Reklama

Pięć koksowników postawiono na ulicach Rzeszowa. Mieszkańcy mogą się przy nich ogrzewać przy niskich temperaturach.

O postawieniu koksowników w poniedziałek (1 grudnia) zdecydował prezydent Rzeszowa Tadeusz Ferenc.

– W Polsce już były przypadki śmiertelne z powodu niskich temperatur. W nocy temperatura spada nawet do -7 stopni C. Policja i tak wykonuje swoją robotę i sprawdza zakamarki, by nikt nie zginął. Ale nie może być wszędzie, więc należy rozstawić koksowniki, by ludzie mogli się ogrzać – polecił swoim służbom prezydent Ferenc.

Koksowniki są na razie w pięciu punktach miasta: na Rynku, placu Wolności, przy galeriach handlowych Graffica i Rzeszów oraz dworcu busów przy kościele oo. Bernardynów.

Ratusz zapowiada, że jeżeli temperatura wynosi -10 st. C i więcej, to kolejne koksowniki zostaną postawione na ul. Hetmańskiej obok przychodni lekarskiej, Targowej, Dąbrowskiego (obok Instytutu Muzyki Uniwersytetu Rzeszowskiego), podmiejskim dworcu i na przystanku przy al. Rejtana niedaleko UR.

redakcja@rzeszow-news.pl

 

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: