Reklama

Pięć firm złożyło oferty do przetargu na zaprojektowanie rozbudowy rzeszowskiej hali Podpromie. Urzędnicy analizują, którą ofertę teraz wybrać.

Najniższa oferta, jaka dotarła do ratusza opiewa na kwotę 485 tys. zł. Urząd Miasta w Rzeszowie wysłał do firm dodatkowe pytania o wyjaśnienie wątpliwości, jakie pojawiły się w ofertach. Jeśli nie będzie komplikacji, to w styczniu przyszłego roku miasto planuje podpisać umowę ze zwycięską firmą.

– I od tego czasu firma, z którą podpiszemy umowę, będzie miała 10 miesięcy na zaprojektowanie przebudowy hali. Pod koniec przyszłego roku, w okolicach października-listopada, projekt powinien być gotowy – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Potem miasto zorganizuje przetarg na wyłonienie firmy, która zajmie się przebudową Podpromia. Ratusz przewiduje, że roboty zaczęłyby się w 2017 r.

To już drugi przetarg na zaprojektowanie przebudowy hali. Poprzedni z września został unieważniony. Wtedy w przetargu wystartowały trzy firmy. Dwie oferty okazały się za drogie, trzecia nie spełniała formalnych wymogów.

O rozbudowie Podpromia mówi się od dwóch lat. Początkowo urzędnicy zastanawiali się nad wybudowaniem nowej hali w Kaczernem, dzielnicy Zwięczycy. Ostatecznie zadecydowano jednak, że lepszym rozwiązaniem będzie dobudowanie do istniejącego obiektu dodatkowych przestrzeni.

Rozbudowa Podpromia będzie tańsza i szybsza niż inwestowanie w nowy obiekt. Koszt inwestycji szacowany jest na ok. 20 mln zł. Budowa nowej hali mogłaby pochłonąć nawet 100 mln zł. Obecnie Podpromie jest w stanie pomieścić ok. 4,3 tys. widzów. Po rozbudowie hali jej pojemność ma się zwiększyć do 6 tys. osób.

(sl)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

  1. Moim zdaniem miasto wojewódzkie powinno mieć porządny stadion (namiastka już jest), halę na co najmniej 10 tys., super basen i kryte lodowisko… a tu klapa
    PS. Szkoda kasy na taka niewielka rozbudowe, bo nigdy nie dostaniemy turnieju rangi miedzynarodowej… tylko Kraków, Wawa, Poznan, Wrocław, Spodek i tak w kolko…

Comments are closed.