Zdjęcie: KMP Przemyśl
Reklama

Do 5 lat więzienia grozi 30-letniego mieszkańcowi Ropczyc, który podczas Marszu Orląt Przemyskich i Lwowskich w Przemyślu krzyczał „Śmierć Ukraińcom”.

Policja w Przemyślu poinformowała o przedstawieniu 30-latkowi zarzutu „stosowania groźby bezprawnej wobec grupy osób ze względu na narodowość ukraińską oraz publiczne nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych”. Wobec mieszkańca Ropczyc został zastosowany policyjny dozór i zakaz opuszczania kraju. Mężczyźnie grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi Komenda Miejska Policji w Przemyślu i nadzoruje je Prokuratura Rejonowa w Przemyślu.

Do zdarzenia doszło 10 grudnia w Przemyślu podczas Marszu Orląt Przemyskich i Lwowskich, który odbył się w 98. rocznicę wyzwolenia Przemyśla spod okupacji ukraińskiej. Marsz upamiętniał Bitwę pod Niżankowicami, w której życie oddały młode Orlęta – harcerze i uczniowie z Przemyśla i okolic. W marszu wzięło udział ok. 1,5 tys. osób. Zorganizowali go m.in. przemyscy nacjonaliści z Młodzieży Wszechpolskiej i Obozu Narodowo-Radykalnego.

W trakcie przemarszu ktoś z tłumu, który przechodził obok Domu Ukraińskiego w Przemyślu, krzyknął “Śmierć Ukraińcom”. Ten moment został zarejestrowany przez kamerę, a nagranie trafiło do internetu. Zawiadomienie o podejrzeniu popełniania przestępstwa w tej sprawie złożył m.in. Andrij Deszczyc, ambasador Ukrainy w Polsce.

„Potępiamy każde działania i wezwania, które prowadzą do wrogości pomiędzy narodami” – napisał w oświadczeniu ambasador Deszczyc.

Oświadczenie w tej sprawie wydał również Związek Ukraińców w Polsce. “Do eskalacji tego typu zachowań prowadzi przyzwolenie na publiczne propagowanie nienawiści na tle narodowościowym i nawoływanie do przemocy ze strony organizatorów marszu, a także pobłażanie dla tego rodzaju działań ze strony administracji rządowej i władz samorządowych” – napisał Związek.

Policjanci zabezpieczyli nagranie i zaczęli ustalać, kto wznosił okrzyk „Śmierć Ukraińcom”. Po dokładanych analizach okazało się, że sprawcą był 30-letni mieszkaniec Ropczyc. Policjanci wystąpili do prokuratury o wydanie nakazu zatrzymania mężczyzny, któremu przedstawiono zarzuty.

Organizatorzy Marszu Orląt Przemyskich i Lwowskich w wydanym oświadczeniu napisali, że okrzyk „Śmierć Ukraińcom” był „prowokacją”.

„W naszej ocenie nie jest przypadkowe miejsce dokonania nagrania, wiele wątpliwości budzi samo nagranie. Skoro nie słychać na nagraniu, co krzyczą uczestnicy Marszu to jakim cudem słychać tak wyraźnie głos jednej osoby?” – napisali w oświadczeniu organizatorzy, którzy sami złożyli zawiadomienie na policję i do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego.

Organizatorzy poskarżyli się, że „to kolejny już w ostatnich miesiącach atak medialny szkalujący dobre imię miasta, przemyskich patriotów, Prezydenta Miasta Przemyśla, Samorządu i innych instytucji zaangażowanych  w kultywowanie pamięci o polskich bohaterach oraz naszej historii przeprowadzony przez władze Związku Ukraińców w Polsce”.

Według organizatorów marszu, odbył się on „bardzo spokojnie i bez żadnych incydentów”. „Wznoszone hasła miały charakter pokojowy i upamiętniające poległych podczas walk w 1918 roku.  Podjęliśmy także wszelkie środki bezpieczeństwa. Na końcu uroczystości minutą ciszy uczciliśmy poległych w walkach Polaków i Ukraińców” – oświadczyli organizatorzy.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl  

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: