Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

Osoby trzecie nie mają związku ze śmiercią 25-letniego Michała B. z Rzeszowa, którego zwłoki znaleziono w niedzielę nad Wisłokiem – twierdzi prokuratura.

We wtorek Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszowa, gdzie nadzorowane jest śledztwo w sprawie wyjaśnienia okoliczności śmierci 25-latka, podała wstępne wyniki sekcji zwłok. Prowadzone śledztwo ma wyjaśnić, czy Michała B. ktoś namówił do samobójstwa. A to oznacza, że na obecnym etapie wykluczono, by mężczyzna był ofiarą zabójstwa. 

Jak informowaliśmy, zwłoki Michała B. znaleziono w niedzielę wieczorem, 8 stycznia, nad Wisłokiem – w rejonie ogrodzenia firmy deweloperskiej Hartbex, blisko rzeszowskiej zapory i nieczynnej Przestrzeni Kwadratowej. Ciało zauważył ok. godz. 17:00 jeden z przechodniów i wezwał policję. Na miejsce natychmiast wysłano policyjną ekipę dochodzeniowo-śledczą. 

Pod nadzorem prokuratury, funkcjonariusze zabezpieczali ślady. Obok ławki znaleźli nóż. Jeszcze w poniedziałek przez cały dzień trwały oględziny na miejscu zdarzenia, zwłoki Michała B. zabezpieczono do badań sekcyjnych, które we wtorek (10 stycznia) przeprowadzono w Katedrze Medycyny Sądowej Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie.

Na ciele 25-latka były liczne rany kłute i cięte w okolicy klatki piersiowej i szyi. Biegli stwierdzili, że wspomniane obrażenia, w szczególności na szyi, to najprawdopodobniej skutek targnięcia się na życie przez Michała B. – Nie ujawniono natomiast żadnych ran lub innych śladów wskazujących na działanie osób trzecich – podała prokuratura. 

Reklama

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - InstagramObserwuj nas na Instagramie!

– Zebrany do tej pory materiał dowodowy – na obecnym, wstępnym etapie – wskazuje, iż bezpośrednią przyczyną śmierci pokrzywdzonego były ujawnione na jego ciele obrażenia ciała powstałe najprawdopodobniej na skutek jego targnięcia się na własne życie przy użyciu ujawnionego przy zwłokach noża – poinformował prokurator Krzysztof Ciechanowski.

Nóż należał do Michała B. Prokuratorzy przesłuchali już członków rodziny 25-latka, jego znajomych. Wiadomo, że mężczyzna był bezrobotny. W toku dalszego śledztwa prokuratorzy będą sprawdzać, czy Michał B. w chwili zdarzenia był pod wpływem narkotyków. Sprawdzany będzie też laptop i telefon komórkowy 25-latka. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama