Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

– Optymalny – tak o budżecie Rzeszowa na 2019 rok mówi prezydent Tadeusz Ferenc. – Rzeszów dawno nie miał tak słabego budżetu – odpowiada PiS. 

We wtorek podczas sesji Rady Miasta Rzeszowa radni dyskutowali nad uchwałą budżetową. To najważniejszy dokument w ciągu roku. – Jak ten czas szybko leci. Mamy już prawie 2019 rok. Od 2002 r. zrobiliśmy bardzo dużo. W 2019 r. planujemy kolejne inwestycje – mówił na początku Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

Wśród planowanych inwestycji wymienił m.in. modernizację ul. Św. Rocha od ul. Św. Marcina do granic miasta (9 mln zł), poszerzenie ścieżki wzdłuż Wisłoka – od Lisiej Góry do ul. Jarowej (2,3 mln zł), remont parków przy ul. Dąbrowskiego (2,3 mln zł) i ul. Rycerskiej (3,8 mln zł).

Ferenc: Finanse w dobrym stanie

Podobnie jak w mijającym roku budżet Rzeszowa na 2019 rok oscyluje wokół kwoty 1,411 mld zł, z czego najwięcej pieniędzy zostanie przeznaczonych na inwestycje – niespełna 402 mln zł, a najmniej na kulturę – niespełna 43,8 mln zł.

W budżecie zapisano także m.in. 22 mln zł na budowę Podkarpackiego Centrum Lekkoatletycznego przy ul. Wyspiańskiego, 50 tys. zł na budowę basenu solankowego przy Szpitalu Miejskim, 4 mln zł na rozbudowę szkoły w Bziance, 17 mln zł na unowocześnienie Podziemnej Trasy Turystycznej, 40 mln zł na wykonanie kanalizacji na os. Budziwój oraz połączenie ulicy Lubelskiej z Warszawską (ok. 8 mln zł).

W przyszłorocznym budżecie są również pieniądze na rewitalizację podwórek na osiedlach Andersa (4,5 mln zł) i  Śródmieście (2,4 mln zł). O szczegółach budżetu na 2019 rok pisaliśmy TUTAJ. – Sytuacja finansowa miasta jest dobra – zapewniał Tadeusz Ferenc.  – Budżet jest optymalny i zapewni sprawne funkcjonowania miasta – dodawał.

PiS: Nadzieja i rozczarowanie

PiS tradycyjnie krytykował budżet. – Po kampanii wyborczej można było się spodziewać  fantastycznych, ambitnych projektów, inwestycji oczekiwanych przez mieszkańców. Budżet jest jednak rozczarowujący. Rzeszów dawno nie miał tak słabego budżetu, brakuje strategicznych inwestycji – mówił Marcin Fijołek, szef klubu PiS. 

Opozycja uważa, że w przyszłorocznym budżecie brakuje inwestycji, które realnie rozwiążą problem korków w mieście. PiS twierdzi, że należy w końcu wybudować wiadukt nad torami, łączący ulice Wyspiańskiego z Hoffmanową, dokończyć Wisłokostradę, ułatwić mieszkańcom wyjazd z osiedli Słocina i Kotuli.

PiS wytknął władzom miasta, że w budżecie na 2019 rok nie ma pieniędzy na budowę parkingów np. na osiedlach Nowe Miasto, czy Piastów, a pieniądze na remont placów zabaw i podwórek są za małe. Ratuszowi dostało się też za to, że okrojono projekt budowy Rzeszowskiego Centrum Komunikacyjnego

– Poza parkingiem i drobnymi inwestycjami drogowymi, [RCK] nie spowoduje, że w ramach jednej kubatury zostanie połączony dworzec PKS i PKP, aby pasażer pod dachem mógł wybrać odpowiednią formę transportu – krytykował Marcin Fijołek. Apelował do władz miasta, by przestały mamić mieszkańców wizualizacjami inwestycji, które nie powstaną. – To rozbudza tylko nadzieję, potem przychodzi rozczarowanie – mówił Fijołek.

Korki, korki, korki… 

Konrad Fijołek, szef proprezydenckiego Rozwoju Rzeszowa, przekonywał z kolei, że polityka rozwoju miasta, którą prowadzi ratusz, jest skuteczna. Dowodem są wyniki tegorocznych wyborów samorządowych – Tadeusz Ferenc po raz piąty z rzędu został prezydentem Rzeszowa, a jego ludzie nadal rządzą w Radzie Miasta. 

Fijołek przypominał, że budżet miasta jest coraz większy. Cztery lata temu wynosił 1 mld zł i zaledwie w ciągu jednej kadencji wzrósł o połowę. Lider Rozwoju Rzeszowa przekonywał, że nowy budżet jest nakierowany na zielone i rekreacyjne inwestycje oraz związane z kulturą i oświatą. Konrad Fijołek odpowiadał też na zarzuty PiS. 

– Bezpłatne bilety dla dzieci to elementy polityki walki z korkami, nowy tabor, nowe wygodne przystanki, 20 mln zł na integrację inteligentnego systemu kierowania ruchem – wyliczał Fijołek. – Problemu korków nie rozwiążemy za pstryknięcie palcem – dodawał. W przypadku Rzeszowskiego Centrum Komunikacyjnego – według Fijołka – problemy udałoby się rozwiązać, gdyby teren dworca PKS był własnością miasta. 

Konrad Fijołek zwrócił się do radnych PiS: – Załatwcie, aby PKS przeszedł do miasta. Wasz starosta [Józef Jodłowski z PiS – przyp. red.] powinien się tym zająć. Nie próbujcie przerzucać tego na miasto.

Temat RCK podjęła także Jolanta Kaźmierczak, szefowa klubu PO. – Inwestycja jest okrojona. Chcieliśmy zrealizować większą wizję, ale nie było możliwości dogadania się z PKS. Ubolewamy nad tym, ale miasto dostosowało się do możliwości, jakie są – mówiła Kaźmierczak.

Zdaniem radnych PO budżet Rzeszowa na 2019 rok nie jest najgorszy. Byłby lepszy, gdyby PiS zaangażował się w pomoc w zdobyciu dla miasta rządowych pieniędzy. – Przygotowano dwie duże inwestycje: obwodnica południowa i Wisłokostrada – przypominała Jolanta Kaźmierczak. Dodała, że w przyszłości warto wrócić do pomysłu budowy Centrum Sztuki Współczesnej, czy Teatru Muzycznego.

O budżecie bez dyskusji 

Po wystąpieniach klubowych dyskusji na temat budżetu nie było, bo zablokował ją radny Sławomir Gołąb z Rozwoju Rzeszowa. PiS był oburzony. – Z dyskusji budżetowej robicie sobie szopkę. Chcecie z tej sali zrobić maszynkę do głosowania. To zaprzeczenie demokracji! – grzmiał Robert Kultys z PiS. 

– Chcecie dyskusji, a nie potraficie dobrze przeczytać uchwały budżetowej. Przewodniczący klubu nie podał żadnego konkretu. Jaki jest więc sens dalej debatować? – odpowiadał PiS Tomasz Kamiński z Rozwoju Rzeszowa. – Brak dyskusji to kneblowanie ust radnym opozycji, bo nie chcecie wysłuchiwać ostrych głosów krytycznych – odgryzł się Marcin Fijołek.

Za przyjęciem budżetu na 2019 rok było 16 radnych, 8 z PiS było przeciw. Tadeusz Ferenc podziękował. – Miasto będzie się rozwijać. Marcin [chodziło o Marcina Fijołka z PiS – przyp. red.], nienawiść cię spali. Nie kłam tyle. Jesteś młodym człowiekiem. Przyszłość przed tobą. Nie powinieneś kłamać – pouczył go Tadeusz Ferenc.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

11 KOMENTARZE

  1. A ile Tadek zapisał w przyszłym roku na ozdoby świąteczne? Będę rozczarowany jak to nie będzie 1,5 mln zł.
    Ach, i pasuje jeszcze wrzucić następne 20 mln zł w tzw. park obok katedry…

  2. Właśnie – taka rejtana pamiętam jak rozpoczął sie remont w 1972 – do dzisiaj nie ma tunelu pod lwowską aż sie prosi aby był – a robiono ten kikut na bazar i nie zrobiono tunelu a dalej most skośny jeszcze planowany w latach 30-tych ubiegłego wieku i dalej wisłoko-strada
    Czyli tragedia – a mamy co temperature na jezdni i tem.powietrza normalnie ktoś ma plewy we łbie i tyle / ręce opadają z powodu tego dziadostwa i tych fanaberii.

  3. Jesteś naiwny oczekując dróg dojazdowych do ul.Batorego.
    Wisłokostrada to było porywanie się z motyką na słońce. Skończyło się zbudowaniem w wiosce nowego targowiska z kawałkiem drogi dojazdowej. I to zaspokoiło ambicje włodarza. O dalszym ciągu zapomniał. Chyba ten Niemiec na A już zaczyna go odwiedzać.
    Inne obiecanki? To nie za tego prezydenta.
    Ten obiecuje wiele, a realizuje tylko światełka.

  4. W punkt!! Właśnie rano śmiałem się i płakałem z tego powodu. Śmiałem, że mamy najdroższe termometry w powiecie, a płakałem, że to za naszą kasę… Fajnie jest wydawać kasę na błyskotki, nie swoją kasę. Mało tego, za prund drogi trzeba płacić, dobrze, że ogrzewania ze spalarni nie ma podłączonego. Słowa bym nie powiedział, jakby te pieniądze wydać na socjal – wiele rodzin mieszka i żyje w ubóstwie w naszym powiecie, dotrzeć do nich i naprawdę pomóc – za te pieniądze z nikomu nie potrzebnych błyskotek na pewno możnaby pomóc wielu rodzinom. ps. jak nie informacja o temper. to informacja o korkach, żenada, tak jakby można było pojechać inną drogą… Stolica imitacji.

  5. “Marcin [chodziło o Marcina Fijołka z PiS – przyp. red.], nienawiść cię spali. Nie kłam tyle. Jesteś młodym człowiekiem. Przyszłość przed tobą. Nie powinieneś kłamać – pouczył go Tadeusz Ferenc”
    I to mówi osoba która nigdy nie opuściła szeregów PZPR

  6. A ile z budżetu poszło na nowe tablice informujące jaka jest temp. powietrza i jezdni? To dla kierowców jest naprawdę niezbędna informacja. I na pewno zmniejszy korki w mieście.

  7. Jak na miasto prawie 200 tyś to miasta nie stać na budowę Wisłokostrady za 110 mln zł ani na drogę od ul.Bł Karoliny do ul.Dębickiej.Trzeba zapomnieć z takim zadłużeniem że miasto ogłosi przetarg na budowie południowej obwodnicy z mostem na 1050 metrów za 550 mln zł a teraz będzie już pewnie ponad 600 mln żł jak nie więcej.Trzeba się teraz skupić na odkorkowaniu centrum przez udrożnienie slepych ulic na obrzeżach miasta których w Rzeszowie jest chyba najwięcej z miast wojewódzkich.Miasto jak nie wykona przebudowy dróg dojazdowych do ul.Batorego to doprowadzi że PKP nie wykona przebudowy przejazd pod torami.

  8. oczywiście, w Rzeszowie musi być najmniej pieniędzy na kulturę. Najlepiej wcale, po co ludzie mają zażywać jakiejkolwiek kultury. Zamknijmy wszystkie miejsca gdzie mogą się odbyć koncerty i siedźmy po pracy w domu a po 20 do spania. Miasto dla starych dziadów, pora się wyprowadzać.

  9. A balonu nad rzeszowskim skateparkiem jak nie bylo tak nie ma, az nie chce mi sie wyliczac ulamka z calego tego budzetu ktory musialby pojsc na odbudowe balonu i założenie go 🙂

Comments are closed.