Senator Aleksander Bobko poparł Wojciecha Buczaka na prezydenta Rzeszowa

Reklama

– Rzeszów potrzebuje nowego pomysłu, nowego otwarcia – mówił w poniedziałek prof. Aleksander Bobko, senator PiS, który poparł kandydaturę Wojciecha Buczaka (PiS) w walce o fotel prezydenta Rzeszowa.

 

W poniedziałek przed południem w budynku biblioteki Uniwersytetu Rzeszowskiego były rektor tej uczelni w latach 2012-2015, obecny senator PiS – prof. Aleksander Bobko, poparł oficjalnie Wojciecha Buczaka w tegorocznych wyborach samorządowych (21 października) na prezydenta stolicy Podkarpacia. Zaskoczenia nie ma, bo senator Bobko na początku września pojawił się na konwencji programowej Buczaka.

Prof. Aleksander Bobko mówił o wieloletniej współpracy z obecnym posłem PiS. – Znamy się już od prawie ćwierć wieku – podkreślał senator. Obaj współpracowali już przy wyborach samorządowych w 1994 i 1998 roku. W latach 1998-2002 Bobko był w radzie miasta, a także w zarządzie miasta Rzeszowa. 

Potem Aleksander Bobko i Wojciech Buczak połączyli siły m.in. w staraniach o budowę w Rzeszowie pomnika płk. Łukasza Cieplińskiego, czy przy nadaniu tytułu doktora honoris causa UR arcybiskupowi Ignacemu Tokarczukowi. Od trzech lat obaj są w parlamencie. 

– Z dużą satysfakcją przyjąłem decyzję PiS, jak i posła, że kandyduje na stanowiska prezydenta Rzeszowa. Z wielkim szacunkiem odnoszę się do głównego konkurenta – Tadeusza Ferenca, do jego dorobku, do tego co robił w Rzeszowie przez 16  lat – mówił prof. Bobko.

– Jestem jednak przekonany, że Rzeszów potrzebuje nowego pomysłu, nowego otwarcia. Dobre rzeczy, których jest niemało, trzeba kontynuować, natomiast teraz czas na nowe pomysły i nowego prezydenta – uważa senator PiS.

Stwierdził, że „cechy osobowościowe i własne pomysły” Wojciecha Buczaka „dają nadzieję, że Rzeszów może mieć nowego dobrego prezydenta”. Prof. Bobko ma nadzieję, że ostatnie tygodnie kampanii wyborczej będą „okresem szlachetnej rywalizacji” i nie będzie „brudnej, negatywnej kampanii”, a konkurenci będą się szanowali.

To wydaje się jednak mało realne. Buczak oraz jego polityczne środowisko w ostatnich dniach wytykają różne błędy Ferencowi, a ratusz ostatnio zareagował groźbą pozwu sądowego, jeżeli poseł PiS nie przeprosi za słowa o „pustych obietnicach” składanych w ostatnich latach przez urzędującego prezydenta. 

Wojciech Buczak podziękował Aleksandrowi Bobce za udzielone mu poparcie. – Mamy wspólnie biuro, gdzie wielu ludzi znajduje rozwiązanie swoich problemów. Jestem przekonany, że tak też może być w Rzeszowie – mówił Buczak.

Kandydat PiS na prezydenta Rzeszowa, jako przykład dobrej współpracy polityków, samorządowców i parlamentarzystów wskazał rządowy program „Polska Wschodnia”, z którego pieniądze na swój rozwój dostawały choćby rzeszowskie uczelnie, m.in. Politechnika Rzeszowska, czy Uniwersytet Rzeszowski.

Oprócz Tadeusza Ferenca i Wojciecha Buczaka, w wyborach na prezydenta Rzeszowa wystartuje także Maciej Masłowski, rzeszowski poseł Ruchu Kukiz’15., który chwali politykę… Ferenca. Termin rejestracji kandydatów na prezydenta mija 25 września. 

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama