Reklama

– Sam nic bym nie zrobił, gdyby nie wspaniali mieszkańcy – mówił Tadeusz Ferenc po odebraniu nagrody „Wykrzyknik Newsweeka” za najlepszego prezydenta w Polsce.

Prezydent Rzeszowa nagrodę odebrał we wtorek we Wrocławiu podczas Kongresu Regionów. Ranking 15. najlepszych prezydentów polskich miast przygotował tygodnik „Newsweek”. Najlepszym prezydentem okazał się Tadeusz Ferenc.

„Newsweek” przypomniał, że w Rzeszowie za rządów Ferenca zrealizowano inwestycje warte 3,7 mld zł. Gdy Ferenc przychodził do ratusza w 2002 r. budżet miasta wynosił 387 mln zł, dziś jest cztery razy większy. W przeliczeniu na jednego mieszkańca miasto wydaje na inwestycje rocznie prawie 3 tys. zł. – To najlepszy wynik w kraju – podkreśla tygodnik.

Tadeusz Ferenc, po odebraniu nagrody, powiedział, że jest ona tak naprawdę nagrodą dla mieszkańców Rzeszowa.

– Sam prezydent z całą pewnością nic by nie zrobił, gdyby nie wspaniali mieszkańcy, gdyby nie uczelnie, gdyby nie biznesmeni, gdyby nie lekarze, gdyby nie ludzie kultury, gdyby nie ludzie sportu. Tej nagrody nie byłoby, gdyby nie było ogromnych inwestycji, gdyby nie było pieniędzy unijnych – powiedział prezydent.

Ferenc uważa, że na sukces miasta składa się również i to, że miasto może liczyć na pieniądze z budżetu państwa. Prezydent podkreślił, że Warszawa i ministerstwa „bardzo pozytywnym okiem patrzą na Podkarpacie i na miasto Rzeszów”.

– Oczywiście są krytykanci, że fontanna, że kwiatków za dużo, ale większość ludzi się cieszy że właśnie tak jest, że jest dobra komunikacja, i oczywiście są dobre drogi. Studenci mówią: „A zróbmy jakiś piękny budynek, a zróbmy piękny plac zabaw przy Bohemie”. Mądrość jest w wielu głowach i należy tych głów słuchać, co mówią, co mówią mieszkańcy, co myślą i jakie chcą mieć miasto – powiedział Tadeusz Ferenc.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

3 KOMENTARZE

  1. Chcesz Rzeszów porównywać do wioski, czy do metropolii (np. Lublin) Co Ci w ogóle da kładka?, tyle ze sobie rowerem pojeździsz. Zapotrzebowanie na energie elektryczną rośnie i będzie rosło coraz bardziej. Zamiast wysyłać pieniądze z miasta do innych elektrowni np Połaniec lub Nowa Sarzyna, które wysyłają pieniądze do Rosji lub na Śląsk to lepiej kasę zatrzymać w mieście i dodatkowo dać zatrudnienie ludziom. Podkarpacie to potęga biomasy, a ja osobiście widziałem kombajny rozdrabniające jodły o średnicy 1,5m. Oprócz zatrudnienia w mieście to jeszcze region Podkarpacia na tym zarobi. To jest właśnie innowacja! Postawiły na to Węgry i teraz stawia również Lubelszczyzna tylko my jak zwykle z tyłu. Dodam, że w Lubelskim będą takie dwie elektrownie budowane przez prywatnego inwestora zaproszonego przez tamtejszego wojewodę.

  2. Panie Prezydencie: Lublin nas przegoni, a to Rzeszów ma być stolicą innowacji. Niech na południu miasta powstanie elektrownia na biomasę szybciej niż w LUBLINIE. Dzięki temu miasto stanie się niezalezne energetycznie, stworzy ogrom miejsc pracy i będzie można sprzedawać ciepłą wodę do Boguchwały i Tyczyna

Comments are closed.