Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

Redakcja „Wspólnoty” przyznała Tadeuszowi Ferencowi tytuł „Samorządowca Roku 2018”. Chwalą go inni prezydenci polskich miast, na współpracę z Ferencem narzeka wojewoda podkarpacki Ewa Leniart (PiS).

Wyróżnieniem, jakie otrzymał prezydent Tadeusz Ferenc, w poniedziałek pochwalił się Urząd Miasta Rzeszowie. Z informacji zamieszczonej na stronie ratusza dowiadujemy się, że Ferenc “wprowadził miasto na ścieżkę szybkiego rozwoju”, Rzeszów jest miastem “przyjaznym dla inwestorów, pełnym innowacyjnych przedsiębiorstw”.

“To właśnie innowacje są jego oczkiem w głowie” – twierdzi ratusz. Tadeusz Ferenc jeździ po świecie, to co zobaczy za granicą próbuje przenosić na grunt rzeszowski, jak np. okrągłą kładkę, którą podpatrzył w Szanghaju. Ferenc zabiega, by z każdym rokiem Rzeszów był coraz większy, a do tego rządzi w ratuszu twardą ręką, urzędników często stawia do pionu. 

“Potrafi nocami objeżdżać Rzeszów sprawdzając stan infrastruktury, postępy prac na budowach oraz zaawansowanie miejskich inwestycji. (…) To dobry gospodarz, jednak bardzo wymagający wobec podwładnych. Czasami każe załatwiać sprawy nie do załatwienia. Ale jest skuteczny” – zachwala Urząd Miasta w Rzeszowie. 

Tadeusza Ferenca chwalą prezydenci innych polskich miast. “To wizjoner i jeden z najwybitniejszych samorządowców ostatnich lat w Polsce. Rzeszowianie mają ogromne szczęście, że za sterem od lat stoi u nich inspirator wielu zmian i nowoczesnego sposobu myślenia” – tak o Ferencu mówi Arkadiusz Wiśniewski, prezydent Opola, cytowany przez “Wspólnotę”.

“Tadeusz Ferenc jest dobrym menedżerem, który umiejętnie zarządza zasobami Rzeszowa. Jest liderem potrafiącym współpracować ponad politycznymi podziałami i skutecznie realizującym wizję rozwoju swojego miasta” – to opinia Krzysztofa Żuka, prezydenta Lublina.

Tadeusza Ferenca chwalą też w Unii Metropolii Polskich i w Związku Miast Polskich. Ten drugi twierdzi, że to właśnie Ferenc miał rację, twierdząc, że ogromny wpływ na rozwój miasta ma wpływ poszerzenia granice, bo współpraca z okolicznymi gminami  to za mało. “Rzeszów należy do najszybciej i najbardziej dynamicznie rozwijających się metropolii w Polsce” – podkreśla Igor Zachariasz, dyrektor Biura Unii Metropolii Polskich.

Inaczej politykę Tadeusza Ferenca postrzega Ewa Leniart (PiS), wojewoda podkarpacki, która nie ma najlepszych relacji z prezydentem Rzeszowa. Leniart krytykuje Ferenca za to, że miasto nie jest aktywne w zdobywaniu pieniędzy z budżetu wojewody, zajmuje ostatnie miejsce, a i wysokość dotacji przypadająca na jednego mieszkańca Rzeszowa z programów rządowych plasuje miasto na średnim poziomie.

Tadeusz Ferenc rządzi Rzeszowem od 2002 roku. Podczas ubiegłorocznych wyborów samorządowych zdobył prawie 64 proc. wszystkich głosów, głosowało na niego ponad 51 tysięcy mieszkańców – najwięcej w historii. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

17 KOMENTARZE

  1. To nie znaczy, ze trzeba budowac gdzuekolwiek, byle jak byle szybko. Od planowania infrastruktury w Rzeszowie jest caly urzad i troche ludzi zatrudnionych. A wciskac ludziom mieszkania ( kiedy woleli by szeregowki) bez dojazdu, autobusy, szkoly, sklepu to nie jest fair. Zreszta przydaly by sie tez tereny pod osiedla domkow jednorodzinnych ( a to rodziny w nich mieszkajace placa najwiekszy pit, od nieruchomosci i vat) a w Rzeszowie woli sie sprzedac ziemie developerowi pod studentow niz lokalnym mieszkancom. A ludzie placacy ten duzy pit itd zmuszeni sa kupowac dzialki w miejsciwosciach poza Rzeszowem i tam placic podatki po to by student zaplacil kilka zlociszy w vacie za piwo i zaplacil czynsz na lewo.

  2. Wszystkie parki zabudowane, blokowiska bez ladu i skladu, bez przedszkoli, szkol za to z kosciolami. Smog i brak spojnej sieci cieplowniczej ( albo chciaz wymagan dla deweloperow, zeby budowali np. osiedlowe kotlownie z porzadnymi filtrami ). Brak planu zagospodarowania co oznacza ze kazdy buduje sie jak chce, za oknem moga ci wybudowac 20 pietrowy blok lub hipermarket a nowe ulice sa krete i waskie jak w wiejskim wesolym miasteczku. Zero zajezdni, petli i przystankow na nowo budowanych osiedlach. Deweloprzerzy rzadza miastem nie prezydent. Do Wisloka strach palec wlozyc a my z niego pijemy. No ale kwiatki ladne. Wq…wiaja mnie na maxa, ze to na nie kasa znowu poszla, jak je mijam odwozac dziecko kilka km do szkoly bo ta obok i tak za daleko i przepelniona. Ludziom kwiatki oczy przyslonily. Prezydent byl dobry ale sie mocnow wypalil i chyba juz nie wie na czym zalezy ludziom i a za bardzo widzi na czym zalezy deweloperom.

  3. Kiedy ten rozwój będzie z sensem? Powstają blokowiska, bez szkół i zaplecza, nie mówiąc już o dojazdach, to porażka. Rzeszów rzeczywiście jest łady i czysty, (no może nie wliczając powietrza). Przykład nowe osiedle na Słocinie. Już jest wielki problem w wyjazdem, a co będzie jak skończą Dzielnicę Parkową? Trzeba by trochę z głowa a nie tylko pod developerów. Choć rozumiem, że z tego zyski są największe pewnie….

  4. Pomylił Pan mieszkańcu przemysla. Jest na odwrót. Miejsca pracy to mieszkania. Dlatego developerzy nie budują w przemyślu. W małych miejscowosciach jest pełno mieszkań wystawionych na sprzedaż za półdarmo więc po co developerzy mieliby budować. Tam nie ma pracy zakładów lotniska ani studentów.

  5. Sam pomyśl. Rzeszów to olbrzymie miasto wojewódzkie i… Studenckie. To napędza biznes. I kupowanie mieszkań. Cała reszta małych miasteczek jak Krosno Jasło Sanok Debica Przemysl Jarosław pustoszeje bez wzgledu na to jakich ma prezydentów. To samo w lubelskim i wszedzie… Chełm Zamosc wymiera. Nie znam innego mista w Polsce, które nie jest wojewódzkim i się rozwija. Kasa również ta unijna najpierw trafia do duzych miast i tu zostaje. Kraków Warszawa Rzeszów. A do małych już nie dociera.

  6. Mieszkania to są miejsca pracy. Mieszkania napędzają lokalna gospodarkę. Sam pomysl. Rodzina kupuje mieszkanie. Kupuje meble, kupuje farby, podłogi wanny, wucety tapety lampy… Zarabiają sklepy i hurtownie. Ktoś to musi wykończyć zamontować. Potem kupują sprzet agd i tv.

    Można tak robić jak w moim Przemyślu. Rzucać kłody pod nogi deweloperom. Nie ma mieszkań nie ma pracy i ludzie wyjeżdzają a miasto pustoszeje. Pomyśl następną razą nim coś tak nieodpowiedzialnego napiszesz. Co do pana Ferenca Rzeszów wygrał w totolotka. Takiego drugiego już nie będzie.

  7. CZASEM AŻ SERCE BOLI PATRZEĆ, JAK SIĘ ZAMĘCZA NASZ KOCHANY SOŁTYS MIASTA RZESZOWA. CIĘŻKO PRACUJE, WSZYSTKIEGO DOPILNUJE. I TYLKO CZASEM NIEKTÓRZY WBIJAJĄ MU SZPILKI. TO NIE LUDZIE – TO WILKI!

    To ja pisałem, Gość z Rzeszowa.

  8. Czytaj ze zrozumieniem. Tą nagrodę przyznali Developerzy. A ogólnie to najgorsze powietrze mamy gorsze niz w krk. I co? Zrobili z tym coś? Nie bo lepiej bilety rozdać darmowe.

  9. Tylko by chcieli przyłączać do Rzeszowa kolejne Matysówki i inne Krasne, a o to co już jest, nie dbają w ogóle, ani o drogi, ani o oswietlenie ani o bezpieczeństwo… Na senatorskiej w tym błocie to sie nawet rowery dwa nie wyminą aby się nie ochlapać po kolana. Dramat rządzenia widać na każdym kroku, łącznie z odśnieżaniem i utrzymaniem dróg, które juz powstały. Widać, że gospodarz nie nadąża za dynamiką zmian o jakie sam zabiegał. A współpracownicy robią go w bambuko ubijąc przy tym swoje interesy. Tylko gada głupoty ze np na załęże wpompował 382 miliony? Co za brednie…? W co wpompował? Nie w załęże tylko w s19-stkę, która nie służy mieszkancom załęża tylko innym. To samo czeka Budziwój… Jak już wybudują drogę południową, która wyprowadzi ruch z centrum do budziwoja kotkując go całkowicie to Herbowa, Senatorska i inne jana Pawła, Kwiatkowskiego zostaną nietknięte przez następne 30 lat bo usłyszycie podobne brednie ze przeciez w budziwój wpompowano 450 mln! Ze nie wspomnieć o wszystkomogącej developerce, której bezkrytycznie pozwala sie zabierać ostatnie zakątki zielonego rzeszowa, które powinny służyć wszystkim a nie tylko najbogatszym, którzy wykupią sobie teren rekreacyjny nad wisłokiem czy żwirownią na własność i postawią szlaban oraz srodkowy palec uczciwie pracującej biedocie. Plus prezenciki od miasta a to dla milenium droge i teren a to galerie a to pozwolenia na molochy straszące ludzi jak na lubelskiej czy paskudne hartbexy. Szkoda słów dobrze ze zyje i pracuje za granicą.

Comments are closed.