Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

28 lip na deptaku to za mało. Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa chce, aby na ulicy 3 Maja pojawiło się więcej zieleni.

Deptak przy ul. 3 Maja w ub. roku przeszedł gruntowny remont. Prace wówczas wykonała firma Strabag za 7 mln zł. Kostkę zastąpiły granitowe płyty, pojawiły się nowe elementy małej architektury, „okno czasu”, a także drzewa. Te, które obecnie cieszą oczy mieszkańców to lipy drobnolistne Golden Globe. Mają one 2,5 wysokości, a średnica korony w kształci liści wynosi od 1 do 1,2 m. Jest ich 28.

Drzewa na deptaku są również podświetlane oraz automatycznie nawadniane. Oprócz tego, na ul. 3 Maja posadzono także kwiaty oraz powstał trawnik.

Dla Tadeusza Ferenca, prezydenta Rzeszowa, to jednak zbyt mało zieleni, jak na miejsce, po którym codziennie spacerują setki osób.

–  Na deptaku jest za pusto, te nasadzenia, które są, to za mało. Trzeba dodać nowe, które będzie można ustawić w donicach, aby bardziej zazielenić deptak – powiedział Tadeusz Ferenc.

Póki co nie wiadomo jeszcze, jakie drzewa miałyby jeszcze dodatkowo stanąć na deptaku.
Ładnie wyeksponowana zieleń w centrum miasta  i odpowiednio podświetlona to “konik” Ferenca. Przypomnijmy, że przy al. Cieplińskiego w ub. r. podświetlono rośliny znajdujące się w pasie zieleni. Wężem świetlnym opleciono również drzewo, które stoi na placu Farnym.

Ponadto, jeszcze w ub. r. Tadeusz Ferenc zapowiedział swoim urzędnikom, że chce, by przy nowych nasadzeniach kontynuować to, co zrobiono w pasie zieleni przy al. Piłsudskiego. Chodzi o to, by każde nowe drzewo w Rzeszowie zostało podświetlone jak te, które znajdują się w pasie zieleni jednej z głównych arterii miasta.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.