Zdjęcie: Materiały Galerii Rzeszów
Reklama

Na zabudowę podcieni znajdujących się nad wejściem do Galerii Rzeszów nie chcą zgodzić się radni wskazując, że to przestrzeń publiczna miasta. Inwestor przekonuje, że taka zabudowa będzie z korzyścią dla mieszkańców.

Zabudowa podcieni Galerii Rzeszów to jeden z gorących tematów, który od kwietnia 2017 roku przewija się przez sesję Radę Miasta.

Przypomnijmy, że Ryszard Podkulski, właściciel Galerii Rzeszów, chce wprowadzić trzy istotne modyfikacje swojego obiektu, na które zgodę muszą wyrazić radni miejscy. Chodzi o wybudowanie zewnętrznej windy obok wejścia do Hotelu Rzeszów w Galerii Rzeszów, zwiększenie dopuszczalnej wysokości wieżowca z 45 m do 100 metrów zabudowanie podcieni znajdującego się przy wejściu do obiektu. W zabudowanych podcieniach ma zostać ulokowana jedna z prestiżowych sieci kawiarni.

O ile dwie pierwsze propozycje nie budzą większego sprzeciwu wśród radnych, ba, niektórzy to nawet bardzo się cieszą, że inwestor chce rozbudować swój obiekt w górę, o tyle zabudowa podcieni już od samego początku budziło kontrowersje.

Konsekwencją tych wątpliwości było to, że w kwietniu 2017 roku projekt uchwały zmieniającej miejscowe plany zagospodarowania tak, aby inwestor mógł rozbudować galerię, trafiły do Komisji Gospodarki Przestrzennej, a w styczniu br. Rada odrzuciła ten projekt.

Nie jest to też równoznaczne z tym, że temat został zakończony. Chociażby dlatego, że Anna Raińczuk, dyrektor Biura Rozwoju Miasta, zapowiedziała, że zostanie przygotowany kolejny projekt uchwały w tym zakresie.

Inwestor nie czekając bezczynnie na decyzję radnych postanowił wysłać do nich pismo, gdzie tłumaczył wątpliwości związane z zabudową podcieni.

W dokumencie czytamy: „W pierwszej kolejności pragniemy zdementować istniejące wątpliwości, jakoby proponowane przez nas rozwiązanie miało negatywny wpływ na istniejące w pobliżu Galerii Rzeszów ciąg dla pieszych. Zabudowanie podcieni (…) nie wpłynie w żaden sposób negatywnie na możliwości komunikacyjne osób pieszych w obrębie ul. Piłsudskiego”.

Spółka zarządzająca Galerią Rzeszów zapewnia również, że nie widzi przeszkód w tym, aby stosowną uchwałę Rady Miasta uszczegółowić w taki sposób, by zabudowana przestrzeń podcieni mogła być wykorzystywana tylko i wyłącznie jako miejsce do prowadzenia działalności gastronomicznej.

Przedstawiciele spółki zauważają również, że w myśli ustawy z 2003 roku o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym, przestrzeń podcienia ma „cechy funkcjonalno-przestrzenne” oraz ma „utylitarny charakter przestrzeni publicznej.”

„Przeszklone podcienia galerii oraz istniejąca w nich kawiarnia z całą pewnością korzystnie wpłynie na realizację potrzeb mieszkańców w zakresie kontaktów społecznych, niż obecnie istniejąca pusta i niewykorzystana przestrzeń” – uważa spółka i dodaje, że jest gotowa do wyjaśniania wszelkich wątpliwości dotyczących zabudowy podcieni.

Andrzej Dec uważa jednak, że to nieporozumienie. „Przestrzeń przed galerią ma być ogólnodostępna. Jeśli już coś tam zmieniać, to warto by rozważyć zakazanie sytuowania w niej jakiegokolwiek handlu z budek, czy straganów” – napisał na blogu Dec.

Dec swoje stanowisko w tej sprawie opiera na wieloletnim doświadczeniu dotyczącym dyskusji na temat uchwalania planów zagospodarowania przestrzennego a także na opiniach architektów i urbanistów, z którymi rozmawia.

„Żaden z nich nie poparł zamiarów inwestora” – twierdzi Dec na blogu i dodaje: „(…) istota sporu nie sprowadza się do tego, jak miałaby ta zabudowa wyglądać, ale tego czy tę wolną przestrzeń w ogóle wolno mieszkańcom odbierać”.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.