Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News
Reklama

Zarówno Filharmonia Podkarpacka, jak i Teatr im. Wandy Siemaszkowej publiczność zaproszą dopiero latem. Najwcześniej, bo już za tydzień, otwarte dla widzów zostanie kino Zorza.

Od 6 czerwca wznowić działalność mogą teatry, filharmonie i kina. W Rzeszowie właśnie trwają przygotowania do ich uruchomienia. – Dezynfekowane są wszystkie fotele oraz pomieszczenia – mówi Katarzyna Kazanecka z działu marketingu Zorzy.

Co ważne, do kin wpuszczane będą te tylko osoby, które zasłonią twarz. „Przy wejściu do kina oraz na sale kinowe staną dozowniki z płynem dezynfekującym” – zapowiada Zorza. 

W Zorzy dostępna będzie tylko połowa miejsc. Duża sala pomieści 259 osób, mała sala – 22, a ogródek kina tylko 10. Po każdym seansie sale będą odkażane. A obostrzeń będzie jeszcze więcej.

Ze względu na to, że wiele premier filmowych zostało przeniesionych na późniejsze terminy, po otwarciu Zorza zagra filmy z repertuaru kin studyjnych.

Na jej ekrany zawitają m.in. „Nasz czas” o małżeństwie, które decyduje się żyć w otwartym związku i stopniowo prowadzi swoją relację na skraj przepaści, a także „Eastern”, czyli szokująca wizja Polski, w której broń jest legalna, obowiązuje prawo krwawej zemsty, a pomiędzy zwaśnionymi rodami trwa wojna.

Pierwszy maj bez Łańcuta

Filharmonia planuje dać przynajmniej jeden koncert przed końcem sezonu. Kiedy? Dla jakiej publiczności? – Za wcześnie na mówienie o szczegółach. Być może dla 150 osób – odpowiada prof. Marta Wierzbieniec, dyrektor Filharmonii Podkarpackiej i dodaje, że trwają prace nad programem koncertu.

W oczekiwaniu na przyjęcie publiczności filharmonia transmituje koncerty w telewizji polskiej. Ostatni wyemitowano w niedzielę (31 maja) o godz. 18:00, a planowany jest następny. – Będzie on poświęcony klasyce, a nagrany z zachowaniem środków ostrożności – zastrzega dyrekcja filharmonii.

59. Muzyczny Festiwal w Łańcucie, który zgodnie z tradycją miał się odbyć w maju, został odłożony. Mimo to jego organizatorzy wierzę, że rok 2020 nie jest stracony. – Liczymy, że wkrótce wirus przestanie się rozprzestrzeniać i wrócimy do pełnej działalności. Mamy wiele możliwości. Bierzemy pod uwagę jesień – zdradza nam prof. Marta Wierzbieniec.

Nie jest pewne, czy festiwal odbędzie się w Łańcucie, i czy z udziałem publiczności. Jako miejsce gotowe przyjąć festiwal organizatorzy wskazują m.in. Filharmonię Podkarpacką w Rzeszowie.

Teatr latem

„Siemaszka” stopniowo “odmraża” działalność artystyczną. 8 czerwca do regularnej, stacjonarnej pracy wrócą wszystkie działy odpowiedzialne za bieżącą działalność teatru, w tym dział marketingu i sprzedaży.

Za 3 tygodnie aktorzy „Siemaszki” wznowią próby do spektaklu „Iwona, Księżniczka Burgunda” w reż. Waldemara Śmigasiewicza, które zostały zawieszone w połowie marca.

– Ustaliliśmy nowy termin premiery przedstawienia, to 11 lipca. Premiera połączona będzie z planowanymi obchodami 59. Międzynarodowego Dnia Teatru, w tym z doroczną ceremonią wręczenia nagród teatralnych oraz ogłoszeniem wyników plebiscytu WANDA’20 – mówi Jadwiga Skowron, pełnomocnik dyrektora teatru.

Przypomnijmy, że „Siemaszkowa” planuje grać latem, o czym pisaliśmy TUTAJ

marcin.czarnik@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: