Zdjęcie: Anna Petynia. Spektakl "Idiota"
Reklama

– Nie interesuje mnie odtwarzanie tamtej rzeczywistości, a to, co się dzieje ze mną, gdy czytam książkę – mówi Szymon Kaczmarek, reżyser „Idioty” wg Dostojewskiego. Aby przekonać się, jak młody reżyser odczyta klasyczną rosyjską powieść XIX-wiecznego twórcy musicie koniecznie zajrzeć do Teatru im. W. Siemaszkowej w Rzeszowie.

Podczas tegorocznej edycji Festiwalu Nowego Teatru mogliśmy zobaczyć genialny spektakl w reżyserii Janusza Opryńskiego „Św. Idiota” na podstawie powieści Fiodora Dostojewskiego pt. „Idiota”. Wówczas mieliśmy do czynienia z klasycznym przedstawieniem – aktorzy mówią tekstem zgodnym z dziełem wybitnego pisarza z XIX wieku, są w strojach z epoki, fabuła, choć skrócona na potrzeby teatru, jest zgodna z powieścią.

Wydawałoby się więc, że na kolejną adaptację Dostojewskiego „Siemaszka” zdecyduje się może w nowym sezonie. Okazuje się jednak, że rzeszowski teatr w tym roku stawia na „idiocenie” i kolejną adaptację Dostojewskiego proponuje już w sobotę 16 grudnia. Tym razem za sterami reżyserskimi stanie młody Szymon Kaczmarek, który przyznał, że wcześniejszych scenicznych wersji „Idioty” nie widział.

– Nie interesuje mnie odtwarzanie tamtej rzeczywistości, a to, co się dzieje ze mną, gdy czytam książkę. A jeśli jestem wstanie odszukać te same postawy sprzed 100 lat we współczesności, to znaczy, że pewne sprawy nie zostały załatwione – mówi Szymon Kaczmarek.

O tym, że młody reżyser nie odtwarza ówczesnych realiów rosyjskich świadczy chociażby fakt, że aktorów na scenie zobaczymy we współczesnych strojach. Mariola Łabno-Flaumehaft,  która wcieli się w postaci Dziwki i Lizawiety, wystąpi w kabaretkach i lateksowych spodenkach, z dużym lizakiem, którego ssanie przypominało nieco stosunek oralny.

Dziwką II i Agłają będzie z kolei Joanna Baran, która również wystąpi w kabaretkach, spódnicy mini i niebieskiej peruce, a Rogożyn, czyli nowy nabytek „Siemaszki”, Mateusz Rząca będzie miał na sobie dresy i sportową koszulkę, coś na wzór kibola (?).

Kolejną rzeczą, którą jedni widzowie zobaczą od wewnątrz, inni z perspektywy, jest scenografia – bardzo uboga, w porównaniu z tą, którą przywiózł ze sobą chociażby Opryński niedawno do Rzeszowa. U Kaczmarka „Idiotę” niektórzy będą mogli zobaczyć siedząc na scenie, a inni na widowni.

Wiemy też, że podróż z Szymonem Kaczmarkiem przez „Idiotę” Dostojewskiego będzie rozpoczynać się od Nastazji Filipownej (Sylwia Gola) i na niej się ona będzie również kończyć, podobnie jak w samej powieści. To wobec niej będzie się określał Książe Myszkin (Mateusz Mikoś), powracający niespodziewanie z zagranicy za sprawą bogaty człowiek, który w powieści jest nazywany tytułowym idiotą. I to właśnie on będzie uruchamiał pozostałych bohaterów tym jak się zachowuje, co mówi, o co pyta, do rozpoczynania monologów.

Szymon Kaczmarek, jako oś spektaklu, wybrał Nastazję Filipowną, bo jak sam podkreślił, to jego gest w stronę skrzywdzonej kobiety. – Nie chciałbym ją traktować jako kurwy, a tak się ją traktuje. Z czego to wynika? Może z jej doświadczenia życiowego? – pyta retorycznie Kaczmarek.

Nastazja, mając siedem lat, trafia pod ręce bogatego Tockiego, który daje jej pieniądze, ubrania. Trafia do niego, gdy matka i siostra już nie żyją, a ojciec popełnił samobójstwo. Tocki za opiekę chce czegoś więcej. O ile Dostojewski to sygnalizuje, tak Kaczmarek mówi wprost, Nastazja była kochanką Tockiego. Ten też później inicjuje jej sprzedaż, co podłapuje Rogożyn, który jest w stanie zapłacić naprawdę sporo.

– Starcie z Dostojewskim jest czymś niesamowitym. To spotkanie z tą literaturą, która pokazuje bardzo rozbudowaną wizję świata, która składa się z momentów bardziej i mniej ciekawych, z momentów trudnych i miłych. Nagle, jak w życiu, pojawia się coś takiego, czego nie jesteśmy w stanie pojąć – mówi Szymon Kaczmarek.

Adaptacją, dramaturgią i opracowaniem muzycznym spektaklu zajął się Żelisław Żelisławski, scenografię przygotowała Kaja Migdałek. W spektaklu wystąpią: Joanna Baran, Sylwia Gola, Mariola Łabno-Flaumenhaft, Paweł Gładyś, Mateusz Marczydło (gościnnie), Mateusz Mikoś, Szymon Rząca i Robert Żurek.

Premierowo „Idiotę będzie można zobaczyć 16 grudnia (sobota) o godz. 19:00, a także o tej samej godzinie w niedzielę (17 grudnia, wtorek (19 grudnia) i czwartek (21 grudnia). Po czwartkowym spektaklu odbędzie się również spotkanie Dyskusyjnego Klubu Teatralnego.
Bilety w cenie 30/40 zł można kupić w kasie teatru.

Dla naszych Czytelników mieliśmy podwójne zaproszenia na spektakl. Aby je wygrać należało odpowiedzieć na pytanie: Z jakiego teatru pochodził zespół aktorski, z którym Janusz Opryski przygotował „Św. Idiotę”, wystawianego podczas FNT?

Prawidłowa odpowiedź to: Teatr Polski w Bielsku-Białej. Zaproszenie wygrała Katarzyna Strojna. Gratulujemy!

AKTUALIZACJA: Premiera „Idioty” została odwołana. Jedna z aktorek na próbie generalnej doznała kontuzji nogi. Nowa data premiery „Idioty” została wyznaczona na 14 stycznia 2018 roku. Więcej TUTAJ.

Zdjęcie: Anna Petynia

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama