Linia „Zobacz Rzeszów” będzie kursować dłużej? Ferenc: „Kursy wstrzymano bez uzgodnienia”

15
Zdjęcie: Urząd Miasta w Rzeszowie
Reklama

Specjalna linia „Zobacz Rzeszów” kursuje od maja do końca września. Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, chce ten okres wydłużyć.

Specjalna linia autobusowa „Zobacz Rzeszów” to pomysł Tadeusza Ferenca, który uznał, że warto pokazywać najważniejsze inwestycje w mieście i największe atrakcje turystyczne.

Pierwszy kurs w sezonie zazwyczaj odbywał się 3 maja w dniu, kiedy Rzeszów bawił się podczas Święta Paniagi w samym centrum miasta. Ostatni zazwyczaj planowany jest na koniec września. Później następuje kilkumiesięczna przerwa. Taki układ nie podoba się Tadeuszowi Ferencowi.

– Dlaczego nie ma wycieczek po Rzeszowie? Trzeba do nich wrócić. Wstrzymaliście je bez uzgodnienia ze mną – zarzucił w poniedziałek swoim pracownikom prezydent Ferenc.

Póki co nie wiadomo jeszcze, jak okres kursowania linii specjalnej miałby się wydłużyć. Urzędnicy zastanawiają się, nad tym, aby pierwszy kurs odbył się już na przełomie marca i kwietnia, ostatni pod koniec października.

– To tak naprawdę zależy od pogody i zainteresowania mieszkańców. Jeśli będzie ono duże, to jak najbardziej wydłużymy okres kursowania linii specjalnej – wyjaśnia Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Pierwszy kurs linii specjalnej „Zobacz Rzeszów” odbył się w 2015 roku. Od tego czasu, regularnie od maja do września, odbywa się w każdą niedzielę wycieczka po miejskich inwestycjach. Cieszy się ona bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców – po pierwsze bezpłatne bilety na kurs rozchodzą się w przeciągu 2-3 dni, a po drugie, średnio co roku około 1,5 tys. mieszkańców korzysta z takiej możliwości.

Skąd ten sukces?  – Kursy są popularne, bo są nietypowe. Prawdopodobnie jesteśmy jedynym miastem w Europie, które organizuje objazdy po trasie inwestycji – mówił nam w ub. r. Kamil Czyż, wicedyrektor Wydziału Promocji w rzeszowskim Urzędzie Miasta.

Kursy linii specjalnej odbywają się z przewodnikiem. Inauguracyjnemu, który odbywa się podczas Święta Paniagi, zazwyczaj przewodniczy Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa, odpowiedzialny w mieście za inwestycje. Później w role przewodników wcielają się specjalnie przeszkoleni pracownicy Wydziału Promocji i Współpracy Międzynarodowej.

Wycieczka po najważniejszych inwestycjach w Rzeszowie trwa około 70 minut.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

15 KOMENTARZE

  1. Mieszkańcy mają coś „za darmo”.. A przy okazji kampania wyborcza nie ma ograniczeń ani finansowych ani czasowych.. A tak przy okazji – „za darmo” to ma pan prezydent jakiś element swojej kampanii wyborczej, bo mieszkańcy z budżetu miasta opłacą sobie „wycieczkę” i przewodnika.. Nie da się lepiej wykorzystać tych pieniążków na potrzeby mieszkańców? Podobnie jak n-te przekładanie nawierzchni deptaków Paniagi i Kościuszki w paradnie szkaradny sposób. Ktoś powinien za to beknąć, bo niczemu pożytecznemu absolutnie to nie służy, oprócz kolejnych zysków wykonawcy z bezsensownej pracy. Bardziej pożyteczne wydaje się krytyczne spojrzenie na swoje dokonania i przedstawienie problemów, których nie udało się rozwiązać przez 4 kadencje i zaniechanych kierunków rozwoju i inwestycji, które czas podrożył i skomplikował ich realizację.. A tak konkretnie – czy Rzeszów ma aktualny plan zagospodarowania przestrzennego, czy to jest jakieś tabu zarządców dobrem miasta?

  2. Ja uważam, że to fajna sprawa. 2 lata temu udało nam się kupić bilety i pojechaliśmy z dziećmi na tę wycieczkę. Bardzo miła atmosfera, przewodnik ciekawie opowiadał, naprawdę polecam. No tyle że ja nie z tych, co wszystko krytykują zza ekranu monitora;)

    • Kupic bilet? Przecież przejazd jest bezplatny! Ile dziadek dał ci za wpis trolu? Byla podwyzka za wchodzenie w prezydencką dupe urzedowy przydupasie?!

  3. To miało sens wtedy, gdy wycieczkę prowadził viceprez. Ustrobiński. Wiedział co się robi, zna temat, umiał zainteresować. Potem robili to ludzie z Promocji UM, było często żałośnie, w takich sytuacjach trzeba znać fakty, liczby, daty, ale i umieć je odpowiednio przekazać. Nawet okrasić szczyptą historii miasta, tej dawniejszej ale i bliższej, znanej już z autopsji. Tego nie powie ktoś, kto ma lat ok. 25, bo po prostu nic nie wie. Są tacy ludzie w Rz, zrobią to świetnie,ale…. nie za darmo. A miasto chce max tanio, by i wilk Ferenc był syty, i owca cała. Tak się nie da.

  4. Uwaga!!! Kiełbasa wyborcza „ferencówka”!! Zjedzenie może powodować nieodwracalne zmiany w mózgu!!

  5. A może by tak jeszcze uruchomić kolejną linię pokazującą inwestycje drogowe co ? :
    Kawałek autostradą / to jakimś łącznikiem / to estakadą / to znowu autostradą i powrót pod ratusz, a i jeszcze te ” kawałki ślepe ” gdzie prze lata nie dobudowano dalej drogi a one kończą się w przysłowiowym polu : O !

  6. 1,5 tys mieszkańców, z tego 1,4 tys to sztuczny tłum w postaci wciąż tych samych osób, jeżdżących co tydzień, by spotkać się ze swoimi równolatkami i omówić sprawy ostatnich dni, czyli jak zdrowie, gdzie strzyka, do którego lekarza jakie kolejki. W pogardzie mając przewodnika i to co widać z okien autobusu.
    Car się wkurza, że bez uzgodnienia wstrzymano przejazdy. Przypomniał sobie po 4 miesiącach. Pracownicy mają konsultować z nim każdą drobną pierdołę i edycję tej samej sprawy? Skoro w 2015 i 2016 również kończyły się we wrześniu i nie było żadnych „ale” to co mogło się zmienić w 2017 i 2018? Proste. Zbliżające się wybory. Car ze strachu nawet zaczął się bać smsów od tzw. znajomych i tańczy jak mu zagrają.

  7. ” Kursy są popularne, bo są nietypowe. Prawdopodobnie jesteśmy jedynym miastem w Europie, które organizuje objazdy po trasie inwestycji ” Na peewno jedynym na świecie i w naszej galaktyce. Masz pan powody do dumy panie Ferenc

  8. „To tak naprawdę zależy od pogody i zainteresowania mieszkańców. Jeśli będzie ono duże, to jak najbardziej wydłużymy okres kursowania linii specjalnej – wyjaśnia Maciej Chłodnicki,” Panie Chłodnicki car nakazał to wykonać a nie dyskutować bo możesz pan stracić główkę.

  9. „Cieszy się ona bardzo dużym zainteresowaniem mieszkańców” „średnio co roku około 1,5 tys. mieszkańców korzysta z takiej możliwości”
    Około 0.7% mieszkańców Rzeszowa jest zainteresowana tą formą ratuszowej propagandy.
    Zaiste godne podziwu zainteresowanie.

    • Janusz z Grażynką jadoo bo za darmoo, stąd to zainteresowanie 😉 przeciętnemu Kowalskiemu nie jest to do szczęścia potrzebne żeby na żywo oglądać jakieś inwestycje… Tu raczej chodzi o promocję pana prezydenta i jego środowiska a nie o same inwestycje. Ten chce się pokazać jako wielki inwestor i największy z władców Rzeszowa…

Comments are closed.