Motocykliści oficjalnie rozpoczęli sezon i utopili marzannę [ZDJĘCIA]

6
Reklama

Około 1,5 tysiąca osób wzięło udział w topieniu marzanny przez podkarpackich motocyklistów. Sezon motocyklowy oficjalnie wystartował.

 

Rzeszowskie ulice były w niedziele opanowane przez motocyklistów. Nie bez powodu. Przed południem motocykliści zrzucili marzannę z Mostu Zamkowego w Rzeszowie i utopili ją w Wisłoku. Parking przy hali Podpromie pękał w szwach. Pierwsze oficjalny zlot fanów dwóch kółek zorganizowało Forum Podkarpackich Motocyklistów.

– Szacujemy, że w zlocie wzięło udział ok. 950 motocyklistów. Przyjechali ludzie z całego Podkarpacia, ale byli także z sąsiednich województw: lubelskiego i świętokrzyskiego. Wiosnę przywitało z nami sporo mieszkańców. W wydarzeniu uczestniczyło łącznie około 1,5 tys. osób – mówi Arkadiusz Janik z Forum Podkarpackich Motocyklistów.

Celem zlotu była integracja środowiska motocyklistów oraz bezpiecznej jazdy. – Jazda motocyklem to pasja, która łączy ludzi. Frekwencja nas pozytywnie zaskoczyła, ale to też dzięki temu, że pogoda była rewelacyjna – dodaje Arkadiusz Janik.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

6 KOMENTARZE

  1. Hohoł, skąd się biorą tacy nieszczęśliwi, głupi i zawistni ludzie, jak ty? To wina genów, wychowania czy jednego i drugiego? Ocenianie całego środowiska motocyklistów przez pryzmat wybryków paru idiotów, którym rodzice-debile kupili ścigacze na 18-kę i nie pomyśleli o tym, aby wykupić im porządny kurs jazdy, jest równie „mądre” jak twierdzenie, że wszyscy klienci hipermarketów to złodzieje, bo NIEKTÓRZY kradną. Albo, jak twierdzenie, że wszyscy Polacy za granicą to złodzieje, bo część naszych rodaków została przyłapana na popełnieniu przestępstwa i deportowana do kraju. Środowisko motocyklowe jednoznacznie potępia takie wybryki, a kluby i stowarzyszenia motocyklistów propagują BEZPIECZNĄ jazdę, organizują mnóstwo imprez poświęconych tej tematyce, nierzadko we współpracy z policją i strażą miejską.
    Lecz się człowieku na nogi, bo na głowę chyba już za późno 🙁

  2. Niestety roche w tym prawdy, co najmniej jeden motocyklista nie dotarl na zlot, widzialem jak go renimowali na poboczu – z motoru tez wiele nie zostalo…

  3. hohoł czy ty masz jakiś problem z tego powodu. Trzeba było przyjść i powiedzieć to głośno na parkingu podpromie jak trwał zlot. Bardzo bym chciał widzieć jak to mówisz głośno do wszystkich tam zgromadzonych

  4. Na tym zdjęciu topiona marzanna wygląda jak kolejny student który wypłynął.
    Gdy widzę taką frekwencje na zlocie motorów o jedno mogę być pewny. Polska transplantologia będzie miała nerek, płuc, trzustek że będą mogli przebierać jak ksiądz w ministrantach.

    • jesteś debilem. jak motocyklista ma wypadek to nic się nie nadaje do transplantacji. ale kierowcy puszek to inna bajka.

Comments are closed.