Fot. Daniel Kozik / Podkarpacki Urząd Marszałkowski. Na zdjęciu Krzysztof Bałata
Reklama

– Być może będą potrzebne konkretne decyzje kadrowe – powiedziała Józefa Szczurek-Żelazko, wiceminister zdrowia, po spotkaniu ze związkowcami z Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie.

Józefa Szczurek-Żelazko w czwartek była w Rzeszowie, by zażegnać spór pomiędzy związkami zawodowymi, a dyrekcją szpitala przy ul. Lwowskiej. Po południu wiceminister zdrowia powiedziała: – Sytuacja wygląda w ten sposób, że strony nie bardzo chcą wrócić do rozmów w takim składzie, jaki jest obecnie. Być może będą potrzebne konkretne decyzje kadrowe, które umożliwią powrót pracowników do pracy i powrót do rozmów.

To sugestia, że Krzysztof Bałata, dyrektor KSW nr w Rzeszowie, może stracić stanowisko. Bałata szpitalem przy ul. Lwowskiej rządzi od maja 2017 roku. Dostał jasne polecenie – ma wyprowadzić placówkę z długów, które dzisiaj wynoszą 137 mln zł. Na spłatę zobowiązań szpital zaciągnął ponad 200-milionowy kredyt, poręczony przez samorząd wojewódzki, który nadzoruje działalność placówki. 

Siedem szpitalnych związków zawodowych od 23 marca br. jest w sporze zbiorowym z dyrekcją KSW nr 2. Związkowcy żądają dla tzw. białego personalu podwyżek w wysokości 500 zł i zatrudnienia dodatkowych 50 pielęgniarek.

Od poniedziałku trwa „zwolnieniowy” protest w szpitalu. Głównie pielęgniarki i położone masowe składają zwolnienia lekarskie, co spowodowało, że KSW nr 2 musiał wstrzymać planowe przyjęcia pacjentów i planowe operacje. W szpitalu wykonywane są tylko zabiegi ratujące życie i zdrowie pacjentów. 

Z danych, które na piątek posiada zarząd województwa podkarpackiego, wynika, że na zwolnieniach przebywa aktualnie 190 pracowników szpitala. – Cały czas wierzymy, że absencja pracowników wynika z ich choroby, a nie jest to zorganizowana forma protestu – mówi Stanisław Kruczek, członek zarządu województwa podkarpackiego, odpowiedzialny za podkarpacką służbę zdrowia. 

Władze Podkarpacia uważają, że nie ma podstaw do odwoływania Krzysztof Bałaty z funkcji dyrektora szpitala. – To jeden z najlepszych polskich menedżerów w służbie zdrowia. Murem stoimy za dobrem szpitala. Za dyrektorem nie musimy stawać, bo bronią go wyniki – uważa Stanisław Kruczek. Przypomina, że w 2016 roku strata szpitala wyniosła 40 mln zł, a 2017 roku wyszedł „na zero”. Związkowcy twierdzą, że restrukturyzacja w placówce odbywa się kosztem pracowników. 

Już wiadomo, że w najbliższą środę rozpoczną się mediacje pomiędzy związkowcami, a dyrektorem KSW nr 2 z udziałem przedstawiciela Ministra Pracy i Polityki Społecznej.

Dzień wcześniej, we wtorek, odbędzie się nadzwyczajna sesja sejmiku podkarpackiego, poświęcona problemom w służbie zdrowia. Sesja została zwołana na wniosek radnych Platformy Obywatelskiej i PSL, którzy uważają, że władze Podkarpacia nie panują nad tym, co się obecnie dzieje w szpitalach w naszym województwie. 

Zarząd województwa podkarpackiego twierdzi, że postulaty związkowców są możliwe do zrealizowania chociaż częściowo. Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że zarząd chce zaproponować pracownikom „białego personelu” wyższe wynagrodzenia pod warunkiem, że pracy w szpitalu przy ul. Lwowskiej nie będą łączyć z pracą w innej placówce. 

Józefa Szczurek-Żelazko, podczas czwartkowej wizyty w Rzeszowie, zapowiedziała, że od sierpnia br. pielęgniarki będą zarabiały o 400 zł więcej, a kolejne podwyżka pensji w tej samej wysokości ma być wprowadzona w 2019 roku. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

17 KOMENTARZE

  1. Dyrektor dyrektorem.

    To jeden z najlepszych polskich menedżerów w służbie zdrowia. Murem stoimy za dobrem szpitala. Za dyrektorem nie musimy stawać, bo bronią go wyniki – uważa Stanisław Kruczek.

    A ja si pytam jakie kwalifikacje do zarządzania służbą zdrowia ma Stanisław Kruczek?

  2. czas zamknąć szpitale publiczne usunąć składki zdrowotne i leczyć się prywatnie na swój koszt. prosta recepta. to nie wina Bałaty który ma wyciągnąć ten szpital żeby nie zbankrutował bo to dopiero byłaby jazda a samorząd nie ma żeby dorzucac po poprzednich zarządcach. to kwestia całego systemu. a Panie mógłby w jakiś ludzki sposób protestować. bo to jest duże przegięcie. proszę niech Panie odejdą z pracy i znajdą inną albo pójdą na rentę 800 zł skoro takie schorowane. szybko ktoś się znajdzie na Wasze miejsce. pomyślcie o ludziach. jak ktoś umrze a okaże się że L4 było lewe to Paniom nie zazdroszczę

  3. witam czytam te wszystkie wypowiedzi na temat DYREKTORA to jego zachowanie jak za KOMUNY..TAK PANIE KRZYSIU to jest prawda bo znam PANA 45lat i nic sie nie zmieniłes.PYCHA z oczu wali.TYLKO mnie jedno dreczy skad tyle wiary koscielnej u CIEBIE,no ale cóz takie zycie ono wynosi sie zDOMU

  4. Hihi, “ mam nadzieje ze absencja jest wynikiem chorob a nie zorganizowanego zwiazku” , no jasne dzuma arakuje europe, na 100% kazdy zachorowal , co za glupie sarkazmy 🙂

  5. Pan Bałata powinoen wylecieć na zbity pysk! Wystarczy historia jego panowania w poprzednich placówkach i za co wyleciał! Nie wiem na co minister czeka? Dobra zmiana jest za tym pajacem! i tylko oni!

  6. Co za k….ska propaganda. Te 400 zl „podwyzki” to dodatek brutto brutto. Mowa trawa.
    A co z brakiem sprzetu medycznego? Materialow higienicznych dla pacjentow/personelu?
    Co z mobbingiem?

  7. Lezalam w tym szp za jego panowania juz i powiem szczerze MASAKRA. wcale się nie dziwie ze praciwnicy maja dosc. Dodam tylko ze w lazeienkach pacjentiw próżno szukac papieru toaletowego a mydło to luxus nie mowiac juz o pościeli ktora chyba wymieniana byla w latach 80tych. Jedzrnia nie skonentuje bo wygladalo gorzej od karmy dla psow a w smaku tragedia po 2 łyżkach podziekowalam. Pielengniarki, ratownicy i reszta byla tam zaprzagana do pracy chyba w kołchozach byly lepsze warunki. A i byla sytacja, ze zabraklo lekow ktore mi dawali wiec szukali na innych oddzialach.

    • Pościel jest akurat nowa, żółta, na próbę ze srebrem, antybakteryjna. Jedzenie nie jest najgorsze, pamiętajmy że to szpital i jest dieta.
      Ale brud i prawie nikt nie sprząta. Zapchana umywalka 2 tygodnie.
      Najważniejsze sprzątać sale, korytarze i ubikacje, i jeszcze. żeby te same salowe, które dzień zaczynają od mycia kibli w zielonych rękawicach po łokcie, pół godziny później nie rozwoziły śniadania i nie podawały bułek, masła i szynki i nie nalewały grysiku do talerza, mocząc w nim kciuki (to do Pani minister, bo tak jest we wszystkich szpitalach, łacznie z zakaźnym w Łańcucie)>

  8. No prosze to rewelscja przyjechała Pani Minister w trymiga z W-wy od razy stwierdziła jaka jest przyczyna epidemi w szpitalach na podkarpaciu znalazła właściwe lekarstwo :
    Ciekawe czy dawkowanie sie sprawdzi i ile to ” mielenie” kadrowe potrwa aby wygonic epidenie z podkarpacia ; O !

  9. Nie wyszedł. Na 0 w 2017 tylko ma kredyt na 200 milionów czy ktoś tu kłamie w żywe oczy czy jest ćwierć inteligentny

  10. Szkoda że nie napisali w jaki sposób zaoszczędził (brak podstawowych materiałów, rękawiczek, cewników, odpowiednich leków) na IT na 14 pacjentów na 3 pielęgniarki, a każdy z nich coś potrzebuje na innych oddziałach nie lepiej , oprócz tego obcinanie premii, nikt się nie liczy tylko kasa ma się zgadzać. Aha nie wspomnę o ” pysznym jedzonku” w szpitalu na górce (gdyby nie sklepik na dole z głodu by umarli) to właśnie polityka pana dyrektora , ale placent nic o tym nie wie, bo pielęgniarka musi swoją pracę zrobić nieważne jak. Brawo dla pana dyrektora oby tak dalej, a na pewno szpital wyjdzie a długów!!!!!

  11. Na rehabilitacji dzieci (RORE) zamknął basen. Pracowników brakuje. Brak pielęgniarek, fizjoterpeutow, mniej zabiegów. Bo „świetny manager” – dyrektor Szpitala nie patrzy na chore dzieci i innych pacjentów. To jest nieważne. Oszczędności i finanse mają się zgadzać.

  12. Dla dyrektora Szpitala nie ma znaczenia ani pracownik, ani pacjent. Liczy się tylko czynnik finansowy. Kasa – za wszelką cenę. Bez dialogu, bez rozmowy. Arbitralne decyzje, oszczędności na chorych, na lekach, na świadczeniach. Tylko kasa!!!! Człowiek się nie liczy.

    • No bo chyba w tym całym ” bałagano- interesie ” z Chorymi nie chodzi o tych Chorych tylko o to aby słupki grały
      co tam chory ,kogo on interesuje – jak juz znajdzie sie w szpitalu to jak w przedpokoju na wejściu na cmentarz –
      trzeba jeszcze z niego wycisnąc co sie da coś mu nawet wykroić przyda sie dla innego – kasa cyknie a On sru na drugą strone lustra i następny i kolejny więc i te prepitety wszystkie szpitalne i Panie Pielęgniarki nie potrzebne bo im On szybciej z tego ziemskiego padołu czmychnie do Św.Piotra tym lepiej dla wszystkich i Szpitala i Zusu i Funduszu jednegi : chorego / niesprawnego mniej – był niewolnik potrzebny jak był zdrowy – robota sie robiła a teraz : zrobil swoje i spokój : pozamiatane ; O !

  13. Tez bym byla najlepszym menagerem jakby. Sie dopuszczala takich metod jak on. A mam na mysli: oddliżanie szp kosztem pensji personelu, zabieranie premii i dodatkow, zwalnianiem ludzi i najochydniejsza z mozliwych rzeczy ZASTRASZANIE PRACOWNIKÓW!!!!!!!!! WSTYD dla Pisu Marszalka ORTYLA I WOJEWODY!!!!!

Comments are closed.