Po pobycie na basenie „Karpik” w Rzeszowie 20 uczniów SP nr 10 trafiło do szpitala

21
Zdjęcie: Namysław Tomaka / Rzeszów News
Reklama

Uczniowie Szkoły Podstawowej nr 10 w Rzeszowie we wtorek trafili do dwóch  szpitali z dusznościami, bólami brzucha i głowy. Okoliczności zdarzenia wyjaśnia policja.

20 dzieci ze SP nr 10 przy ul. Dominikańskiej trafiło do Szpitala Klinicznego nr 2 oraz Szpitala Miejskiego w Rzeszowie.

– Szóstka pacjentów trafiła do nas we wtorek ok. godz. 12:00 z bólami i zawrotami głowy. Pięciu z nich hospitalizujemy. Pozostali trafili do szpitala przy ul. Lwowskiej – wyjaśnia Grzegorz Materna, dyrektor Szpitala Miejskiego w Rzeszowie.

– Trwa  jeszcze diagnostyka, więc nie możemy na ten moment powiedzieć, co było przyczyną takich objawów – dodaje.

O zdarzeniu, jako pierwszy, napisał portal Nowiny24.pl. Próbowaliśmy się skontaktować z dyrektorem SP nr 10 Arturem de Sternberg Stojałowskim, ale nie odbierał telefonu komórkowego. De Sternberg Stojałowski powiedział „Nowinom”, że dzieci po powrocie z zajęć czuły się osłabione, skarżyły się na bóle brzucha, a niektórzy odczuwali nawet duszności.

Uczniów zbadała szkolna higienistka, ale dyrektor szkoły podjął decyzję o wezwaniu pogotowia ratunkowego. „Lepiej dmuchać na zimne” – powiedział „Nowinom” de Sternberg Stojałowski.

Dolegliwości u dzieci pojawiły się po zajęciach, które odbyły się na krytej pływalni „Karpik” przy ul. Solarza 12.  Po pływaniu uczniowie jedli również pizzę. Na razie nie wiadomo, co było przyczyną złego samopoczucia dzieci.

Pływalnia „Karpik” została zamknięta. Na miejscu zdarzenia pracują policjanci. – Wyjaśniamy jego okoliczności – mówi Adam Szeląg, rzecznik rzeszowskiej policji.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

21 KOMENTARZE

  1. Problemem może być duże stężenie chloru w wodzie. Organizm może reagować uczeleniowo, właśnie przez duszności. Bóle brzucha przez polkniecie owej wody. Przerabialem ten przypadek.

  2. Czytam totalne bzdury przed nimi i po nich były inne grupy dzieci z innych szkół i nic nikomu nie jest tylko z SP 10 się zatruło a może w autokarze jadły coś lub w szkole jak dojechały. Co do syfu to dzieci sikają pod prysznicami i leją za ubikacje zwłaszcza po zajęciach Sokoła . Większość nie wie że trzeba wziąść prysznic przed wejściem do basenu 🙁

  3. No nie dziwie się jak tak jest zaniedbany basen.W szataniach brudno,WSZĘDZIE włosy,z toalet śmierdzi,nie da się odychać a o brodzikach przy wejsciu na basen nie wspomne,a pracownicy siedzą zamiast cos z tym zrobic.Nigdy tak nie było tam,chodze na basen od wielu lat i takiego stanu jak w ostatnich miesiącach nie było nigdy,a szkoda ,bo miejsce do rekreacji super.

  4. To co napisał Wojtek to święta prawda. Stolica województwa a nadal nie ma jednego normalnego basenu. Po ostatniej wizycie też mi się odechciało. Zostaje Sokołów Małopolski. Tylko że to powinno być odwrotnie.

  5. A to kwestia czasu była. Z kibli tam tak śmierdzi że szok. Może w końcu coś się zmieni pod względem higieny na tym basenie. Myślałem że po przerwie lipcowej coś z tym ruszy ale dalej smród z kibla jaki był taki jest.
    W ogóle to jest kpina że w Rzeszowie nie ma jednego porządnego basenu – ronda dla pieszych, ogrzewane przystanki, a na basen trzeba jeździć do Łańcuta, Boguchwały albo do Nowej Wsi.

      • To oczywiste, że ludzie syfią, ale ten basen nie jest wyjątkiem. Syfią ludzie też w Łańcucie (a co ciekawe ruch jest tam dużo większy, bo jednorazowo wchodzi 80 osób a nie 40) – ALE OBSŁUGA NADĄŻA ZE SPRZĄTANIEM TEGO.
        PS: Od września Karpik podrożał do 9zł/h – w łańcucie w podobnej cenie jest jeszcze Sauna, jacuzzi, brodzik dla dzieci – da się? da!
        I nie piszcie mi tu argumentów – to jedź do Łańcuta, bo nie tędy droga

  6. Chwila – chwila pływalnia zamknięta Ok. –
    A dla czego Picerii nikt jeszcze nie zamknął i nie bada co w garach – zamykać picerie i to szybko i do badania ” frykasy” do Sanepidu

ZOSTAW ODPOWIEDŹ