Protesty są, ale ratusz szuka wykonawcy obwodnicy południowej

16
Zdjęcie: Piotr Woroniec Jr / Rzeszów News
Reklama

Pomimo protestów ekologów, lewicowej partii Razem oraz mieszkańców osiedli Budziwój i Biała rzeszowski magistrat ogłosił przetarg na wykonawcę obwodnicy południowej. Ratusz liczy, że do inwestycji dorzuci się Unia Europejska.

Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie poszukuje firmy, która zajmie się budową obwodnicy, która ma mieć łączną długość 5,7 km. Rozciągać się będzie ona od ronda w ciągu ul. Podkarpackiej DK 19 do skrzyżowania z al. Sikorskiego.

Nowa droga będzie dwujezdniowa i czteropasmowa. Powstaną również dwa mosty. Jeden na rzece Wisłok na wysokości tzw. Ptasiej Wyspy, o długości ok. 935 m i ok. 20 m szerokości z sześcioma pylonami oraz drugi, na rzece Strug, o długości ok. 130 m.

W ramach budowy południowej obwodnicy powstaną również ciągi piesze i rowerowe po obu stronach drogi, przejścia dla pieszych oraz zatoki autobusowe wraz z urządzeniami systemu informacji pasażerskiej.

Inwestycja zakłada również przebudowę skrzyżowań, dróg dojazdowych  i wewnętrznych oraz budowę sygnalizacji świetlnych i oświetlenia ulicznego.

Drogowcy szacują, że budowa południowej obwodnicy będzie kosztowała  ok. 450 mln zł. Ratusz stara się pozyskać na inwestycję pieniądze unijne. Liczy na 62-procentowe wsparcie. – Złożyliśmy już pełną dokumentację. Teraz musimy czekać na decyzję z ministerstwa. Mamy duże szanse na zdobycie tych pieniędzy – twierdzi Andrzej Świder, dyrektor MZD.

Przypomnijmy, że budowa południowej obwodnicy została już dwukrotnie oprotestowana. Raz swój sprzeciw wyrazili ekolodzy, do których dołączyła również lewicowa parta Razem, drugi raz – mieszkańcy osiedli Biała i Budziwój, którzy skierowali pisma do wojewody, prokuratury, a nawet Komisji Europejskiej. Więcej na ten temat pisaliśmy TUTAJ.

Mieszkańcy twierdzą, że planowana droga nie ma być obwodnicą, a jedynie lokalnym łącznikiem osiedli Biała i Budziwój. Zdaniem protestujących, inwestycja zaszkodzi ptakom, które mają tu swój korytarz tranzytowy.

Według miejskich urzędników, nie ma możliwości, by przebieg trasy mostu przez zalew, który wzbudza najwięcej kontrowersji, jeszcze raz analizować i ją zmieniać. 

– Teraz praktycznie nie ma inwestycji bez protestu. Zawsze się znajdą osoby, które będą zadowolone oraz takie, którym nowa inwestycja będzie przeszkadzać – uważa Andrzej Świder.

Obwodnica południowa ma sprawić, że z centrum Rzeszowa zostaną wyrzucone ciężarówki. Będzie ona ściśle powiązana z budowanym łącznikiem do węzła S19 Rzeszów Południe (Kielanówka). Prace budowlane  mają rozpocząć się końcem tego roku, a zakończyć pod koniec 2019 roku.

Według drogowców, dzięki inwestycji kierowcy jadący ul. Podkarpacką nie będą wjeżdżać do centrum Rzeszowa, chcąc dotrzeć na aleje Sikorskiego, Rejtana, czy Armii Krajowej.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

16 KOMENTARZE

  1. Bez 2 zdań drogę trzeba zrobić. Kiedy rozpoczęcie? Rozumiem ze cos trzeba wykurzyć, ale nie ma pewnie tego za dużo. Wszystkich nigdy sie nie zadowoli. Inwestycja jest teraz najwazniejsza sprawa dla rozrastającego sie Rzeszowa. Ferenc nie ma sie co przepycha. Z kilkoma osobami bo za inwestycja jest większość. Zróbcie szybkie referendum dla UE aby nie bylo rozbierznosci. 95:5 miesz.za poludniowa obwodnica.

  2. Inne też powinny powstać jak choćby droga od ul.Rejtana do Ciepłowniczej a nie tak jak dziś ul.Dworaka jest od dwóch lat bez zjazdów.

  3. Alternatywny przebieg drogi, jeśli już musi ona być, był przedstawiany przez Stowarzyszenie Mieszkańców osiedla Budziwóji-Biała skupiających osoby protestujące wobec planowanej drogi,
    Był przedstawiany na licznych spotkaniach z władzami miasta, klubami Rady Miasta, spotkaniach z prasą i telewizją lokalną. Żadne argumenty nie zostały wysłuchane. Nie pochylono się nad alternatywnym przebiegiem drogi przez tzw. puste pola. Notabene wtedy droga przebiegałaby nieopodal posesji włodarza miasta. Ponadto sam przebieg trasy był zmieniany w taki sposób, że prowadzona jest w sposób korzystny dla zabudowy developerskiej kosztem istniejących zabudowań prywatnych.
    Pozostaje pytanie.
    1. Dlaczego UMR mając zamiar przeprowadzenia tej inwestycji od dwudziestu lat (słowa Chłodnickiego- pierwszy plan przebiegu drogi południowej pojawił się w 2002r-gmina Tyczyn w porozumieniu z gminą Rzeszów), wydawał pozwolenia na zabudowę w kontrowersyjnym terenie?
    2. Dlaczego nie rozpatrzono alternatywnego przebiegu trasy, ba wydawano zezwolenia, w ostatnich latach, w przeważającej mierze pod zabudowę developerską, w znacznym stopniu
    ograniczające możliwości przebiegu trasy bez ingerencji w nowe inwestycje?
    3. Co ze znacznym zmarnowaniem środków wykorzystanych w modernizacji ul. Kwiatkowskiego w 2017r ? Przebieg obwodnicy w duży stopniu ingeruje w dopiero co wyremontowaną kosztem 9mln drogę.

    Jeśli obecnym Włodarzom, przez całe dziesięciolecia-(słowa Chłodnickiego), nie przyszło do głowy by racjonalnie rozwiązać planowanie przestrzenne rozwoju miasta, w obecnej sytuacji, przy uporze ,w realizacji przedmiotowej inwestycji, wobec widocznych Gołym okiem zagrożeń dla tubylczej ludności, pozostaje:
    -wykup nieruchomości zagrożonych przekraczaniem norm (na wniosek właścicieli).
    „””Środki na wykup pozyskać z ubezpieczenia- Z Polisy „Ubezpieczenie od błędnych decyzji UMRz”.

    • … gdyby miasto zgodziło się na alternatywny przebieg drogi to tam też mieszkają ludzie u też byłyby protesty. Budować budować i nie patrzeć na kilku nawiedzonych. Takich wszędzie pełno.

  4. Protesty zawsze są były i będą. Taka już natura ludzka. Ważne nie przejmować się kilkoma samolubami tylko kierować się dobrem większości i budować.

  5. Obwodnica potrzebna, to fakt, tylko czy musi być most w najszerszym miejscu zalewu co automatycznie podnosi cenę (czyli nasze podatki), dodatkowo drogi dla rowerów z kostki brukowej? to może jezdnie dla samochodów też z niej zrobić, będzie tak kolorowo.

    • To konkretne miejsce najlepsze, dlaczego? Bo najmniej budynków pójdzie do wyburzenia. Jeśli teraz barany protestują przy większym burzeniu byłaby głodówka. Tylko płyny(soki ze schabowego)

  6. Ktoś z miasta może się wypowie czemu to tak przepychają na siłę tą inwestycję zamiast skorzystać z tańszego i mniej uciążliwego dla mieszkańców wariantu przy tym równie funkcjonalnego który wskazują protestujący? Proszę mnie tylko nie mówić, że jest za późno i że pieniądze uciekną jak się nie zrobi jak postanowiono w ratuszu gdyż to bzdura jest.

  7. Najgorsze jest to że drogi rowerowe na tym moście mają być wykonane z najgorszej jakości kostki brukowej ułożonej fazowaną stroną. Czyli rowerzyści szosowi, rolkarze i piesi będą mieli utrudnione życie. Po kilku latach kostka się rozsypie. Fuszera Ferenca i jego administracji:

    FERENC, STOPA, KOWALSKA, TABIN, KONIUCH i reszta antyobywatelskich urzędników – WON, DOŚĆ TEJ FUSZERY

  8. Most w tym miejscu nie ma ekonomicznego uzasadnienia. Powinien powstać dalej od zapory, gdzie Wisłok jest węższy.

  9. Obwodnica MUSI koniecznie powstać! Jak się nie podoba mieszkańcom Budziwoja to zapraszam na godzinę w pobliżu ul.Powstancow Warszawy – posłuchaj szumu, nawdychaja się spalin . Przy okazji zobacza, że 99% z ich wsi właśnie ta ulica jeździ. Gratuluję pomysłu ekologom- droga podobno zaszkodzi ptakom, a o tysiącach ludzi żyjących wśród spalin już nie szkodzi?

  10. Jak ta inwestycja dostanie dofinansowanie to spowoduje że inne bardziej potrzebne miejskie inwestycje zostaną odłożone na kilka lat.Miasto liczy że z dotacjami wyda i tak 173 mln zł a tym samym zadłuży się i zablokuje inne inwestycje bardziej potrzebne jak dokończenie Wisłokostrady czy połączenie od wschodu Strefy ekonomicznej albo droga do ul.Dębickiej która rozładuje osiedle Słoneczny Stok.Mieszkańcy mają nadzieję że wojewoda zbada czy ta inwestycja jest niezbedna i czy ekonomicznie uzasadniona.A jeśłi idzie o przeatrg to podobno już dawno znana jest fiorma która ma wygrać ten podobno ustawiony przetarg.Na mieście mówią że to będzie ta spółka która budowała już most nad zbiornikiem ściekowym.

Comments are closed.