Rzeszowscy architekci przeciwko wyburzaniu pomnika Czynu Rewolucyjnego

28
Zdjęcie: Sebastian Fiedorek / Rzeszów News
Reklama

– Wrósł w sylwetkę miasta, został wykonany przez wybitnego artystę, jest symbolem Rzeszowa oraz ma wartość historyczną – twierdzą rzeszowscy architekci, którzy sprzeciwiają się wyburzaniu pomnika Czynu Rewolucyjnego w Rzeszowie.

Już od ponad roku obowiązuje tzw. ustawa dekomunizacyjna, która zakazuje propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego poprzez nazwy budowli, obiektów i urządzeń użyteczności publicznej. Samorządy zostały zobligowane, aby „totalitarne” nazwy zmienić w oparciu o opinie, którą wydaje Instytut Pamięci Narodowej.

Konsekwencją tego, póki co, jest zmiana nazw czterech rzeszowskich ulic, o czym pisaliśmy TUTAJ. Decyzja ta została podjęta przez radnych na podstawie opinii, którą sporządził rzeszowski oddział Instytutu Pamięci Narodowej.

Dokument ten, oprócz wyjaśniania, dlaczego trzeba zmienić  nazwy, zasugerował, że „na terenie Rzeszowa są także upamiętnienia, które nie powinny istnieć w przestrzeni publicznej”.

Można się było wówczas domyślać, że chodzi m.in. o pomnik Czynu Rewolucyjnego w samym centrum miasta u zbiegu al. Cieplińskiego i al. Piłsudskiego. Jego właścicielem jest klasztor oo. Bernardynów.

Bernardyni dostali pomnik w 2006 roku wraz z całym okolicznym placem, na którym powstały tzw. ogrody włoskie. Pomnik dla klasztoru jest kulą u nogi.

PiS-owska ekipa najchętniej monument wyrzuciłaby z przestrzeni publicznej miasta, ale ratusz mówi stanowczo „nie”. Tadeusz Ferenc (SLD), prezydent Rzeszowa, na początku października wystosował pismo do IPN, w którym bronił słynnego obiektu.

W liście znalazły się m.in. informacje, które podkreślały walory artystyczne pomnika oraz fakt, że monument, obok ratusza i Zamku Lubomirskich, jest jedną z tych budowli, z którą kojarzy się Rzeszów. Ferenc podkreślił, że „należy przede wszystkim zacząć traktować socrealizm jako zamknięty okres w dziejach sztuki”, a nie uparcie powtarzać PiS-owską narrację o komunistycznym rodowodzie obiektu.

Co dziwi architektów?

Z podobnego założenia wyszedł również rzeszowski oddział Stowarzyszenia Architektów Polskich. Jego członkowie podczas walnego zebrania (5 października) jednoznacznie sprzeciwili się wyburzaniu pomnika Czynu Rewolucyjnego, czy przenoszeniu go w inne miejsce. SARP podjął w tej sprawie stosowną uchwałę.

„Członkowie Stowarzyszenia Architektów Polskich Oddział Rzeszów wyrażają sprzeciw wobec działań zmierzających  do likwidacji pomnika autorstwa  Mariana Koniecznego w centrum Rzeszowa, z uwagi na wartość artystyczną, historyczną bryły pomnika jako charakterystycznej dominanty w  sylwetce miasta” – czytamy w uchwale.

Stanowisko SARP-u w sprawie pomnika trafiło do prezydenta Rzeszowa, wojewody podkarpackiego oraz IPN. – Dziwi mnie, że IPN, który ma optować za krzewieniem kultury, nie staje w obronie pomnika. „Czyn rewolucyjny” nie zawsze musi kojarzyć się tylko z władzą komunistyczną  – mówi Marek Chrobak, prezes rzeszowskiego oddział SARP.

– Pomnik wrósł w sylwetkę miasta, został wykonany przez wybitnego artystę, jest symbolem Rzeszowa oraz ma wartość historyczną, stąd też środowiska architektoniczne nie godzą się na to, aby monument został wyburzony lub przeniesiony – dodaje.

Chrobak przyznaje też, że jako stowarzyszenie w tej sprawie nie mogą zbyt wiele zrobić. – Możemy wyrazić swoją opinie i zwracać się z prośbą do odpowiednich władz, aby pomnik nie został wyburzony – wyjaśnia Chrobak.

A co na to IPN?  – Na ten moment zgodnie z naszą wiedzą i wiedzą historyczną nie możemy odstąpić od wydanej opinii – wyjaśniała na początku października Katarzyna Gajda-Bator z rzeszowskiego IPN. – Niemniej jednak na pewno będziemy na ten temat prowadzić rozmowy – zapewniała wówczas.

Bernardyni: Przedyskutujemy to

Sporo też zależy od tego, co w sprawie pomnika zrobią Bernardyni. Ci jednak nie palą się do tego, by rozpocząć formalne procedury usunięcia pomnika z przestrzeni Rzeszowa.

– Nie pochyliliśmy się jeszcze nad tym tematem, ani nad treścią ustawy. Gdy to zrobimy, przedyskutujemy to w szerszym gronie i wówczas będziemy mogli powiedzieć coś więcej – mówi o. Rafał Klimas, przełożony klasztoru.

Bernardyni zdają sobie sprawę, że wchodzenie na wojenną ścieżkę z ratuszem może im się nie opłacić, szczególnie, że Tadeusz Ferenc w niektórych kręgach kościelnych cieszy się dobrą opinią.

Dlatego inicjatywę usunięcia pomnika chce nieformalnie przejąć IPN (opanowany przez PiS) i włączyć to w jeszcze PiS-owskiego wojewodę podkarpackiego Ewę Leniart, notabene byłą szefową IPN w Rzeszowie. Nieoficjalnie mówi się, że usunięcie pomnika może kosztować nawet ok. 40 mln zł.

Jedną z opcji, która może uchronić pomnik przed wyburzeniem, to wpisanie go do rejestru zabytków. Ratusz już rozpoczął o to starania.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

28 KOMENTARZE

  1. Pisze jeszcze raz do błaznow(nasi radni) ,ktorzy z nudow szukają atrakcji zamiast zajmowac sie sprawami pilniejszymi .Zburzyc należaloby rowniez Urzad Wojewodzki ,symbol komunizmu,a ja was nie wybierałem do burzenia i niszczenia mojego miasta.Kim są lub byli wasi rodzice ,że macie takie braki w mozgach,jak was wychowywali????

  2. Odbimbajcie sie od naszego Pomnika. To symbol Rzeszowa czy sie to komuś podoba czy nie. Zachowujecie się jak talibowie. Odebrać zakonnikom i wyremontować. Oddanie pasibrzuchom to był błąd. Ferenc wiecznie żył nie będzie, jak go zabraknie to i łatwiej im będzie przepchnąć wyburzenie pomnika, dlatego trzeba działać szybko i zdecydowanie.

  3. No jak się temat rozkręcił ; brakuje jeszcze opini ; Biskupa- Komendanta jakiegoś/ Babci klozetowej z pałacu kultury z Warszawy z którą rozmawiałem ostatnio w 1956 roku / – i kominiarza – to dopiero bedzie dyskusja :
    A sprawa prosta ; figury zdemontować zostawić Nike / dobudować schody i winde – zamontować na górze taras widokowy + lornetki i jedziemy ;
    Robota sie robi i koniec zawracania wody miotłą w Wisłoku a architekci to niech dumają czemu przepusty w zaporze zasunięte a kloaka zarasta od 40 lat O !

  4. ” Nie pochyliliśmy się jeszcze nad tym tematem, ani nad treścią ustawy.”
    Od 9 lat nie mają czasu posprzątać to kiedy znajdą czas na zastanawianiem się nad tematem.
    Dowalić im kary i ponawiać co 3 dni. GDZIE JEST STRAŻ MIEJSKA ?

  5. Pomnik należy pozostawić, wykonać gruntowny remont, zmieniając jednocześnie nazwę pomnika oraz usuwając 2 tablice okolicznościowe u jego cokołu. Pomnik na stałe wpisał się w krajobraz miasta i nie można go burzyć. Nawiązuje on w dużej mierze do antyku a u jego szczytu został umieszczony herb Rzeszowa (za rządów Prezydenta A. Szlachty z PiS) Popieram w tym względzie w/w stanowisko Architektów Polskich jak i stanowisko Prezydenta Rzeszowa – przesłane do rzeszowskiego oddziału IPN.

  6. „… Nieoficjalnie mówi się, że usunięcie pomnika może kosztować nawet ok. 40 mln zł. …”

    Budynek komunalny na Drabiniance dla 40 rodzin kosztował 5 mln złotych.
    PIS czy was ujeeem opasało? To już nie ma ważniejszych wydatków?

  7. Albo żeby było jeszcze bardziej neutralnie to Pomnik Walczących z nazizmem.
    Albo jeszcze inaczej, tj ze wzgledu że w podkarpackim znajdował się poligon doswiadczalny broni V2 a ten pomnik jest nieco podobny do tej broni to moznna go przemianować na cześć ludzi którzy przyczyniki sie do udaremnienia skuteczności tejże broni.
    Nawet jest pusta przestrzeń pośrodku która symbolizowałaby peknięcie projektu V2
    No i widzicie jakie to proste? wystarczy pomyśleć 🙂

  8. No to ładnie, albo ten radny z PISu Kultys blokuje w Rzeszowie inwestycje i rozwój miasta albo PIS chce burzyć najbardziej rozpoznawalny obiekt ikonę z którym nas kojarzą w całym kraju?

    Co z Wami nie tak? Nie popierdoliło się w główce? Robicie wiele żeby przegrać wybory. Macie argumenty że to komunistyczny obelisk tylko na nim polski chłop, polski żołnierz i polski hutnik zero młotów czy sierpów!
    Jeśli chcecie niszczyć niech Szlachta z własnej kieszeni zapłaci w końcu wydał publiczne pieniądze gdy był prezydentem na zawieszenie na samej górze 2 krzyży!

  9. Pomnik bardzo ładnie wpisuje się w architekturę miasta ale powinni go zburzyć. Każdy obrońca pomnika może tu wypisywać, że nie kojarzy on mu się z komunizmem dając tylko świadectwo własnej niewiedzy. Generalnie Rzeszowianie utrzymując pomnik rewolucji przy al. Łukasza Cieplińskiego – ofiary „czynu rewolucyjnego” a obok upamiętnień Piłsudskiego i Dmowskiego (zaciekłych wrogów „czynu rewolucyjnego”) pokazują prawdę o sobie – są pozbawionymi refleksji półgłówkami albo schizofrenikami.

  10. Komu przeszkadza to dzielo? Świetne miejsce pomnik stoi obok ogrodowego parkingu i w niczym nikomu nie powinien przeszkadzać i nie robi krzywdy. Ktos kto chce go usunąć ma cos nie po kolei w glowie.

  11. To już dawno dla normalnych ludzi nie jest pomnik Czynu Rewolucyjnego tylko wizytówka miasta. Jedyny punkt rozpoznawalny jaki jest w Rzeszowie. Dajcie sobie wreszcie spokój z wyburzaniem tego co już jest i co nikomu w niczym nie wadzi poza paroma fanatykami. Większość tych którzy chcą go burzyć to ludzie z okolicznych wsi którzy nie powinni się wypowiadać co tu ma stać.

  12. …………..architekci bo byku , żaden z tych ” fachowców ‚ nie zgłosił się do przetargu i przebudowy , zagospodarowania Placu Wolności w Rzeszowie na którym stanie Pomnik Marszałka JÓZEFA PIŁSUDSKIEGO , a biorą się za pomnik komunistyczny , niegodziwcy i miernoty ot prawda …………nie uzurpujcie sobie nazwy – rzeszowscy architekci ………..wiemy o was wszystko …….miernoty…………

  13. Pomnik musi pozostać tam gdzie stoi – w centrum Rzeszowa.
    Ręce precz od Pomnika !!!!
    To dzieło sztuki i nie widzę w nim żadnych elementów gloryfikujących komunizm.

Comments are closed.