Zdjęcie: Namysław Tomaka / Rzeszów News

W czasie piątkowego postrzału, kula przeszyła przedramię i przedostała się do brzucha 23-letniej Zuzanny G. W poniedziałek rano kobieta przeszła kolejną operację.

– To była planowana operacja jamy brzusznej – powiedziała nam dr med. Iwona Rościszewska-Żukowska, wicedyrektor Klinicznego Szpitala Wojewódzkiego nr 2 w Rzeszowie. – Rokowania dalej są niepewne, ale stan pacjentki jest stabilny. Czekamy dalej – dodała dr Rościszewska-Żukowska. 

W czasie piątkowego postrzału, kula przeszyła przedramię i przedostała się do brzucha 23-letniej Zuzanny G. W poniedziałek rano (18 lipca) kobieta przeszła kolejną operację.

23-letnia Zuzanna G. przebywa na oddziale intensywnej terapii. Jest w śpiączce farmakologicznej. Cały czas oddycha za nią respirator. Pierwszą operację miała w piątek wieczorem. 

Po piątkowej tragedii, w internecie pojawiło się ogłoszenie o zbiórce krwi dla ciężko rannej 23-latki. W poniedziałek, kilka osób zgłosiło się do Regionalnego Centrum Krwiodawstwa i Krwiolecznictwa w Rzeszowie z pytaniem, czy może oddać krew dla poszkodowanej kobiety. 

– To piękna inicjatywa, ale nie istnieje coś takiego, jak zbiórka krwi dedykowana dla konkretnej osoby – mówi Ewa Zawilińska, dyrektor RCKiK. – Działamy na zasadzie banku krwi, dostanie ją każdy, kto tego potrzebuje.

Podczas wakacji zapasy zawsze się kurczą, ponieważ wielu krwiodawców wyjeżdża na urlopy. Dlatego Centra Krwiodawstwa potrzebują wsparcia i niezmiennie zachęcają do oddawania krwi.

Sprawcy piątkowych, dramatycznych scen w bloku przy ulicy Siemiradzkiego 5 w Rzeszowie, już usłyszeli zarzuty. Dwaj 24-latkowie, Mateusz M., mieszkaniec Tarnobrzega, i Sebastian S., mieszkaniec powiatu rzeszowskiego są podejrzani o usiłowanie zabójstwa Zuzanny G. Decyzją sądu najbliższe trzy miesiące spędzą w areszcie. Grozi im dożywocie.

Mężczyźni mieli pozwolenie na broń kolekcjonerską i sportową. Policjanci zabezpieczyli 5 sztuk broni, w tym pistolet, z którego najprawdopodobniej padł strzał. 

Zuzanna G. przyszła z rodzicami w piątek do swojego mieszkania przy ul. Siemiradzkiego, żeby odebrać klucze od najemców, którym skończyła się umowa. Okazało się, że mężczyźni wymienili zamki w drzwiach.

Gdy ślusarz rozwiercał zamek, mężczyźni stanęli w drzwiach. Po drugiej stronie była 23-letnia Zuzanna G. i jej ojciec 73-letni Julian M. Mężczyzna został spryskany gazem pieprzowym przez Mateusza M., a do młodej kobiety ogień otworzył Sebastian S. Oddał w jej kierunku jeden strzał. 

(la, ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama