Akt oskarżenia przeciwko sprawcy antyukraińskich napisów na budynku konsulatu

13
Reklama

Do 5 lat więzienia grozi 35-letniemu Mateuszowi C., podejrzanemu o wymalowanie antyukraińskich napisów na budynku Konsulatu Honorowego Ukrainy w Rzeszowie.

 

W czwartek 28 grudnia Prokuratura Rejonowa dla miasta Rzeszów wysłała do rzeszowskiego Sądu Rejonowego akt oskarżenia przeciwko Mateuszowi C. – Mężczyzna został oskarżony o popełnienie dwóch przestępstw: nawoływanie do nienawiści na tle różnic narodowościowych oraz zniszczenie mienia – mówi nam Piotr Pawlik, wiceszef rzeszowskiej prokuratury. 

Mimo, że 35-latek chciał dobrowolnie poddać się karze, to na taki wniosek prokuratura ostatecznie się nie zgodziła. – Oskarżony przyznał się do wymalowania antyukraińskich napisów, ale twierdził, że nie zrobił tego w celu nawoływania do nienawiści narodowościowej. Nie było podstaw do dobrowolnego poddania się karze – twierdzi prokurator Pawlik.

Do antyukraińskiego incydentu doszło 30 września br. Rzeszów New, jako pierwszy, opisał tę sprawę. Na ścianie Konsulatu Honorowego Ukrainy przy ul. Mochnackiego w Rzeszowie czerwoną farbą wymalowano obraźliwe napisy: „Ukraina = OUN – UPA, Waffen SS Galitzien”.

Na tablicy informacyjnej, na której znajduje się godło Ukrainy, pojawił się wizerunek szubienicy i napis „Raus” (po niemiecku: „precz”). Poniżej kolejna szubienica ze swastyką. Znalazł się też niewyraźny napis, przypominający rosyjskie słowo „niet” („nie”). Na innej ścianie wymalowano symbol „Polski Walczącej”.

Kilka dni po zdarzeniu 6 października policjanci zatrzymali sprawcę. Okazał się nim 35-letni Mateusz C. Sprawcę udało się namierzyć dzięki kamerom z monitoringu, który zarejestrowały, jak mężczyzna nanosi sprayem napisy. 

Początkowo prokuratura postawiła mu zarzut nawoływania do nienawiści na tle różnic narodowościowych. Kilka tygodni później dołożono mu zarzut zniszczenia mienia. Wstępnie szkoda została wyceniona na 2,5 tys. zł, ale ostatecznie odnowienie ściany budynku konsulatu kosztowało 1200 zł.

Mateusz C. podczas przesłuchania twierdził, że antyukraińskie napisy namalował z powodu “refleksji płynących ze stosunków polsko-ukraińskich, zwłaszcza z okresu drugiej wojny światowej”. Antyukraiński incydent wywołał reakcję ukraińskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych. 

– To prowokacja – oświadczyła Mariana Beca, rzeczniczka ukraińskiego MSZ. 

Mateuszowi C. grozi do 5 lat więzienia. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.