Reklama

We wtorek siatkarze Asseco Resovii rozpoczną walkę w Lidze Mistrzów. Rywalem naszej drużyny będzie Budvańska Rivijera Budva z Czarnogóry. Libero rzeszowskiej drużyny Krzysztof Ignaczak protestuje przeciwko reklamie, jaka ma być zamontowana przy stanowisku sędziego.

[Not a valid template]

 

W poniedziałek w nocy “Igła” na Twitterze napisał: “CEV [Confédération Européenne de Volleyball – red.] raczy żartować? Chyba chcą kogoś zabić. Gratuluję Panu co wymyślił nowa osłonę z reklamami wokół słupka sędziego”.

Chwilę później Ignaczak na swojej stronie zaapelował o rozsądek.

“Jedyna nowa rzeczą, z którą się nigdy nie spotkałem przed inauguracja ligi mistrzów jest najnowszy twór Cev-u. Mianowicie pozyskanie nowej płaszczyzny dla reklam poprzez zabudowanie słupka sędziego ogromnym kanciastym „czymś” wygląda jak parawan (a może karton pamiętamy, że Hanka zginęła od kartonów) – napisał Krzysztof Ignaczak.

“Dla zawodników rzecz bardzo niebezpieczna. Mogąca spowodować drobny uraz bądź trwałe kalectwo. Charakteryzuje się ostrymi niezabezpieczonymi krawędziami. Gratulacje dla jakiegoś „marketingowca”, który nie wie, jakie zagrożenie za sobą niesie postawienie takiego „czegoś” w tym miejscu. Tak bywa jak się nigdy na boisku nie było. Mam jedynie nadzieję że tak szybko, jak się pojawiło, tak szybko zniknie. Apeluje o rozsądek!!!” – napisał Igła.

Bardzo skoncentrowani

Rzeszowianie świetnie zaczęli sezon, wygrali wszystkie siedem meczów w PlusLidze, tracąc przy tym zaledwie jeden punkt.

„Nasza postawa na początku sezonu jest obiecująca, co nie oznacza, że nas to satysfakcjonuje. Chcemy, żeby nasza gra była jeszcze lepsza, dlatego do każdego meczu podchodzimy bardzo poważnie i bardzo skoncentrowani” – mówi dla oficjalnej strony klubowej Łukasz Perłowski, kapitan Asseco Resovii, który w tej roli zastępuje Oliega Achrema.

Drużyna Andrzeja Kowala jest faworytem wtorkowego spotkania, aczkolwiek lekceważyć Czarnogórców na pewno nie można. Wystarczy sobie przypomnieć poprzedni sezon i dwie porażki Asseco z Budvą, która najwyraźniej „nie leży” naszym siatkarzom.

„Zeszłoroczne pojedynki z Budvą nie były dla nas szczęśliwe. Pomimo, że w tym sezonie zespół został gruntownie przebudowany myślę, że będzie to nadal wymagający przeciwnik. Dla nas Liga Mistrzów jest bardzo ważna, do każdego meczu będziemy dobrze przygotowani” – mówi Perłowski.

Grać z sercem

W porównaniu do poprzedniego sezonu w Budvańskiej Rivijerze zaszło sporo zmian. W zespole z Budvy nie ma może gwiazd, ale nie brakuje solidnych zawodników. Gra tam m.in. Yosleyder Cala. Kubańczyk w przeszłości reprezentował barwy choćby PGE Skry Bełchatów.

„Resovia jest faworytem naszej grupy, ale to nic nie znaczy, bo w zeszłym roku pokonaliśmy ich dwukrotnie. Myślę, że mamy bardzo dobry zespół i rozegraliśmy kilka dobrych meczów towarzyskich. Musimy być zjednoczeni jako drużyna, grać z sercem i tylko w ten sposób możemy wygrać. W tej chwili skupiamy się tylko na nadchodzącym meczu z Resovią” – zapowiada Vojin Cacić, kapitan Budvańskiej Rivijery.

Początek meczu w hali Podpromie o godz. 18:00.

Rywalami Asseco Resovii, oprócz wtorkowego przeciwnika, są jeszcze ACH Volley Lublana i Berlin Recycling Volleys. Celem naszej drużyny jest wygranie grupy, co byłoby pierwszym krokiem w drodze do Final Four.

(mb)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: