Fot. Materiały prasowe. Na zdjęciu kapustka ozdobna
Reklama

Nie każde miasto ma, a Rzeszów może się już w tej materii poszczycić kilkuletnią tradycją. O czym mowa? O kwiatowych nasadzeniach, które właśnie są prowadzone w Rzeszowie. W tym roku mieszkańców zaskoczy kapustka ozdobna.

Pięknie ukwiecone ulice to znak rozpoznawczy Rzeszowa. Tak też będzie i w tym roku, dzięki wiosennym nasadzeniom, które rozpoczęły się w ubiegłym tygodniu. Bratki i niezapominajki możemy już podziwiać na Rynku czy Placu Śreniawitów.

Obecnie kwiaty są sadzone w pasie zieleni przy skrzyżowaniu obok Galerii Rzeszów. Przechodząc obok skrzynek z sadzonkami, można było zauważyć, że kolorem dominującym podczas wiosennych nasadzeń jest  żółty.

W Rzeszowie nasadzanie kwiatów ma 3 etapy: wiosenny, który trwa mniej więcej od kwietnia do czerwca. Wtedy sadzi się około 26,5 tysiąca kwiatów.

Letni trwa od momentu przekwitania kwiatów zasadzonych wiosną (na ogół to czerwiec) do października. Wówczas sadzi się m.in. surfinie, niecierpki, czy ozdobne liście. Wtedy pojawiają się też donice wiszące przy latarniach i wieże kwiatowe z pelargoniami przy pomnikach. W tym okresie sadzi się najwięcej kwiatów –  36 tysięcy.

Ostatni etap, jesienny, trwa od października i kończy się rzecz jasna w zależności od warunków atmosferycznych. Na tym etapie sadzi się około 11,6 tys. sztuk kwiatów. Jesienią również sadzi się cebule tulipanów i krokusów, które kwitną wiosną.

Kwiaty pojawią się w centrum miasta, m.in. przy ul. Grottgera, Grunwaldzkiej, w Parku Jedności Polonii z Macierzą, przy rondzie Dmowskiego, a także przy alejach Piłsudskiego i Powstańców Warszawy.

W tym roku mieszkańcy Rzeszowa jesienią w miejskich rabatach będą mogli również zobaczyć kapustkę ozdobną. Roślina ma rozetowy pokrój i osiąga 30-40 cm wysokości. Jej największą ozdobą są liście: niezwykle dekoracyjne, o różnych barwach: począwszy od białej, żółtawej i różowej, a skończywszy na zielonej i ciemnofioletowej. Liście mają charakterystyczny kędzierzawy kształt.

– Tego typu rośliny są powszechni stosowane w Europie. Mamy nadzieję, że i naszym mieszkańcom się również spodobają – mówi Aleksandra Wąsowicz-Duch, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Rzeszowie.

W tym roku na same nasadzenia miasto wyda około 110  tys. zł, gdy dodamy do tego całoroczną pielęgnację „kwiecisty” budżet zamyka się w kwocie ok. 700 tys. zł.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.