Reklama

Coraz częściej decydujemy się w makijażu na zastosowanie sztucznych rzęs. Sprawiają, że oczy stają się optycznie większe, pełne blasku, bardziej wyraziste i magnetyzujące. Czy to jednak bezpieczne? Może lepiej postawić na standardowe rozwiązanie, jakim jest tusz? Poznajcie odpowiedzi!

Kruczoczarne, gęste, pełne, długie i podkręcone – dodają spojrzeniu zmysłowości. Oczy są przecież ponoć zwierciadłem duszy, dlatego tak bardzo chcemy je podkreślać. Zaakcentowane podbijają naszą pewność siebie. Z tego powodu często sięgamy po sztuczne rzęsy, które przyklejamy sobie wzdłuż linii naturalnych włosków. Możemy sobie jednak tym zaszkodzić.

Po pierwsze sztuczne rzęsy trzeba czymś przytwierdzić do cienkiej skóry powiek – klejem. A to preparat, który może podrażniać i uczulać. Reakcja alergiczna najczęściej objawia się spuchnięciem, zaczerwienieniem, swędzeniem i pieczeniem naskórka. Najniebezpieczniej, gdy cząsteczki kleju dostaną się do spojówek i gałek ocznych – w tym przypadku zwykle kończy się to wizytą u lekarza. Zatem, zanim przykleimy sobie kępki, zróbmy test uczuleniowy. Jeśli pojawi się reakcja kontaktowa, warto sięgnąć po sól fizjologiczną i wypłukać nią oczy.

Sztuczne rzęsy nie mogą być też zbyt często używane, ponieważ w dłuższej perspektywie mogą naciągać tkankę skórną powieki i przyczyniać się do powstawania zmarszczek. Dodatkowo klej systematycznie aplikowany osłabia naturalne włoski, które z czasem mogą zacząć wypadać, kruszyć się i łamać.

Jest jednak sposób, który sprawi, że zyskamy piękne rzęsy bez użycia tych sztucznych. Jaki? To specjalne odżywki! Co prawda owiano je złą sławą, jednak naukowcy zapewniają, że stosowane z umiarem i rozwagą nie powinny powodować nieprzyjemnych dolegliwości. Ich cennym składnikiem aktywnym jest bimatoprost stymulujący naturalny porost rzęs, ich zagęszczenie, widoczne wydłużenie. Efekt jest naprawdę spektakularny. W tej metodzie ważna jest systematyczność. Regularne stosowanie może przynieść oczekiwane rezultaty już po kilku tygodniach. Uwaga! W przypadku wszystkich odżywek warto także zrobić próbę uczuleniową – jak w zasadzie z każdym kosmetykiem, który jest stosowany w okolicy oczu.

Na rynku znajdują się także preparaty z bimatoprostem zagęszczające brwi. Dzięki temu z łatwością zyskamy piękną oprawę oczu bez częstego używania sztucznych kępek obciążających powieki i osłabiających włoski. Duży wybór odżywek znajdziesz na stronie makeup.pl/brand/397091/.

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: