Zdjęcie: Joanna / Czytelniczka Rzeszów News
Reklama

Woda wdarła się do piwnic prywatnych domów, zalane zostały dwa wiadukty kolejowe przy ulicy Miłocińskiej w Rzeszowie i w Rudnej Wielkiej. 

W piątek (17 września) przez cały dzień w Rzeszowie były intensywne opady deszczu. W całym województwie podkarpackim strażacy wyjeżdżali do ponad 100 zdarzeń.

– Nasze działania polegały głównie na wypompowywaniu wody z zalanych piwnic i posesji, udrożnianiu przepustów drogowych, a także zabezpieczaniu budynków przy pomocy worków z piaskiem przed zalaniem – mówi Marcin Betleja z podkarpackiej straży pożarnej.

Najwięcej interwencji strażacy odnotowali jarosławskim, jasielskim, rzeszowskim i dębickim. Na szczęście nikomu nic się nie stało. W samym Rzeszowie i w powiecie rzeszowskim do godz. 19:00 strażacy interweniowali 11 razy. 

W Rzeszowie przy ulicy Dębickiej, na przeciwko remizy OSP Przybyszówka, zalało prywatną posesję. Zalany był też przejazd pod wiaduktem kolejowym przy ulicy Miłocińskiej. Woda wdarła się też do budynków w Świlczy, Tyczynie, Rudnej Małej, Nosówce i Lubeni.

– Zalany został także wiadukt kolejowy w Rudnej Wielkiej. Przejazd pod wiaduktem jest zablokowany – mówili nam ok. godz. 19:00 strażacy. Z ich przewidywań wynika, że przejazd może być nieprzejezdny do godz. 20:00. 

W Rzeszowie pod wodą znalazła się m.in. ulica Senatorska.

– Podobno mamy nowoczesne odwodnienie na Budziwoju. Nasza droga nikogo nie interesuje. Deweloper nie jest zainteresowany, miasto również, bo droga jest prywatna. Za każdym razem wygląda tak samo. A dzisiaj to już apogeum – mówili nam mieszkańcy.

Zdjęcie: Joanna / Czytelniczka Rzeszów News
Zdjęcie: Joanna / Czytelniczka Rzeszów News

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: