Zdjęcie: Port Lotniczy w Jasionce
Reklama

– Liczba obsługiwanych pasażerów na lotnisku w Jasionce powinna być większa – uważa rzeszowska delegatura Najwyższej Izba Kontroli. Jej zdaniem dwie kluczowe inwestycje dla rozwoju lotniska powstaną z opóźnieniem. 

NIK w Rzeszowie wzięła pod lupę dotychczasowe efekty inwestycji, jakie w latach 2012-2015 przeprowadzono na lotnisku w Jasionce. Najważniejszą jest wybudowany za prawie 100 mln zł nowy terminal pasażerski, który oddano do użytku cztery lata temu. Przepustowość terminala wynosi 720 pasażerów na godzinę. Docelowo może ona osiągnąć poziom 1400. W skali roku terminal jest w stanie obsłużyć maksymalnie 1,8 mln osób. Do tego wyniku jest jeszcze daleka droga, na co w swoim raporcie pokontrolnym zwraca uwagę NIK.

Pasażerów przybywa

Wartość wszystkich inwestycji w Jasionce w ostatnich latach przekroczyła 400 mln zł. Optymistyczne  jest to, że lotnisko z każdym rokiem odprawia coraz więcej pasażerów.  W 2015 r. było ich ponad 645 tysięcy, czyli o ponad 7 proc. więcej niż w 2014 r. Rekordowy powinien być także 2016 r. Jasionka systematycznie powiększa również ilość odprawionych towarów „cargo”. W 2015 r. w porównaniu z 2014 r odnotowano wzrost o 277 proc.!

Aby Jasionka nie przynosiła strat musi rocznie odprawiać co najmniej milion pasażerów rocznie. Zarządzająca portem od 2008 r. spółka lotniskowa „Rzeszów-Jasionka” jest cały czas na kilkunastomilionowym minusie. Najwyższa Izba Kontroli twierdzi, że Jasionka będzie rentowna najwcześniej w 2022 r.

– Przeszkodą w pełnym wykorzystaniu potencjału lotniska mogą być stwierdzone zagrożenia w terminowej budowie linii kolejowej i dróg, służących lepszemu skomunikowaniu portu – twierdzi Arkadiusz Trojanowski z rzeszowskiej delegatury NIK.

Chodzi tutaj o rozbudowę linii kolejowej nr 71, która ma umożliwić stworzenie połączenia z Rzeszowa na lotnisko w Jasionce. Budowa 5-kilometrowej trasy szacowana jest na ok. 200 mln zł. To inwestycja, która jest na razie we wstępnej fazie. Uzyskanie pozwolenia na budowę oraz opracowanie projektów budowlanych to warunek otrzymania dotacji z Unii Europejskiej. Może to nastąpić dopiero na przełomie 2016/2017 r.

W przypadku inwestycji drogowych, które mają pomóc w rozwoju lotniska, chodzi o połączenie Jasionki z drogą ekspresową S19 i autostradą A4. Jest ono planowane na koniec 2018 r. i częściowo po 2020 r.

Bierny udziałowiec Jasionki

Z raportu NIK wynika, że Jasionka w latach 2012-2015 zrealizowała 11 z 12 zaplanowanych inwestycji. W dziewięciu z nich zakładane rezultaty zostały osiągnięte. Ale nawet jeśli lotnisko odprawia coraz więcej pasażerów, to nie idzie to w parze z wynikami finansowymi spółki, której większościowym udziałowcem jest samorząd podkarpacki.

Drugim jest Przedsiębiorstwo Państwowe Porty Lotnicze. PPPL chce się pozbyć swoich udziałów w Jasionce, które są warte 180 mln zł. Według NIK, to oznacza, że PPPL nie wiąże nadziei na rozwój podrzeszowskiego lotniska. Mniejszościowy udziałowiec spółki w marcu 2015 r. zaliczył Jasionkę do kategorii spółek z niskim potencjałem rozwojowym i przeznaczonych do sprzedaży. NIK krytykuje PPPL za to, że zachowywało się „biernie” w wykorzystywaniu potencjału Jasionki.

Najwyższa Izba Kontrola uważa, że liczba podróżnych obsługiwanych przez Jasionkę powinna być przyspieszona.

– W 2015 r. przepustowość lotniska wykorzystywana była zaledwie w 46 proc. – wytyka w raporcie NIK. Izba oszacowała, że Jasionka będzie w stanie odprawiać milion pasażerów rocznie w 2022 r. To i tak optymistyczny wariant, bo czarny scenariusz zakłada, że dopiero w 2025 r. Biznes plan spółki zakładał, że będzie to już w 2021 r.

Stary, dobry Ryanair

Martwić może to, że po wybudowaniu nowego terminala zainteresowanie przewoźników jeśli jest to bardzo chwilowe. W dalszym ciągu 70 proc. ruchu Jasionki generuje irlandzki Ryanair. Jest jeszcze Lufthansa z połączeniami do Monachium i LOT, który oferuje rejsy do Warszawy.

Szczęścia do nowych przewoźników Jasionka nie ma. Albo kończy się to skandalem, jak w przypadku OLT Express, czy 4YouAirlines, albo likwidacją połączeń po krótkim czasie, które uruchamiał Eurolot, Czech Airlines, czy Adria.

Od kilku miesięcy mówi się nieoficjalnie, że w 2017 r. LOT uruchomi bezpośrednie połączenia z Rzeszowa do Nowego Jorku.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

9 KOMENTARZE

  1. Kupowałeś choć raz ofertę wakacyjną? Oferty wypoczynku oczywiście że organizują biura podróży ale odloty są jedynie z lotnisk gdzie są chartery. Żadne biuro samodzielnie nie wynajmuje charteru tylko dorzucają swoich klientów do istniejącego lotu. Jeżeli nie ma lotu to nie oferują. Błędne koło? Dlaczego na wiele ofert w danym dniu tygodnia są wyloty z 6-8 lotnisk w Polsce tylko nie z Rzeszowa? Zobacz na Świdnik czy nawet najnowsze lotnisko pod Olsztynem.

  2. Oferty wakacyjne sprzedają biura podróży a nie lotniska. Bezpodstawne pretensje do lotniska za kijowe wakacje zbiura, grunt że żółć wylana i komentarz nie na temat jest

  3. Niestety tak to wyglada jak lotniskiem zarządzają przypadkowi ludzie. Z reszta cała ta Jasionka to nepotyzm od sprzątaczki po górę obstawioną z nadania partyjnego. Co tak na prawde osiągnął obecny czy poprzedni zarząd spółki? Wydali kasę którą za darmo dostali, a to wyczyn. Ilu przewoźników pozyskali? Tak na prawde zero, bo kazdy, ktory sie pojawił sam sie zgłosił. Ryanair dyktuje warunki i dzięki temu mamy o polowe droższe bilety na analogicznych kierunkach niż Kraków czy Lublin. Nie mówiąc już o milionach haraczu płaconych co roku. Gołym okiem widać brak jakiejkolwiek strategii czy długoterminowych planów. Można odnieść wrażenie, ze jedyne co robią od dwóch lat to walczą o jedno połączenie, ktore i tak nie wygeneruje jakiegoś nagłego wzrostu ilości odprawionych pasażerów.

  4. Od roku czytam o lotach z RZ do NY. Aż się prosi żeby dziennikarze Rzeszow-News zadały nowemu prezesowi jak postępy przy tym pomyśle?

    Czy nic nie robi i za kilka miesięcy powie sorki nie udało się?

  5. Od czasu Euro-lotu gdzie miałem kłopoty i nieprzyjemności razem z kolega, używamy tylko lotniska w Krakowie jak również lepszego przewoźnika. Nie ten sam poziom obsługi i usług. Tam mam pewność ze dojadę bezproblemowo. Unikam Jasionki jak ognia. Alergia pozostała.

  6. Jest ładne lotnisko a lotów w wakacyjnych kierunkach jak na lekarstwo. Tylko raz, 5 lat temu udało mi się kupić fajne wakacje z wylotem z Rzeszowa a tak co roku wylatujemy z Katowic. Tam są ciekawsze oferty i korzystniejsze finansowo i nawet jak mam dojechać te 300 km i zapłacić 240zł za nocleg z parkingiem na 7/14 dni w hotelu DeSilva to i tak się opłaca. A Jasionka płacze że nie latamy.
    Po tym jak Świdnik przejął dużo wylotów do Anglii to i tak szczęście że spadków nie mają. Ludzie zarządzający do wymiany!!!

  7. Ciekawe w takim razie po co zwolniono gościa, za którego krótkiej kadencji nastąpił wzrost o 17% ilości pasażerów ze względu na organizację nowych połączeń ? Tylko dlatego, że według “dojnej zmiany”, “kto nie z nami, to przeciwko nam” ?
    Niech teraz NIK weźmie pod lupę, co przez rok wypracował ten nowy pisowski “fachowiec” od zarządzania lotniskami zatrudniony przez pisiorów. Wątpię, żeby mógł zwalić oczywistą porażkę na “poprzednią ekipę rządzącą”, która jak widać dawała sobie rade z rzeszowskim lotniskiem, rosnącym za ich kadencji w siłę.

  8. Pierwsze zdanie: “– Liczba obsługiwanych pasażerów na lotnisku w Jasionce powinna ulec przyspieszeniu – uważa rzeszowska delegatura Najwyższej Izba Kontroli.”

    Jak się przyspiesza liczby?

Comments are closed.