Najlepsze fotografie prasowe w rzeszowskiej galerii sztuki [FOTO]

1
Reklama

 „Nie szukam sensacji, tylko pięknych momentów, które staram się uchwycić, by pokazać coś, co mnie porusza”. Konkurs BZ WBK Press Foto 2016 rozstrzygnięty. Pokonkursowe prace można obejrzeć w Galerii Fotografii Miasta Rzeszowa.

 

Lubię patrzeć wnikliwie. Złapać oddech, zatrzymać się, obserwować to, co się wokół mnie dzieje. Po dłuższej chwili zaczynam dostrzegać detale, które uciekają w codziennej krzątaninie, a to właśnie one – pozornie niewinne, niedostrzegalne, zwyczajne sprawy tworzą sztukę. Sztukę fotografii dokumentalnej, sztukę, która utrwala znaki niemiłosiernie szybko upływającego czasu.

Za ten niebywały zmysł obserwacji bardzo ceniĘ fotoreporterów, zwłaszcza wtedy, kiedy muszą w trudnych warunkach walczyć o dobre ujęcie i im się to udaje – ich fotografia zatrzymała ułamek sekundy ludzkiego życia.

Dlatego też cenne są konkursy, zwłaszcza te prestiżowe, które poświęca się właśnie fotografii prasowej. Jednym z nich jest chociażby BZ WBK Press Foto 2016, gdzie pokonkursową wystawę można zobaczyć właśnie w Galerii Fotografii Miasta Rzeszowa (ul. 3 Maja 9).

Tworzą niebanalne historie

Maciej Jeziorek, przewodniczący jury konkursowego, w rozmowie z Janem Bończa-Szabłowskim dla „Rzeczpospolitej” stwierdził, że poziom konkursu był wysoki, że było z czego wybierać – „W kilku przypadkach wybór był nawet dość trudny” – czytamy.

Okazało się również, że tegoroczną edycję konkursu Press Foto zdominowały zdjęcia z kategorii wydarzenia – „(…) [one] karmią fotografię dokumentalną, a polscy fotografowie tworzą niebanalne historie” – czytamy w „Rzeczpospolitej” słowa Waldemara Kompały, członka jury konkursowego.

– Jako mecenas sztuki organizujemy takie konkursy, aby osoby, młode stażem fotograficznym miały okazję nauczyć się czegoś nowego, aby ich nazwiska zyskały na znaczeniu w świecie fotografii  – mówił w piątek podczas rzeszowskiego wernisażu Jacek Paczasa, dyrektor centrum bankowości Banku Zachodniego WBK w Rzeszowie.

Zdjęcie Roku autorstwa Mrówki

Na pokonkursową wystawę złożyło się 156 zdjęć, które jury wybrało z 6 tys. zgłoszeń. – Jury miało z czego wybierać i to nie było łatwe zadanie – mówiła Urszula Lis, koordynatorka konkursu. – Obrady trwały dwa dni podczas, których  jurorzy przejrzeli wszystkie zdjęcia – dodawała.

To, co można zobaczyć na wystawie pokonkursowej to przede wszystkim przegląd wydarzeń z Polski i świata. Ważne jest też to, że konkurs od lat już pokazuje polską codzienność i ważne wydarzenia dla naszego kraju w unikalny sposób. Taki, który często dla zwykłych ludzi jest niedostępny.

Takie też było zdjęcie Joanny Mrówki, która otrzyma nagrodę za Zdjęcie Roku. Fotografka uwieczniła ojca leżącego w łóżku z dwiema córkami. Mrówka udokumentowała życie wielodzietnej rodziny spod Zielonej Góry.

Wieś Broniszowa, okres między Bożym Narodzeniem a Sylwestrem. „(…) ojciec wraca na święta z pracy za granicą do domu, stęsknione młodsze dzieci nie opuszczają go na krok” – czytamy opis, który znajduje się pod fotografią i komentarz Mrówki: – „Nie szukam sensacji, tylko pięknych momentów, które staram się uchwycić, by pokazać coś, co mnie porusza. Dla mnie ta rodzina jest czymś inspirującym”.  

Ludzi nie jest łatwo fotografować

Drugim zdjęciem, które zasługuje na szczególną uwagę jest fotografia Jacka Turczyka, uhonorowanego nagrodą „Rzeczpospolitej”. Ukazuje ona prezydenta RP Andrzeja Dudę, łapiącego komunikant, który wiatr wywiał z kielicha kardynała Kazimierza Nycza.

„Na początku nawet ja nie wiedziałem, o co chodzi, zareagowałem tylko na sam fakt, że Andrzej Duda wyrwał się z tłumu i zrobiłem serię zdjęć” – tłumaczy w „Rzeczpospolitej”  autor zdjęcia. Tym samym dowodzi, że oko fotoreportera musi rejestrować cały czas najmniejsze ułamki rzeczywistości.

Rzeszowskiej wystawie Press Foto 2016 towarzyszą również warsztaty fotograficzne prowadzone przez Karolinę Jonderko. Bierze w nich udział 35 fotografów.

– Ludzi nie jest łatwo fotografować, bo zazwyczaj są bariery. Też taką mam, więc moje projekty są długoterminowe – mówi Jonderko, która dla swoich podopiecznych przygotowała zajęcia praktyczne w plenerze a ich tematem stał się właśnie „Człowiek”.

– Lubię przebywać z człowiekiem, lubię jak  mój bohater mnie pozna, jak ja poznam bohatera, jak czuję się na tyle komfortowo, że mogę robić zdjęcie. Robienie szybkich zdjęć „na mieście”, bo takie zaproponowałam warsztatowiczom, to z kolei zupełnie inna sprawa, bo ma się mało czasu, trzeba do kogoś podejść, zapytać czy można zdjęcie wykonać – mówi fotografka.

Uważa ona również, że dla reporterów człowiek jest najważniejszy. Bez człowieka nie ma punktu odniesienia. To on jest głównym i niezbędnym tematem zdjęcia dokumentalnego.

Cierpliwość, empatia, wrażliwość

Karolina Jonderko twierdzi też, że każdy moment jest dobry, aby zacząć robić zdjęcia. – U mnie zaczęło się to od psa. Miałam 18 lat i pięknego haskiego, bardzo chciałam mu robić portrety – wspominała fotoreporterka.

Jej zdaniem, aby na początku swojej przygody z fotografią uzyskać dobre zdjęcie trzeba robić je wszystkiemu, co nas otacza.

– Praktyka, praktyka, praktyka – to jest najważniejsze – podkreślała Jonderko. – Istotną kwestią jest również, aby  poznać aparat, którym się fotografuje i podstawy – czym jest czas, przysłona, czułość filmu. Trzeba też oglądać dużo dobrych zdjęć – dodaje.

Karolina Jonderko wszystkim tym, którzy chcieliby się zająć fotografią dokumentalną oraz reportażem, poleca oglądanie zdjęć z agencji 7, Magnum, Nur, ponieważ te agencje zrzeszają najlepszych fotoreporterów i dokumentalistów na świecie.

– Aby osiągnąć sukces w fotografii trzeba również być bardzo cierpliwym, empatycznym i wrażliwym – twierdzi Jonderko.

Wystawę BZ WBK Press Foto 2016 można oglądać do 30 listopada. 

JOANNA GOŚCIŃSKA

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

Comments are closed.