Reklama

W całym kraju świętowano 97. rocznicę odzyskania niepodległości. Odbywały się także Marsze Niepodległości, a najliczniejszy był w Warszawie.

Obchody tego święta były okazją do historycznych wspomnień, do odznaczeń i wyróżnień, do organizowania Biegów Niepodległości, do manifestowania współczesnego patriotyzmu. Biało-czerwono było na ulicach wielu polskich miast.

Święto przybierało różne oblicza: w Sulejówku pobito rekord na najdłuższą flagę, gdzie indziej próbowano ustanowić rekord w największej liczbie niosących polską flagę. Ale najbardziej chyba charakterystycznym elementem tego święta były Marsze Niepodległości, odbywające się w całym kraju.

Prawie 100 tysięcy uczestników liczył warszawski Marsz Niepodległości. Tak powszechny udział Polaków był nie tylko rekordowy po względem frekwencji – inną jego cechą był wyjątkowo spokojny charakter tego marszu, jakże odmienny od dotychczasowych doświadczeń.

W tych marszach licznie brali udział młodzi ludzie, wielu rodaków przyszło z małymi dziećmi, ucząc je patriotyzmu i umiłowania ojczyzny.

Coraz powszechniejsze jest także wywieszanie flagi narodowej na swoich posesjach czy balkonach, a także spotkania i biesiady, na których można wspólnie śpiewać pieśni patriotyczne.

I coraz większa jest nadzieja na godne i lepsze funkcjonowanie zarówno całego państwa, jak i naszych rodzin. Stąd też tak duże nadzieje Polacy wiążą z nowym rządem i z realizacją zapowiadanych zmian.

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

1 KOMENTARZ

  1. Brednie, brednie i jeszcze raz brednie panie szumny. Pod względem spokoju te marsze różnią się od poprzednich tylko tym, że nie biorą w nich udziału nacjonalistyczne bojówki składające się z bandytów, pseudo kibiców i faszystów. Sianie nienawiści, współpraca z tego typu bandytami, nie wiadomo dlaczego nazywających się patriotami, a popieranymi przez pana “szumnie” zwaną partię, miał być środkiem na zdobycie władzy. Trzeba nazwać jednak rzeczy po imieniu, bandyckim środkiem.

Comments are closed.