Reklama

Montaż stojaków rowerowych, zmniejszenie prędkości w Śródmieściu, skrzyżowania równorzędne i dwukierunkowy ruch rowerowy na ulicach jednokierunkowych – to rozwiązania, jakie rzeszowskim urzędnikom proponuje stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl.

Stowarzyszenie chce, by miasto przy okazji wprowadzania strefy płatnego parkowania, pomyślało również, jak ułatwić życie rowerzystom. Miejska Administracja Targowisk i Parkingów w Rzeszowie ogłosiła niedawno przetarg na organizację strefy. Za parkowanie w centrum miasta trzeba będzie płacić jeszcze w tym roku.

Stowarzyszenie wysłało do MATiP-u pismo z propozycjami trzech prostych rozwiązań, które pozwolą jeszcze lepiej wykorzystać efekt płatnej strefy parkowania.

– Tysiące ludzi pracujących w centrum i dojeżdżających samochodem będzie musiało znaleźć inny sposób na dotarcie do pracy. Miasto powinno takie alternatywy zapewnić – uważa stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl.

Rowerzyści proponują, by miasto w miejscach nielegalnego parkowania w centrum Rzeszowa zamontowało słupki i stojaki rowerowe. Stowarzyszenie twierdzi, że nielegalne parkowanie w centrum miasta jest prawdziwą plagą.

– Dlatego obowiązkowym elementem przestrzeni ulic powinny być elementy uniemożliwiające parkowanie w miejscach niedozwolonych. Znakomicie w ten sposób sprawdzają się stojaki rowerowe, zwiększając jednocześnie liczbę miejsc postojowych w strefie – tylko że dla rowerów. Stojaki można zamontować przed skrzyżowaniami lub przejściami dla pieszych – blokują możliwość nielegalnego parkowania, a jednocześnie nie ograniczają widoczności tak jak samochody – uważa stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl.

Podobne rozwiązania w Polsce wprowadzono w Krakowie.

Zmniejszyć prędkość w centrum

Rowerzyści postulują również zmniejszenie prędkości samochodów w Śródmieściu. Taka strefa z ograniczeniem prędkości do 30 km/h, zdaniem stowarzyszenia, powinna obowiązywać na ulicach:Słowackiego, Sobieskiego, Zygmuntowskiej, Zamkowej, a granicami strefy powinny być nie objęte nią ulice: Piłsudskiego, Targowej, Szopena, Kilara, pl. Śreniawitów, Lisa-Kuli, Cieplińskiego.

Rowerzyści uważają, że mimo zmniejszenia prędkości płynność ruchu zostanie zachowana, bo będą mniejsze odstępy między pojazdami, a przez to zmniejszy się hałas i emisja spalin. Stowarzyszenie twierdzi, że jazda rowerem po jezdni będzie bezpieczna i wygodna. – Poprawi to także ogólne bezpieczeństwo ruchu, zwłaszcza pieszych – uważają rowerzyści.

Stowarzyszenie zdaje sobie sprawy, że samo postawienie znaku z ograniczeniem prędkości nie wystarczy. Aby wymusić jazdę z mniejszą prędkością, rowerzyści proponują skończyć z ustalaniem pierwszeństwa na skrzyżowaniach za pomocą znaków i według stowarzyszenia należy wprowadzić strefy skrzyżowań równorzędnych.

– W sytuacji, kiedy na każdym skrzyżowaniu potencjalnie będą musieli ustąpić pierwszeństwa, kierujący automatycznie zwolnią. Drugim prostym elementem jest wykorzystanie w tym celu parkujących samochodów. Przeniesienie miejsc postojowych na jezdnię i ustawienie ich naprzemiennie po obu stronach ulicy, tak aby trzeba było omijać je slalomem, skutecznie spowalnia samochody – twierdzi stowarzyszenie Rowery.Rzeszow.pl.

Uważa, że takie rozwiązanie zdaje egzamin w wielu europejskich miastach, np. w Kopenhadze, czy Bordeaux

Rowerem w obie strony

Rowerzyści proponują, by na ulicach w Śródmieściu, gdzie obowiązuje ruch jednokierunkowy, wprowadzono możliwość jazdy w obie strony dla rowerzystów.

– Otwarcie ulic jednokierunkowych dla dwukierunkowego ruchu rowerów skraca odległości do pokonania. Jazda „pod prąd” wbrew pozorom nie jest bardziej niebezpieczna – kierowca i rowerzysta zachowują kontakt wzrokowy. Jest wręcz przeciwnie – dzięki temu rozwiązaniu otwierają się nowe możliwości ułożenia trasy przejazdu, co pozwala uniknąć ruchliwych skrzyżowań i niebezpiecznych manewrów, przede wszystkim skrętu w lewo – uważają rowerzyści.

Ich zdaniem wprowadzenie takiego rozwiązania jest bardzo proste i tanie, wystarczy powiesić tabliczki z napisem „Nie dotyczy rowerów”. – Na ulicach z uspokojonym ruchem nie ma potrzeby malowania oddzielnego pasa – przekonuje stowarzyszenie.

Rowery.Rzeszow.pl twierdzą, że liderem w otwieraniu ulic jednokierunkowych dla rowerów jest Gdańsk. Tam można jeździć rowerem „pod prąd” na 127 ulicach. W zeszłym roku Radom za jednym razem udostępnił wszystkie ulice jednokierunkowe dla rowerów w obie strony.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: