Zdjęcie: Policja.pl
Reklama

Wyjątkowego pecha miał 34-letni mężczyzna, który został zamknięty w przychodni zdrowia w Tarnobrzegu. Próbując wyjść przez okno, uruchomił alarm. Policjanci ustalili, że jest poszukiwany przez sąd i prokuraturę.

Policjanci z Tarnobrzega interweniowali w piątek w jednej z przychodni zdrowia. Powodem zgłoszenia było włączenie się w budynku alarmu. Na miejsce przyjechali pracownicy firmy ochroniarskiej i policjanci.

Funkcjonariusze ustalili, że tuż przed zamknięciem przychodni, jeden z pacjentów poszedł do toalety. Kiedy wyszedł, okazało się, że w budynku nie ma nikogo, a drzwi wejściowe są już zamknięte.

– Mężczyzna próbując wyjść przez okno, nieświadomie uruchomił alarm – relacjonuje Beata Jędrzejewska-Wrona z tarnobrzeskiej policji.

Funkcjonariusze ustalili, że 34-latek był poszukiwany przez sandomierski sąd i prokuraturę w celu ustalenia jego miejsca pobytu oraz odbycia kary pozbawienia wolności w zakładzie karnym. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: