Zdjęcie: Bartosz Frydrych / Rzeszów News
Reklama

Ratusz wydał już trzecie warunki zabudowy dla terenu położonego powyżej ul. Spacerowej w Rzeszowie. Mieszkańcy są zdruzgotani. Liczą na pomoc Rady Miasta. Ta niewiele może.

Znów wraca temat budowy bloków na Wzgórzach Zalesia w rejonie ul. Spacerowej. Miasto wydało po raz trzeci słynne już warunki zabudowy, które mieszkańcom tamtych rejonów spędzają sen z powiek.

Cała zamieszanie zaczęło się, gdy okazało się, że miasto na Wzgórzach Zalesia nie może wybudować Parku Nauki i Rozrywki, bo o zwrot działek upomnieli się dawni właściciele. Wówczas Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, stwierdził, że na wzgórzach widziałby dwa 18-piętrowe wieżowce.

Gdy mieszkańcy Rzeszowa dowiedzieli się o tym pomyśle, zaczęli protestować. Z budowy wieżowców zrezygnowano. W miejsce tego pomysłu zaplanowano niższą zabudowę wielorodzinną. To wciąż mieszkańcom się nie podobało, bo z wydanych później tzw. „wuzetek” wynikało, że chodzi o stworzenie pięciu 16-19-metrowych budynków (5-6 kondygnacji) oraz trzech 26-metrowych (8 kondygnacji).

Stowarzyszenie „Spacerówka”, które zawiązało się, by bronić mieszkańców przed niechcianą zabudową, w ub. r. zaskarżyło wydane przez miasto “wuzetki” do Samorządowego Kolegium Odwoławczego. Pierwszą SKO uchyliło w sierpniu, drugą w październiku.

Interes deweloperów ważniejszy?

Mieszkańcy ul. Spacerowej myśleli, że mogą spać już spokojnie. Tymczasem okazało się, że 9 stycznia br. miasto wydało kolejne, trzecie już, warunki zabudowy. Tym razem „wuzetka” dotyczy budowy czterech budynków o wysokości 26 metrów (8 kondygnacji). Planowane wieżowce mają stanąć w bezpośrednim sąsiedztwie domów jednorodzinnych na osiedlu Zalesie przy ul. Spacerowej.

„Spacerówka” nie może tego przeboleć i już zapowiada, że od decyzji miejskich urzędników złoży odwołanie do SKO. – Mimo, że ponownie będziemy musieli ponieść koszty związane z wynagrodzeniem dla prawnika, które już liczymy, niestety, w tysiącach złotych – mówi gorzko Elżbieta Niedzielska, prezes „Spacerówki”.

– Sporo mieszkańców ul. Spacerowej, właścicieli szeregówek zakupionych w ostatnich 2-3 latach, już rozmyśla o sprzedaży domu i ucieczce stąd, ale czy tak powinno być? Dlaczego interes deweloperów i ich milionowe zyski są ważniejsze od interesu obywateli miasta, szarych podatników, których zakup domów na wzgórzu obarczył ogromnymi, wieloletnimi kredytami hipotecznymi i pochłonął oszczędności życia? – pyta Niedzielska.

Ratusz: to nasz psi obowiązek 

Gdy pytamy miasto, dlaczego, pomimo protestów mieszkańców i uchylenia wydanych wcześniej „wuzetek” przez SKO, wciąż na ten teren są wydawane nowe warunki zabudowy, słyszymy te same słowa: „nie możemy nie wydać”.

– Wcześniejsze warunki zabudowy SKO uchyliło, ponieważ inwestor złożył we wniosku kilka przeterminowanych dokumentów. Teraz je zaktualizował, więc naszym psim obowiązkiem było „wuzetkę” wydać – twierdzi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

– Jeżeli nie podoba się to którejś ze stron postępowania, to po to jest SKO, żeby wydało werdykt, czy prawidłowo zostały wydane “wuzetki” – dodaje.

I tu jest właśnie pies pogrzebany. Mieszkańcy są wściekli, że muszą pisać zażalenia na decyzję do SKO, co się wiąże dla nich z kolejnymi kosztami. Postanowili interweniować u radnych. – Są naszą ostatnią nadzieją na rozwiązanie tego problemu. Zaczyna ogarniać nas rozpacz – mówi Elżbieta Niedzielska.

Andrzej Dec: takie są przepisy

Okazuje się, że Rada Miasta Rzeszowa w tej sprawie też nie może za wiele zrobić. Jej narzędzia to nagłośnienie problemu i składanie przez radnych interpelacji. – Nie możemy podjąć decyzji, która zablokuje wydawane przez miasto warunki zabudowy – mówi Andrzej Dec, przewodniczący Rady Miasta.

Dec zapowiada, że radni na pewno w tej sprawie złożą interpelacje.

– Jeżeli prezydent uzna postulaty zawarte w interpelacji za niesłuszne, to nic się nie zmieni. Rozumiem mieszkańców, ale takie są przepisy. Aby takie sytuacje wyeliminować, trzeba zmienić ustawę o planowaniu zagospodarowania przestrzennego, o co liczne środowiska samorządowe zabiegają od bardzo wielu lat – mówi Andrzej Dec.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

62 KOMENTARZE

  1. Współczuję, szczerze. Wypowiadający się trolle nie wiedzą co to znaczy kupić mieszkanie, urządzić je i żyć w strachu, że z okna będziesz widział 20-piętrowy budynek i miał ciągły hałas. Mieszkam w Rzeszowie od urodzenia, a na Zalesiu od 8 lat. Niestety “Dzielnica Parkowa” i okoliczne rosnące korki, pogarszające się powietrze sprawiły, że uciekam z miasta. I taka teraz jest tendencja – ludzie z miasta szukają ciszy i kupują działki zostawiając mieszkania pod wynajem, a do miasta napierają z okolicznych miejscowości.
    Działkę kupiłem na tyle daleko, że jak Rzeszów zapuka do mych drzwi aby “wciągnąć” do miasta to mnie już nie będzie na tym świecie 😉
    Szkoda, bo kocham swoje miasto, ale robi się ciasno, a ja nie chcę stracić życia w korkach i smogu.

  2. Miasto nie ma planów zagospodarowania przestrzennego to jest ,,eldorado,, dla znajomych ,,królika,, i dla deweloperów w większości z niejasna przeszłością. Rzeszów nie jest jedyny, w wielu miastach tak jest choćby w stolicy. Dzięki temu “królik” podejmuje decyzje, który znajomy developer komuszek ( także jego dzieci) z milionera staje sie miliarderem. A co “królik” ma z tego? Chyba wiadomo… i pieprzenie że miasto rośnie hehe..

  3. Nie podoba się to sprzedać mieszkanie/dom i wyprowadzić się na jakieś zadu*** z dala od ludzi. Zachowujecie się jak rozwydrzone dzieci antyspołeczne w dodatku – ani me ani be. By się rozwijać trzeba budować, ale też racja, bo drogi to jest masakra, a budynków coraz więcej stawiać się chce.

    • Gdybyś “geniuszu” wiedział jak było to byś się nie wypowiadał. Kiedy ludzie kupowali tam domy plan zakładał budowę obiektu rekreacyjnego. Później, gdy plan został skasowany teren został sprzedany developerom, którzy usiłują tam budować osiedle wbrew prawu, a miasto wydaje WZtki pomimo że warunki nie są zachowane. O to chodzi, bzdetami o rozwoju się karmi ciemny lud, zupełnie pomijając np. takie kwestie jak brak planu zagospodarowania. Niech miasto stworzy infrastrukturę, uchwali plan zagospodarowania przestrzennego i po sprawie.

    • Nawet jeśli wybraliby innego prezydenta to tylko się zmieni pula developerów… I to samo będzie. Powstrzymać by ich mogła jedynie zapaść rynku mieszkań, która zbliza sie wielkimi krokami czyli brak popytu. Niestety kupujący dzisiaj mieszkania pozbawieni są wyobraźni i kupują za grube miliony nawet choćby i dziurę w ziemi. A potem płacz i zgrzytanie zebów.

  4. A mieliśmy tam szeregówkę kupić 4 lata temu, dobrze że znaleźliśmy co innego. Wtedy jeszcze się budowały, deweloper obiecywał, jak to tam będzie ładnie, że park zrobią itede. Pewnie wtedy takie były plany:)
    Nie znasz dnia ani godziny, kupisz dom w niby spokojnej okolicy, a za chwilę wywalą ci za oknem wieżowiec, w RZ wszystko możliwe:/

  5. W Nowinach protestujący wyszli przed szeregówkę i takie jest zdjęcie.

    A prawda taka że ich szeregówka też powstała bez planu zagospodarowania terenu i jeszcze 2 lata temu tam były pola! Najechało się wsi, nakupowali mieszkań od dewelopera za sprzedane krowy i ojcowizne i dzisiaj to Oni protestują przeciwko budowie domów?

  6. W mieście przybywa mieszkań, galerii, sklepów wielkopowierzchniowych a jakoś nie buduje się skrzyżowań wielopoziomowych, czy inwestycje w infrastrukturę drogową muszą byc tak zawsze zapóźnione ?

  7. W Rzeszowie to jak w słynnym filmie znajomi mogą dostać W.Z.i pozwolenie na budowę nie tylko na miejskim działkach ale na terenach zlewowych,czy nawet pod samym kominem spalarni.A co tam inwestor czy deweloper w tym nie będzie mieszkał a ,,naród,, z zewnątrz podobno wszystko kupi,, byle cena była niższa.Już za deweloperkę w Rzeszowie zabierają się nawet osoby notowane za oszustwa i z wyrokami.

  8. Nie rozumiem po co są ci urzednicy miejscy , skoro “muszą” podpisać każdy dokument jaki im dostarczy deweloper i dopiero SKO patrzy, czy jest droga, czy nie zaleje sąsiada itp. Niech deweloper od razu składa wniosek do SKO i olać to towarzystwo, skoro ponoć nic od nich nie zależy.

  9. Pan Prezydent Ferenc zapowiadał przy okazji tematu Drogi Południowej, że od jej załomu na polach Białej będzie budowana odnoga w kierunku osiedli Słocina i Wilkowyja do Lwowskiej cyt. “wy mi Spacerową zostawcie bo my tam będziemy budować drogę od Drogi Południowej do Słocińskiej i Lwowskiej. Układ pierścieniowy”.
    Jak to zamierza zrobić, jeśli kompletnie zabuduje tereny pod jej przebieg?

    Panie Przewodniczący Dec to nie ustawę trzeba zmienić. Wystarczyło zrobić plan zagospodarowania dla tego terenu..

  10. Możecie sobie protestować, ale to nic nie da. Miasto musi się rozwijać. Nie podoba się, to przeprowadźcie się w Bieszczady. Budować wieżowce. Niech Rzeszów pnie się do nieba!

  11. Pamiętam jak mieszkańcy ulicy Cegielnianej blokowali budowę Apartamentów Zamkowych. Zawsze Ci co już mieszkają nie chcą innych. Nie ma co zwracać uwagi na samolubów i robić swoje. Wybudowali Apartamenty Zamkowe i nikt na Cegielnianej nie umarł ani nawet biegunki nie dostał podobnie będzie i na Spacerowej w Zalesiu.

    Przez rok przybyło ponad 2 tyś. nowych mieszkańców w Rzeszowie a oni gdzieś mieszkać muszą. Kilku samolubów nie zatrzyma postępu i rozwoju miasta.

    • To gdzie teraz mieszka te 2tys? Na ulicy? I dlaczego ten pseudo rozwój czytaj rozwój korków w mieście ma być nie zgodnie z planem? Oczywiście nie odpowiesz, nie za to ci płacą…

    • A Ja popieram. Się pobudowali w mieście wojewódzkim i liczą, że jak pies ogrodnika, nie dadzą nikomu zamieszkać w sąsiedztwie. Trzeba było na wsi dom budować, a nie w dużym mieście, które się rozwija, licząc na swój prywatny “Central Park”. Sam mieszkam na obrzeżach Rzeszowa i poszukuje mieszkania w Rzeszowie i liczę na to, że wybudują piękny wieżowiec na Zalesiu, gdzie będę mógł zakupić mieszkanie. Pozdrawiam

  12. Miasto nie ma planów zagospodarowania przestrzennego w Rzeszowie jest może ok 25-30 % powierzchni miasta.A to jest ,,eldorado,, dla znajomych ,,królika,, i dla deweloperów w większości z niejasna przeszłością.Bo gdy skupuje się tereny i działki bez planów w większości jeszcze rolne to ceny sa niskie.Jak już skupia inwestorzy tereny to składają wniosek o wydanie tzw ,,WZ,, a Wydział Architektury musi WZ w terminie wydać i jak jest dostęp do drogi publicznej to wydaje i powinien zgodnie z miejscowym planem zagospodarowani przestrzennego.Ale nie zwraca uwagi na szczegóły na warunki środowiskowe,nachylenie dachów czy wysokość zabudowy i na daleko uwagi byłych mieszkańców osiedla.A gdy nie wiadomo o co chodzi to o kasę,bo ktoś na tym interesie zarabia a inni decydenci nie są chyba poszkodowani,co jest widoczne w aktywach,nieruchomościach,działkach lokalach co jest w ujawnione może nie wszystko w oświadczeniach majątkowych.To że w Rzeszowie,mieście wojewódzkim powinny być wieżowce to nikt nie kwestionuje ale na działkach gdzie jest PZP i planiści wskazali na zabudowę.A terenów w Rzeszowie pod nowe osiedle nie brakuje nawet tereny są uzbrojone i maja ciepło systemowe.Nagłośnić w telewizji ogólnopolskiej albo w Tellexpresie np w programie ,,Alarm,, bo lokalna prasa,portale i dziennikarze lokalnej telewizji są od lat powiązani z władzami miejskimi, nie tylko rodzinnie.

  13. Niech Szanowny Pan Prezydent pomyśli o rozwiązaniu drogowym ! Jedyne drogi Łukasiewicza i Paderewskiego już nie są w stanie udźwignąć takiego ruchu. Paderewskiego jak wystartuje Dzielnica Parkowa będzie zakorkowane całkowicie… więc dla ludzi ze Słociny, Zalesia i Matysówki zostanie ul. Łukasiewicza ! Ja się pytam jak długo? A czy kogoś w Ratuszu interesuje to, że jedna z dłuższych ulic jaką jest Wieniawskiego do dziś nie ma ani jednej linii autobusowej, a bloków buduje się tak wiele jak grzybów po deszczu ?

  14. Na drabiniance też tak blokowali. A dziś ta kobieta co po domach chodziła z listą społeczną pracuje w tym bloku w Stokrotce na parterze w dokładnie tym bloku co chciała zablokować.

  15. Takie inwestycje to potężny zastrzyk pieniędzy w lokalna gospodarke i miejsca pracy. Nie można ot tak zawsze być na NIE. Warszawa, Kraków, Wrocław, Poznań… wszedzie wręcz szukaja inwestorów. Tam chuchają i dmuchają jak ktoś chce inwestować w ich mieście bo to są wpływy z podatków a u nas co jest? Najniższe płace w całym kraju i jedno z najwyższych bezrocie . Brak przemysłu a smog jak na Śląsku.

    Dziękować ze jest Ferenc który chce dobrze. Wiekszość budynków oprotestowane a po wybudowaniu przestaja przeszkadzać komukolwiek.

    • Takie inwestycje to potężny zastrzyk pieniędzy w lokalna gospodarkę …… Mógł byś rozwiąć swoją myśl….. jaki zastrzyk pieniędzy i dla kogo ??? Widziałeś dojazd do tych działek gdzie mają powstać bloki ? Wiesz o jakim terenie się wypowiadasz… znasz fakty ???

      • Taka budowa to około 2 lata i praca dla 150 osób? Do tego zarabiają nasze hurtownie materiałów budowlanych i producenci drzwi, grzejników, pustaków, wytwórcy betonu… .potem zarabiają firmy wykończeniowe i sklepy meblowe czy sprzętu agd. Takie budowy dają utrzymanie wielu wielu rodzinom.

        • to niech Prezydent buduje, ale według Miejscowych Planów Zagospodarowania Przestrzennego, gdzie planowana jest pełna infrastruktura, a nie na “Partyzanta” byle gdzie,bez ładu składu i dojazdu !!!

          • Pragnę zauważyć iż to nie prezydent buduje tylko inwestorzy.Nie wiem dlaczego nie poczekacie na decyzje SKO skoro jesteście pewni ze jest łamane prawo to nie ma się co martwic.Moim zdaniem trochę gwiazdorzy Stowarzyszenie zamiast po cichu robić swoje to goni do brukowców .Wielu moich znajomych twierdzi ze nie przynosi to efektów wręcz przeciwnie .Jesteśmy ciekawi do czego się Państwo posuniecie żeby zataić prawdę ,widzieliśmy rozwiązania drogowe łączące Sikorskiego Zelwerowicza,Robotnicza KAŻDY MOŻE IŚĆ I SPRAWDZIĆ I ZWERYFIKOWAĆ TO CO STOWARZYSZENIE PISZE.

  16. Do wiadomości osób które piszą bzdury ! Bloki nie będą ogrzewane z sieci miejskiej bo na Zalesiu takowej nie ma i nie będzie !
    Radni myśleli o wyborcach ale przed wyborami … teraz mają wyborców w d…………
    Bloki budujmy w miejscu gdzie jest przygotowana infrastruktura do tego Na Zalesiu nie ma nawet przedszkola ani żłobka …. szkoła bez parkingu pracuje na II zmiany…. a dowalmy jeszcze wieżowce … a kto by tam myślał logicznie … po co….

  17. Na Zalesiu palą śmiećmi. Powstaną bloki to utnie sie ten proceder. No to protestują. Kto nue wieży zapraszam po 17 gdy już straż miejska nie pracuje. SMRÓD palonych opon czy szmat jakiś?

  18. Rzeszów to jednak stolica Podkarpacia. Jeśli nie tu to gdzie mają stanąć wieżowce pod Jasłem? Zresztą nazywać wieżowcami budynek co ma tylko 18 kondygnacji? Śmiechu warte.

    • Oczywiście jak stolyca to tylko tu budowac oczywiscie tylko jest ; ALE

      NIE NA WARIACKICH PAPIERACH –
      I nie na chała – drała
      a wystarczy zobaczyc jak budują w Chinach czy Japoni i z tamtąd sprowadzić magika od feng shui
      On by oświecił tych psełdo magików ratuszowych
      I by ich naprowadził na właściwy tor umysłowy ; co – gdzie – jak budować aby to było właściwe i nie zakłucało całej przyrody i by prawidłowo oddziaływało na Suwerena ; O !

  19. SKO nie uchyliło “Wuzetki” z powodu kilku przeterminowanych dokumentów, ale dlatego, że w obrębie Spacerowej i Robotniczej występuje 100% zabudowy jednorodzinnej,nie ma ani jednego budynku wielorodzinnego dostępnego ze wspomnianych ulic !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    W uzasadnieniu ww. Decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego czytamy:
    „Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Rzeszowie (…) uchyla zaskarżoną decyzję w całości
    i przekazuje sprawę do ponownego rozpatrzenia przez organ pierwszej instancji.(…) Zdaniem
    Składu Orzekającego organ I instancji wbrew przepisowi art. 61 ust.1 pkt. 1 cytowanej
    ustawy (ustawy z dnia 27 marca 2003 r. o planowaniu i zagospodarowaniu przestrzennym)
    nie wskazał obiektów dostępnych z tej samej drogi publicznej, zabudowanych w sposób
    pozwalający na określenie wymagań dotyczących nowej zabudowy w zakresie kontynuacji
    funkcji, parametrów, cech i wskaźników kształtowania zabudowy oraz zagospodarowania
    terenu, w tym gabarytów i formy architektonicznej obiektów budowlanych, linii zabudowy
    oraz intensywności wykorzystania terenu. Organ dowolnie ustalił wymagania dla nowej
    zabudowy i zagospodarowania terenu określone w § 5 – 8 cyt. Rozporządzenia w sprawie
    ustalenia wymagań dotyczących nowej zabudowy i zagospodarowania terenu w przypadku
    braku miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Określenie wskaźników nowej
    zabudowy, o których stanowi cyt. rozporządzenie w § 5 – 8 następuje w odniesieniu do
    średnich wielkości wskaźników ustalonych w obszarze analizowanym. W przedmiotowej
    sprawie organ nie ustalił w sposób prawidłowy owych średnich wielkości wskaźników,
    które stanowiłyby podstawę do określenia konkretnych parametrów zabudowy. Również
    w załączniku graficznym nie wskazał obiektów przyjętych do analizy.”

    • “Wcześniejsze warunki zabudowy SKO uchyliło, ponieważ inwestor złożył we wniosku kilka przeterminowanych dokumentów. Teraz je zaktualizował, więc naszym psim obowiązkiem było „wuzetkę” wydać – twierdzi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.” – kłamczuszek!!!

      To ja bym oczekiwał, żeby Rz.News poszło tym tropem…. ktoś jeszcze???

  20. Oczywiście, że musicie decyzję wydać, tylko ona nie może pozwalać na budowę wielopiętrowych bloków obok domów jednorodzinnych.

    Przeczytajcie sobie choćby w Wikipedii: Decyzja jest instrumentem planowania przestrzennego. Jej celem jest ustalenie czy dane zamierzenie inwestycyjne nie naruszy ładu przestrzennego. Decyzja może zatem regulować wysokość budynku, jego kształt, kolor elewacji, posadowienie na działce i inne elementy istotne z punktu widzenia urbanistyki i estetyki.

  21. Czy Hollywood też na swoim najbliższym wzgórzu pobudowało “wierzowce”?

    W krajobrazie są dwie wyróżniająco się piękne rzeczy – góry i morze.
    Nie mamy morza, tylko mulasty brodzik zwany żwirownią.
    Mamy za to piękne wzgórza od południa, chronione i endemiczne gatunki fauny i flory rodem z głębokich Bieszczadów – wszystko w zasięgu wzroku (w wyższych pięter istniejących mieszkań w centrum) czy łańcucha w rowerze.

    Proszę, ceńmy to nie tylko nie śmiecąc, nie rozjeżdżając miejsc wypoczynku w bliskości natury ale zwłaszcza na poziomie władz samorządowych, planowania urbanistycznego, wpasowania w naturalny krajobraz z pożytkiem dla Mieszkańców.

    Nie tylko (wy)zysk develiperów spod Jabłonnej…

    • Obawiam się, że poziom władz samorządowych znajduje się poniżej poziomu mułu na rzeszowskim zalewie. Poziom ten opada wraz ze wzrostem profitów do wyprania.

      • Bardzo poprawne stwierdzenie – i tu przypomne że w Takiej Szwajcari czy Austri jak chce się coś budować to robią plany obiektów na mapie plastycznej analizując : wysokość, dopływ światła, kładziony cień ,rozwiązanie komunikacyjne,wyniary i skosy dachu, przepływ wiatru, wpływ na psychike czy podświadomość jaki bedzie miał taki obiekt wkomponowany w istniejący układ itd.itd.itp.itp.
        Wypowiadają sie osoby kompetentne a nie urzędnicy :
        I to jest ta różnica pomiędzy : Światem a miastem imitacji
        Bo kwik że miasto ma sie rozrastać to taka czerwona szmata którą machają z ratuszowego balkonu ;
        to wszyscy wiedzą ale jak ma sie to odbywać na hura mości panowie sru budujemy a reszta to ciul czy z mieszkańcami i ich problemami – bo zapomniano o pomyślunku i o tym że inwestycja .musi być robiona z rowagą,planowo i rozsądnie z uwzględnieniem wszystkich aspektów bo na razie to co obserwuje od 60 – ciu kilku lat to normalny burdel no totalny na chała – drała w mieście imitacji .

ZOSTAW ODPOWIEDŹ