Zdjęcie: Pixabay
Reklama

„Dlaczego nie można zamontować paneli o większej mocy? Interesowałaby mnie instalacja około 7-9 kW. Jeżeli byłaby adekwatna do zapotrzebowania, to odzew były dużo większy”  – uważają Czytelnicy Rzeszów News.

Kilka dni temu władze Rzeszowa poinformowały, że do “projektu parasolowego”, który jest koordynowany przez Stowarzyszenia Rzeszowski Obszar Funkcjonalny, ze stolicy Podkarpaciu przystąpiło 680 osób. To niewiele, biorąc pod uwagę, że o montaż paneli fotowoltaicznych mogło się starać około 3 tys. osób.

Cały projekt jest warty 45 mln zł. Osoby, które do niego przystąpiły, mogą liczyć na dofinansowanie. Tutaj już pojawiają się rozbieżności. Jeszcze do niedawna była mowa o tym, że będzie to 85 proc. dofinansowania, dzisiaj mówi się o około 70 proc. Nie zmienia to jednak przewidywań urzędników, że właściciele domów do 300 m kw. będą musieli zapłacić  ok. 6 tys. zł, właściciele większych domów muszą się liczyć z wydatkiem ok. 9 tys. zł.

Jaka będzie ostateczna kwota dopłaty z własnej kieszeni, zależeć będzie od wyników przetargu na wybór firmy, która zajmie się montażem paneli fotowoltaicznych. Przetarg ma być ogłoszony jeszcze w tym miesiące. Panele mają produkować energię elektryczną, którą właściciele domów będą mogli wykorzystywać na własne potrzeby. Ewentualna nadwyżka “zielonej energii” będzie mogła być odprowadzana do sieci energetycznej.

Ale “projekt parasolowy”, którego idei raczej nikt nie kwestionuje, jest krytykowany nie tylko za to, że “wkład własny” wcale nie zachęcał do uczestnictwa, ale również kwestia mocy paneli. Te, które są proponowane, mają moc 3 kW.

„Dlaczego nie można zamontować paneli o większej mocy? Mnie osobiście interesowałaby instalacja około 7-9 kW, ponieważ zapotrzebowanie na energię mam w budynku większe – ogrzewam go pompą ciepła. Takich osób jak ja było kilka i dlatego zrezygnowaliśmy z projektu. Jeżeli instalacje byłyby adekwatne do zapotrzebowania, to odzew byłby dużo większy” – pisze pan Mateusz, Czytelnik Rzeszów News.

Okazuje się, że przyjęta moc instalacji wynika z założeń projektu, które zostały tak określone, aby objąć wsparciem jak największą liczbę mieszkańców i odpowiadać przeciętnemu zapotrzebowaniu na energię nie powodując produkcji większej niż zapotrzebowanie.

– Nic nie stoi na przeszkodzie, aby z własnych środków zainstalował sobie dodatkową instalację. Co istotne, wszyscy uczestnicy projektu w ramach ROF otrzymają takie same wsparcie, a nie jedni większe, inni mniejsze – takie też były uwarunkowania pozyskania dofinansowania – wyjaśnia dr Paweł Potyrański, dyrektor Wydziału Pozyskiwania Funduszy Urzędu Miasta Rzeszowa.

Instalacja fotowoltaiczna założona w ramach „projektu parasolowego”  ma się składać z 10 modułów i zajmie około 17 m kw. Gwarancja na użytkowanie instalacji wynosi minimum 10 lat (wady ukryte) i 25 lat (na żywotność). Instalacje mają być montowane jeszcze w tym roku. Zakończenie prac przewidziano na 2019 rok. 

Do końca tego kwartału ma zostać jeszcze ogłoszony nabór uzupełniający do projektu.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.