Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Prawie dwa lata po naprawie płyty Rynku, woda znów dostaje się do podziemi. Sprawa jest poważna, bo w Rzeszowskich Piwnicach pełno multimediów.

Przecieki widać zaraz po wejściu, w piwnicy prowadzącej do pierzei północnej rzeszowskiego Rynku. Na głębokości kilku metrów pod płytą Rynku, blisko studni miejskiej. Pojawiają się zawsze przy dużych opadach deszczu albo śniegu. 

– Woda spływa, bo widocznie płyta Rynku została źle wyizolowana – mówi nasz czytelnik, który zwrócił uwagę na plamy po wodzie. 

To nie pierwszy raz, gdy woda dostaje się do podziemi. Tak było też wiosną 2021 roku, gdy modernizowano trasę turystyczną. Robotnicy zdjęli kostkę z okolic studni i tam szukano źródła przecieku. Wtedy, za łatanie nieszczelnej płyty Rynku, miasto zapłaciło ok. 100 tys. zł.

To, że w Piwnicach woda gromadzi się na suficie nie dziwi urzędników. – Woda zawsze znajdzie ujście. Nieważne jak dokładnie przygotuje się miejsce – mówi Artur Gernand z Kancelarii Prezydenta Rzeszowa. 

Zapewnia też, że wszystko jest pod kontrolą. Służby miejskie regularnie sprawdzają, czy studzienki są drożne i zbierają deszczówkę. Miasto nie ma w planach kolejnego remontu płyty Rynku. 

W Piwnicach są czujniki wilgotności. A zainstalowany sprzęt elektroniczny ma być odporny na działanie wilgoci. – Dlatego był droższy. Musi pracować w warunkach niestandardowych dla tego typu urządzeń – wyjaśnia Artur Gernand.

Podziemna trasa turystyczna położona jest na trzech kondygnacjach. Składa się z 40 komnat i 25 piwnic, połączonych 15 korytarzami. Wnętrza zostały wyposażone w multimedia, które pomagają przenieść się w czasie.

Modernizacja kosztowała ok. 22 mln zł i trwała prawie dwa lata. Zakończenie opóźniła pandemia i prace związane z uszczelnieniem Rynku.

Sam Rynek był remontowany w latach 2005-2007. Wymieniono nawierzchnię, wzmocniono podłoże i rozbudowano trasę podziemną. Inwestycja pochłonęła ponad 16 mln zł.

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama