Reklama

– Rzeszów jest jeszcze małym miastem – mówił Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa. Radni zgodzili się na przyłączenie do miasta gminy Krasne oraz sołectwa z gmin Świlcza, Głogów Małopolski i Trzebownisko.

Rada Miasta Rzeszowa przegłosowała we wtorek dwie uchwały dotyczące rozszerzenia granic miasta. Jedna dotyczy włączenia do Rzeszowa gminy Krasne. Druga uchwała dotyczy przyłączenia z gminy Świlcza sołectw Bzianka i Rudna Wielka, z gminy Głogów Małopolski wejść miałyby sołectwa takie jak Miłocin, Rudna Mała, Pogwizdów Nowy, a z gminy Trzebownisko sołectwa Zaczernie, Nowa Wieś i części Jasionki.

Problem poszerzania granic Rzeszowa nie jest nowy. Druga uchwała jest częściowym powtórzeniem pomysłu z 2006 r. Miastu szczególnie zależy na tym, by częścią Rzeszowa było lotnisko w Jasionce.

PO była zła, PiS będzie dobry?

Stolica Podkarpacia ostatni raz się poszerzyła w 2010 r., gdy do jej granic włączono Budziwój i część Miłocina. Od tamtej pory miasto wielokrotnie podejmowało próby włączania do Rzeszowa kolejnych terenów. Wszystkie kończyły się porażką, a prezydent Tadeusz Ferenc wchodził w polityczne spory z wójtami gmin, z których Ferenc chciał „wyciągać” tereny.

Co ciekawe, na ostatnie próby poszerzenia Rzeszowa nie godził się rząd Platformy Obywatelskiej i PSL, co dodatkowo irytowało Ferenca, bo PO była i nadal jest w koalicji w Radzie Miasta z proprezydenckim klubem Rozwój Rzeszowa. Co się teraz zmieniło, że ratusz znów podejmuje próbę poszerzenia granic miasta?

– Otóż zmienił się rząd w Polsce, bo to on decyduje o procesie poszerzania. Mam wrażenie, że poprzedni rząd proces poszerzenia Rzeszowa zamroził. Jestem przekonany, że radni PiS i rząd PiS przyczynią się do poszerzenia granic Rzeszowa – mówił Konrad Fijołek z Rozwoju Rzeszowa i wiceprzewodniczący Rady Miasta Rzeszowa.

Myśleć gospodarczo!

– Nie myśleć tu politycznie. Myśleć gospodarczo! – nawoływał prezydent Tadeusz Ferenc. – Kiedy miasto otrzymało prawa miejskie jako województwo, to liczyło ponad 20 tys. mieszkańców. Teraz dużo ponad 200 tys. osób tu mieszka. Nasi poprzednicy rozwijali to miasto i naszym zadaniem jest czynić tak samo – przekonywał Ferenc.

– Interesuje mnie taka polityka, żeby miasto się rozwijało, żeby kolejni ludzie przychodzili tu do Rzeszowa i żeby tu mieli robotę, naukę i kulturę i bezpieczeństwo i poczucie dobrego życia – mówił dalej prezydent Rzeszowa.

Konrad Fijołek przekonywał, że plan Ferenca to jedyny skuteczny sposób na powiększanie miasta. – Gdyby nie ta procedura, Rzeszów dziś byłby dwa razy mniejszy – uważa Fijołek. Natomiast Andrzej Dec (PO), przewodniczący Rady Miasta, twierdził, że miasto do poszerzenia granic po raz kolejny zabiera się w niewłaściwy sposób. – To wymaga starannej pracy i odpowiedniego przygotowania – mówił Dec.

800 mln zł z bonusu

Wiosną tego roku mieszkańcy gminy Krasne już wypowiedzieli się przeciw przyłączeniu do Rzeszowa. Jeśli ponowione konsultacje społeczne będą mieli podobny efekt, Rzeszów nie będzie mógł liczyć na bonusy finansowe.

– Co będziemy inwestować w Krasnem, jeśli nie mamy pieniędzy, żeby rewitalizować baseny ROSiR? – mówił Waldemar Kotula, radny PiS.

Na radnych miały podziałać argumenty finansowe. Jeżeli Rzeszów zostanie poszerzony, to będzie mógł uzyskać ok. 120 mln zł z części podatku dochodowego od osób fizycznych.

– Tę kwotę dochodów własnych można wzmocnić dotacjami Unii Europejskiej. Jeśli te 120 mln zł potraktujemy jako wkład własny, na terenach przyłączonych możemy budować projekty na łączną kwotę 800 mln zł, czyli rocznie możemy zbudować projekty na 160 mln zł. zł, nieobciążając ani naszego budżetu, ani nie zaciągając kredytów – mówiła Janina Filipek, skarbnik miasta.

Na taczkach by go wywieźli

Stanisław Ząbek z Rozwoju Rzeszowa przypominał, że przyłączenie w 2009 r. Białej do Rzeszowa dało mieszkańcom przyłączonego sołectwa 150 różnych inwestycji o wartości 60 mln zł. – Gdybym dzisiaj zapytał mieszkańców, czy chcecie z powrotem do Tyczyna, to by mnie chyba na taczkach wywieźli – stwierdził Ząbek.

Na wniosek Andrzeja Deca radni zgodzili także, by Rzeszów poszerzył się jeszcze o Matysówkę, Kielanówkę i Racławówkę. Za poszerzeniem stolicy Podkarpacia było 15 radnych, 9 przeciw (głównie z PiS). Teraz czas na konsultacje w gminach, decyzje tamtejszych rad. Na koniec i tak zgodę będzie musiała wydać Rada Ministrów.

SABINA LEWICKA

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

2 KOMENTARZE

  1. Poszerzenie Rzeszowa będzie miało ogromny wpływ na przyspieszenie jego rozwoju. Mi osobiście podoba się włączenie Nowej Wsi, Jasionki, oraz Kielanówki gdzie będzie zjazd z S19 w pobliżu strefy Dworzysko. Kielanówka za rok to świetne tereny inwestycyjne.

  2. Dziadek dobrze kombinuje ale większość nie patrzy w perspektywie 50 lat i nie rozumie tego. Dla przykładu: po co w latach ’60 było robić takie olbrzymie rondo koło pomnika i szerokie drogi dojazdowe skoro jeździło wtedy kilka Warszaw i z jeden Jelcz “ogórek” na godzinę?

Comments are closed.