Fot. Tomasz Modras / Rzeszów News. Na zdjęciu Tadeusz Ferenc
Reklama

W Rzeszowie powstanie nowa, trzecia szkoła muzyczna. Inwestycja o wartości 40 mln zł powstanie do 2022 roku. Dotychczasowe dwie placówki nie zostaną zlikwidowane, wbrew wcześniejszym obawom rodziców.

– Mamy niezwykle uzdolnioną muzycznie młodzież. W 2017 roku około 500 z nich nie przyjęliśmy do szkół muzycznych, bo nie było dla nich miejsca, dlatego chcemy wybudować nową szkołę – powiedział Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, który we wtorek ogłosił oficjalnie plany nowej inwestycji w stolicy Podkarpacia.

W Rzeszowie działają dwa Zespoły Szkół Muzycznych nr 1 i 2, które znajdują się odpowiednio przy ul. Szopena i Sobieskiego. Pełnią funkcję zarówno szkół ogólnokształcących, w których uczniowie  obok np. języka polskiego czy matematyki mają zajęcia muzyczne oraz specjalistyczną, gdzie dzieci przychodzą popołudniami tylko na zajęcia muzyczne.

Rzeszowskie szkoły muzyczne oferują kształcenie na wszystkich poziomach – od szkoły podstawowej, poprzez gimnazjum, skończywszy na liceum. Uczy się w nich ponad 850 dzieci, w tym ponad 300 chodzi do ogólnych szkół muzycznych. W obu placówkach dzieciom brakuje sal do indywidualnej nauki gry na instrumentach, sali koncertowej, gimnastycznej, nowych instrumentów, a także dużego parkingu.

W 2015 roku zwrócił uwagę na to Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa, który zaproponował, aby wybudować nową placówkę, gdzie w godnych warunkach mogłyby się uczyć dzieci uzdolnione artystycznie. Nic jednak z tego nie wyszło, ponieważ pomysł oprotestowali wówczas rodzice.

Po trzech latach, nie dając za wygraną, Tadeusz Ferenc powrócił do tematu i pod koniec lutego zaprosił rodziców dzieci uzdolnionych muzycznie na spotkanie w Szkole Podstawowej nr 18 przy ul. Bł. Karoliny. Lokalizacja wybrana została nie przypadkowo, bo jak podkreślił słowa minister edukacji narodowej Anny Zalewskiej – jest to „mercedes wśród szkół” i właśnie o budowie takiej klasy szkole muzycznej myśli.

Rodzicom pomysł ten nie przypadł jednak do gustu. Swój sprzeciw argumentowali m.in. tym, że nowa placówka nie będzie znajdowała się w centrum miasta, a co za tym idzie, w znaczący sposób lokalizacja będzie utrudnieniem w dotarciu na zajęcia.

Aplauzu nie wzbudził także pomysł połączenia istniejących placówek w jedną szkołę. Tutaj obawy wzbudził prawdopodobny obniżony poziom nauczania, a także utracenie indywidualnych tradycji obu placówek, których w nowym obiekcie nie da się obudować. Dodali również, że zamiast „pałacu” wolą, aby miasto kupiło nowe instrumenty, szczególnie pianina i fortepiany, bo te są – jak podkreślili – w opłakanym stanie.

Tadeusz Ferenc wysłuchując tych argumentów obiecał wówczas, że przekaże  dodatkowe 30 tys. dotacji na każdą ze szkół oraz zaproponował kolejne spotkanie, podczas którego rodzice będą mogli podjąć dalsze decyzje. Ci jednak stwierdzili, że czekać nie zamierzają i przyszli na lutową sesję, na której ponownie sprzeciwili się budowie nowej placówki muzycznej, argumentując, że nie wyobrażają sobie połączenia istniejących w Rzeszowie szkół muzycznych.

Wówczas prezydent swój pomysł nieco zmodyfikował i zapewnił obecnych na sesji  rodziców, że budowa trzeciej szkoły muzycznej nie będzie równoznaczna z likwidacją dwóch już funkcjonujących. We wtorek przed południem Ferenc ogłosił oficjalnie, że powstanie trzecia placówka artystyczna w stolicy Podkarpacia.

– W Rzeszowie przybywa nam dzieci. Trzeba im stworzyć dobre warunki nauczania, dlatego są budowane kolejne szkoły. Mamy niezwykle uzdolnioną muzycznie młodzież i dla niej także chcemy wybudować nową szkołę – podkreślił Ferenc.

Konieczność budowy  nowego obiektu podkreślił także Stanisław Sienko, wiceprezydent Rzeszowa. – Podczas każdego naboru do szkół muzycznych rodzice proszą, aby zwiększyć liczbę miejsc. W związku z tym, że budynku nie da się rozciągnąć, aby wyjść naprzeciw oczekiwaniom mieszkańców, zapadła decyzja o budowie nowej szkoły – wyjaśniał Sienko.

Obaj prezydenci zapewnili ponownie, że zapotrzebowanie na kształcenie muzyczne w Rzeszowie jest tak duże, że póki co nie będzie konieczności likwidowania jakiejkolwiek istniejącej placówki.  Tadeusz Ferenc przekonywał również, że z muzykami jest jak ze sportowcami – jedni potrzebują nowoczesnej hali, drudzy szkoły.

Inspiracją dla nowej placówki miała by być szkoła, która powstała kilka lat temu w Radomiu, gdzie uczą się dzieci zarówno ogólnie, jak i popołudniami.

– Nasza placówka miałaby pomieścić około 800 uczniów. Spełniałaby oczywiście wszystkie standardy szkoły muzycznej. Byłaby wyposażona w odpowiednią ilość małych sal do indywidualnej nauki gry na instrumentach, miałaby salę koncertową i gimnastyczną oraz duży wygodny parking.  Byłaby także wyposażona w nowy sprzęt, w tym też nowe instrumenty muzyczne – wyliczał Zbigniew Bury, dyrektor Wydziału Edukacji w rzeszowskim magistracie.

Tadeusz Ferenc jest również pewien, że z czasem do nowej placówki przekonają się rodzice i będą właśnie tam posyłać swoje dzieci.  – Jako prezydent muszę myśleć o kolejnych osobach, które przyjdą na świat – podsumował Ferenc.

W tym roku miasto planuje przygotować dokumentację projektową nowej placówki. Szkoła miałaby powstać do 2022  roku. Proponowana przez ratusz wstępna lokalizacja nowej szkoły muzycznej to albo działka po prawej stronie ul. Krogulskiego, albo działka  przy ul. Wyspiańskiego, gdzie wcześniej znajdowało się lodowisko Rzeszowskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji.

Szacunkowy koszt nowej inwestycji to około 40 mln zł. 

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.