Zdjęcie: Tomasz Modras / Rzeszów News
Reklama

Napis „gwałciciel” na plecach wytatuowali współwięźniowie 19-letniemu Kamilowi K., który jest podejrzany o zgwałcenie 22-letniej kobiety po 24. Rzeszowskich Juwenaliach. Jest też podejrzenie, że mężczyzna został zgwałcony przez kompanów z celi. 

– O zdarzeniu, do którego doszło 21 sierpnia w Zakładzie Karnym w Rzeszowie, zostaliśmy poinformowani na następny dzień przez kierownictwo ZK – mówi Rzeszów News Dominik Miś, szef Prokuratury Rejonowej w Rzeszowie.

Jak wynika z dotychczasowych, ale bardzo wstępnych ustaleń śledczych, Kamil K., który w celi przebywał z trzema innymi mężczyznami, miał zostać zgwałcony. Współwięźniami 19-latka byli mężczyźni, którzy w areszcie przebywali m.in. za kradzieże i rozboje.

– Na plecach mężczyzny wbrew jego woli został wytatuowany napis „Gwałciciel”. Prowadzimy w tej sprawie na razie czynności sprawdzające pod kątem dokonania gwałtu i uszkodzenia ciała. Śledztwa na razie nie ma – zaznacza prokurator Dominik Miś.

Kamil K. został przewieziony do szpitala. 

Oświadczenie w tej sprawie w piątek wydała centrala Służby Więziennej. Zrobiła to po publikacji „Super Expressu”, który jako pierwszy napisał o zdarzeniu.  

Mjr Elżbieta Krakowska, rzeczniczka Dyrektora Generalnego Służby Więziennej, oświadczyła, że „istnieje podejrzenie, że w stosunku do jednego z osadzonych przebywających w jednostce inni osadzeni, przebywający razem z nim w celi mieszkalnej mogli zachowywać się w sposób niezgodny z obowiązującymi przepisami m.in. wykonać mu tatuaż”.

– Natychmiast po ujawnieniu tego faktu o sprawie została zawiadomiona Komenda Miejska Policji w Rzeszowie, która prowadzi postępowanie wyjaśniające – poinformowała mjr Elżbieta Krakowska.

Jednocześnie dyrekcja rzeszowskiego Zakładu Karnego wszczęła swoje wewnętrzne postępowanie wyjaśniające. „Zawsze w takich przypadkach to nam najbardziej zależy na dokładanym i rzetelnym wyjaśnieniu wszystkich aspektów sprawy” – zapewnia mjr Krakowska.

Służba Więzienna sprawdza, jakie były okoliczności oraz przebieg zdarzeń z udziałem Kamila K.  „Ale ze wstępnych informacji wynika, że nie doszło do gwałtu ani pobicia” – twierdzi rzeczniczka SW.

Jak twierdzi mjr Elżbieta Krakowska, każdy osadzony już w pierwszym dniu pobytu w więzieniu jest informowany o „możliwości zetknięcia się z zachowaniami charakterystycznymi dla środowisk przestępczych”.

„Co niezmiernie ważne ma obowiązek unikania zagrożeń oraz zgłaszania do przełożonych wszelkich zachowań zagrażających jego bezpieczeństwu” – zaznaczyła mjr Krakowska.

Kamil K. przebywa w areszcie od 28 maja br. Został on zatrzymany po dwóch tygodniach od zgwałcenia 22-letniej kobiety, która 14 maja wracała z 24. Rzeszowskich Juwenaliów. Ok. 4:00 w centrum Rzeszowa – w rejonie skrzyżowania al. Piłsudskiego z ul. Asnyka – zaatakował ją zakapturzony mężczyzna. 22-latkę zaciągnął na skwer przy pobliskich blokach a następnie zgwałcił.

Sprawca był bardzo brutalny. Kobietę zaatakował w tył głowy, a potem wielokrotnie pięścią bił ją w twarz. Podejrzanym o dokonanie gwałtu jest 19-letni Kamil K. z Łańcuta. 23 sierpnia Sąd Rejonowy w Rzeszowie przedłużył mu areszt tymczasowy o kolejne trzy miesiące. Młodemu mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.

Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie
Zdjęcie: Komenda Miejska Policji w Rzeszowie

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

Comments are closed.