Reklama

Betonowe bowle i platformy na rzeszowskim skateparku nadają się do remontu. Skaterzy twierdzą, że obiekt, który otwarto dwa lata temu, był źle konserwowany.

[Not a valid template]

 

– W ostatnim czasie o skatepark nikt nie dbał i beton uległ erozji. Powstały wielkie szpary, a skruszony beton hamuje nam podczas jazdy kółka, a to jest niebezpieczne – przekonuje skater Maciek. – Skatepark jest zrobiony z betonu i póki co jest niezadaszony, więc powinien być chyba od czasu do czasu polewany wodą.

Maciek mówi, że zaraz po otwarciu, skatepark był konserwowany. – Czasem ktoś przychodził i był polewany, a teraz już nikt o niego nie dba. Szkoda, bo kupę kasy na to wydali, a teraz wygląda na to, że mamy skakać przez dziury – mówi rozgoryczony.

Skatepark do użytku został oddany dwa lata temu, po kilkuletniej walkace o jego budowę. Po likwidacji skateparku pod pomnikiem Walk Rewolucyjnych, rzeszowscy skaterzy i rolkarze nie mieli profesjonalnego miejsca do jazdy.

W końcu, po wielomiesięcznych kłopotach, m.in. z wykonawcą i przetargami udało się go zbudować przy hali widowiskowo-sportowej Podpromie. Jego budowa pochłonęła 1,5 mln zł, a miasto planuje jego zadaszenie. Nie wiadomo jednak po co, bo ten okazały sportowy obiekt obecnie się sypie.

Wykonawca ma usunąć usterki

Po naszej interwencji urzędnicy zajęli się problemem. Na miejsce została wysłana specjalna komisja, która podczas przeglądu orzekła, że obiekt musi być wyremontowany.

– Skatepark jest jeszcze na gwarancji, więc zobowiązaliśmy wykonawcę do usunięcia usterek i odpowiedniej konserwacji obiektu. Nie będzie nas to nic kosztować – twierdzi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Rzeszowski skatepark ma kształt prostokąta. Zrobiony jest z betonowej nawierzchni, o powierzchni 2376 m kw. W nawierzchnię wbudowane są prostokątne żelbetowe i stalowe elementy. Znajdują się w nim m.in. cztery platformy: pierwsza otoczona z trzech stron bankiem, z dwoma grindboxami, poręczą i falą.

Druga z dwóch stron otoczona bankiem, z dwoma półokrągłymi murkami, poręczą i murkiem ze schodami.

Trzecia z dwóch stron otoczona bankiem, z trzema grindboxami o różnych kątach nachylenia, poręczą i london gap’em oraz dwa bowl’e jeden otwarty, którego dłuższe ramię o zmiennej wysokości ma około 37 m długości. Wewnątrz znajduje się wulkan i manual pad i drugi zamknięty bowl jest dwupoziomowy.

W tym roku w ramach inwestycji z Rzeszowskiego Budżetu Obywatelskiego zaplanowano zadaszenie skateparku.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

3 KOMENTARZE

  1. Liczyłem, że ten moment nie nadejdzie, ale jednak. Pierwszy raz czytam u Was nierzetelny artykuł. Przede wszystkim, skatepark został otwarty nie podczas ubiegłorocznych wakacji a dwa lata temu, po drugie stwierdzenie, że “się sypie” jest sporym nadużyciem. Rzeczywiście, jest kilka pęknieć, co widać na fotografiach, ale na tym się kończy. Nic się nie sypie 😉 Znam sporo osób ze środowiska, które na codzień korzysta ze skateparku i nikt się nie uskarżał na zły stan obiektu, co najwyżej na walory estetyczne.

Comments are closed.