Świąteczne Miasteczko w Rzeszowie. „Z rozmachem, ale tego nam trzeba” [FOTO]

To pierwszy weekend świątecznego miasteczka połączonego z jarmarkiem bożonarodzeniowym w Rzeszowie. Na otwarcie przyszły tłumy. Wiele osób zachwyciło się świąteczną scenerią i atmosferą.

 

Zdjęcia: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Świąteczne Miasteczko rozpoczyna się zaraz za drewnianą bramą ozdobioną girlandami, światełkami i żywymi choinkami. Jedna stoi przy ratuszu, druga od strony ul. Kopernika.

Mikołaj zjechał po linie

Miasteczko połączone z jarmarkiem, także w tym roku cieszy się dużą popularnością. Goście dopisali jeszcze przed oficjalnym otwarciem. To dlatego, że w sobotę, na rzeszowskim Rynku, Mikołaj rozdawał dzieciom prezenty. 

Wcześniej jednak… utknął w ratuszu. A dokładnie na balkonie drugiego piętra. Ale zjechał po linie piętro niżej, ktoś otworzył drzwi i później, już na scenie, Mikołaj w towarzystwie elfów wręczał upominki.

Mikołaj ma na Rynku swój czerwony domek. W środku stoi tron, choinka i kominek. Mikołaj będzie przyjmował gości (bezpłatnie) od poniedziałku do niedzieli, w godz. 12:00-20:00. Można przyjść i zrobić sobie z nim zdjęcie. 

Zdjęcia: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Świąteczne stragany

Czerwone są także stragany ustawione w dwóch równych rzędach. Można kupić świąteczne upominki, bombki, kubki z ceramiki, ręcznie robioną biżuterię ze szlachetnymi kamieniami, przytulanki wydziergane na szydełku sery, miody czy wino.

Można też kupić albo zamówić rybę na święta. Jest wędzona makrela, karp i jesiotr w cenach od 53 zł za kilogram do 129 zł. Świeży karp, dzwonko lub filet bez ości, to wydatek rzędu 35-75 zł.

Kto zgłodnieje może zjeść na miejscu oscypka podgrzanego na grillu z żurawiną. Taki przysmak kosztuje 5 zł. Albo klasyczną rozgrzewającą koreańską zupę. Jednocześnie pikantną i kwaśną. Za 25 zł. Kto ma ochotę na proziaki z dodatkami, musi wyciągnąć z kieszeni 18 zł.

Na słodko jest gorąca czekolada za 15 zł, owoce w czekoladzie za 15 zł, na gofra trzeba wydać 11 zł, a za każdy dodatek dopłacić po 2 zł. Kawałek baklavy, czyli bardzo słodkiego tureckiego deseru kosztuje po 6 zł i 10 zł. Podobno najlepiej smakuje z gorzką kawą lub herbatą. Można też kupić słodką chałwę – 14 zł za 100 g.

Choinka w klasycznej elegancji

Dzieci mogą poszaleć na zjeżdżalni z dmuchanymi oponami – 5 minut takiej przyjemności kosztuje 15 zł. Za bilet na młyńskie koło trzeba zapłacić 20 zł. Przejażdżka trwa 3 minuty, ale w zamian widok na rzeszowski Rynek z wysokości 15 metrów. 

A jeśli nie chcemy dużo wydać, Rynek w świątecznej scenerii, też jest atrakcyjny. Przy scenie, czyli tak jak co roku, stoi choinka. – Robi wrażenie. Jest pięknie ozdobiona, to taka klasyczna elegancja. Wygląda cudownie – zachwycał się pan Krzysztof z Rzeszowa.

Razem i z nadzieją

Ducha świąt niesie też tradycyjna szopka bożonarodzeniowa. Jest święta rodzina, są trzej królowie, pasterze i zwierzęta. Dalej jest obrotowa dekoracja świetlna. Dzieci mogą usiąść na reniferach. Żeby się kręciła, ktoś musi popychać karuzelę, ale za to jest za darmo. 

Światełka na choince i świąteczne iluminacje na terenie jarmarku, włączył w sobotę, kilka minut po godz. 16:00, prezydent Rzeszowa Konrad Fijołek.

– Może ten rok nie jest łatwy, ani dla nas, ani dla gości z Ukrainy, którzy u nas chronią się przed wojną, ale tym ważniejsze jest, żebyśmy przygotowania do świąt spędzili razem, radośnie i z nadzieją – powiedział ze sceny prezydent Fijołek.

– Jest pięknie – powiedział ktoś, gdy tylko rozbłysły światła. – Jest rozmach, ale tego nam trzeba, ma być świątecznie – powiedziała pani Maria, która na otwarcie świątecznego miasteczka przyszła z synem Mariuszem.

Świąteczne miasteczko i jarmark potrwa do 1 stycznia (włącznie) 2023. Będzie czynne od poniedziałku do soboty, od godz. 13:00 do 21:00, a w niedziele od 11:00 do 21:00. 4 grudnia wśród atrakcji są m.in. mecz na telebimie Polska – Francja w 1/8 Mistrzostw Świata w Katarze (godz. 16:00) i fire show (18:00).   

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama