Zdjęcie: Piotr Woroniec jr / Rzeszów News
Reklama

Policjanci mają obowiązkowo informować drogowców o wypadkach i kolizjach na terenie Rzeszowa. W końcu tablice, na których wyświetlają się wiadomości o natężeniu ruchu w mieście, będą bardziej przydatne dla kierowców. 

17 tablic zamontowano pod koniec 2014 r. Przez wiele tygodni, po wielomiesięcznych opóźnieniach, urządzenia były testowane. Elektroniczny system sterowania ruchem, stworzony przez hiszpańską firmę Acisa, zaczął na dobre funkcjonować właściwie na początku 2015 r. Zaczął, co nie oznacza, że działa dobrze i nie chodzi o sprawy techniczne, tylko funkcjonalne.

Czy tablice mówią prawdę?

Duże tablice postawiono w ramach Rzeszowskiego Inteligentnego Systemu Transportowego (86 mln zł), który był częścią potężnego programu transporterowego, wartego ponad 330 mln zł. W założeniu na tablicach mają być wyświetlane informacje o utrudnieniach na rzeszowskich drogach, zalecanych objazdach, remontach po to, by kierowcy mogli wybierać alternatywne trasy.

W marcu 2015 r. tablice zaczęły wyświetlać informacje nawet o temperaturze, a pół roku później elektroniczne komunikaty wzbogacono o treść: „Zielone, szybko opuszczaj skrzyżowanie”, co przypomina kierowcom, by nie przysypiali na światłach, tylko energicznie ruszali, żeby nie przyczyniać się do jeszcze większych korków.

To wszystko działa, tylko cały czas pozostawało i pozostaje otwarte pytanie, na ile treść komunikatów realnie odzwierciedla sytuację w danym momencie na rzeszowskich drogach i na ile kierowcy rzeczywiście informacje z tablic biorą sobie do serca.

Niedoskonały system

Komunikaty z urządzeń są wyświetlane na podstawie tego, co wychwytują 73 kamery na 53 rzeszowskich skrzyżowaniach. Obraz z kamer jest przesyłany do Centrum Sterowania Ruchem przy ul. Targowej, które także stworzono w ramach RIST.

Obsługą kamer zajmuje się trzech pracowników Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. To oni są odpowiedzialni za to, by wspomniane tablice wyświetlały bieżące informacje. Kupione za ciężkie miliony złotych kamery dają możliwość np. odczytania numeru tablicy rejestracyjnej danego pojazdu.

Brzmi pięknie, ale system jest nie doskonały, bo do Centrum Sterowania Ruchem informacji o zdarzeniach drogowych (wypadki, kolizje) na terenie miasta nie przesyła policja.

– Tablice nie są do końca wykorzystywane – przyznaje Andrzej Świder, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Rzeszowie. Brak na tym tle współpracy między drogowcami, a policjantami powoduje, że Centrum Sterowania Ruchem nie jest w stanie szybko zareagować na ewentualny wypadek, który skutkuje nierzadko poważnymi utrudnieniami w ruchu.

– Mamy pracowników, ale nie są w stanie wszystko wychwycić – mówi dyrektor Świder.

Natychmiastowa informacja

Na linii drogowcy-policjanci będzie wreszcie wymiana informacji. W ostatnim dniach dyrekcja MZD spotkała się z szefostwem rzeszowskiej policji. Zapadły pierwsze decyzje.

– Policjanci mają nam obowiązkowo i natychmiast przekazywać informacje o zdarzeniach drogowych. To tak samo ważna czynność, jak sprawdzanie przez policjantów dokumentów kierowców, czy spisywanie notatek z miejsca jakiegoś zdarzenia – twierdzi Andrzej Świder.

Szybka informacja od policjantów do drogowców sprawi, że Centrum Sterowania Ruchem błyskawicznie o utrudnieniach poinformuje na wspomnianych tablicach. – Wydarzył się wypadek np. na ul. Hetmańskiej. Kierowców trzeba jak najszybciej poinformować, by nie wjeżdżali w ten rejon, tylko wybierali objazd przez ul. Dąbrowskiego – mówi dyrektor Świder.

Aż dziwne, że dopiero teraz ktoś pomyślał nad oczywistą oczywistością. – Cały system jeszcze pachnie nowością, cały czas się go uczymy – stwierdza szef MZD.

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

10 KOMENTARZE

  1. Tego też nie liczą bo biorą dane z GPS-ów zamontowanych w autobusach i systemu który pokazuje czasy przyjazdu autobusów na przystanek.

  2. “W marcu 2015 r. tablice zaczęły wyświetlać informacje…”
    “Cały system jeszcze pachnie nowością, cały czas się go uczymy – stwierdza szef MZD.”
    Przez co 21 miesięcy, co najmniej 4 osoby nie mogą ogarnąć systemu kilkudziesięciu urządzeń? Może czas zmienić obsługę?
    Poproszę pensję Pana Świdra i jego trzech nierobów, tydzień na zapoznanie się z systemem i dostęp do cepiku, a będę personalnie bluzgał każdego który nie potrafi dynamicznie ruszyć na zielonym.

  3. Jeszcze jakiś czas temu tablice wyświetaly z punktu widzenia tego co jest teraz wyświetlane mega przydatna informacje, a mianowicie temperaturę jezdni i powietrza. Z punktu widzenia bieżącego okresu jest to naprawdę przydatna informacja. A dzisiaj co,? Hetmańska godzina 7;20 na tablicy do centrum 2 min a korek na Szopka od szpitala po filharmonie…

  4. Zupełnie niewykorzystane są te tablice. Komunikaty żadne !!!! Czemu to ma służyć i komu???? To już może lepiej dowcipy wyświetlać na nich, żeby przyjemniej czas mijał w korkach. Niepotrzebnie wydane pieniądze !!!

  5. Ten kto wymyślił aby taka tablica stała na “serpentynkach” obok parku w Słocinie powinien ją na własny koszt przenieść przed skrzyżowanie Paderewskiego z Witolda. Tam miałaby sens bo kierowcy mieliby jeszcze wybór trasy. Po drugie obecna lokalizacja w praktyce wygląda tak że jedziesz po dużych łukach i zza słupka wypatrujesz czy coś nie jedzie z naprzeciwka aż tu nagle zaraz za kolejnym dużym łukiem wyłania się wysoko nad głową tablica świetlna i masz 0,5 sekundy na przeczytanie tego co tam jest napisane. Nierealne. Później dojeżdżasz do obwodnicy i zastanawiasz się gdzie jest korek i czy jechać w kierunku zapory czy może lepiej przez rondo na Pobitnem? Czy te tablice rozstawiali losowo czy jak?

  6. „Zielone, szybko opuszczaj skrzyżowanie” to wzorcowy przykład niekompetencji urzędniczej. Jaką informacje niesie ten komunikat? żadną! Wydali górę kasy na system, na wykorzystanie którego nie mają teraz zupełnie pomysłu. Zobaczyli, że w innych miastach zwłaszcza na zachodzie stoją takie tablice ale już nie zauważyli co wyświetlają. Co więc powinny wyświetlać? po pierwsze samo pytanie rodzi dwa kolejne pytania, po co zatrudnia się urzędników, którzy tym się zajmują skoro tego nie wiedzą i po drugie po co miasto kilka razy płaciło ciężkie pieniądze firmom doradczym skoro również tego nie wiedzą. Tablice powinny wyświetlać ilość wolnych miejsc postojowych i gdzie się one znajdują, powinny wyświetlać ostrzeżenia o korkach i wypadkach. Jak to uda im się zrealizować to już wystarczy. Trzech urzędasów mających podgląd z kamer oczywiście może to bez problemu zrobić tylko wymaga to pracy, a nie urzędniczej ściemy. Współpraca z policją powinna być oczywista szczególnie, że to miasto czyli my podatnicy zafundowaliśmy policjantom cały ten system. Osobna sprawa to, jak widać kolejnych trzech urzędników w sumie nie robi nic no ale zawsze jakiś starszy urzędas upchnął swoje dzieci do budżetówki. Argumenty typu “to jest nowy system i się go uczymy” pokazują jak niepoważni ludzie tam pracują.

  7. Czyli wniosek jest prosty, ktoś zatrudnił 3 osoby aby siedziały i nic nie robiły. Tablic nie obsługują bo nie mają info od Policji, sygnalizacja nie sterują bo działa automatycznie, w takim razie co robią? Piją kawę i kukaja w kamery aby wyliczać ile minut jedzie autko do centrum…

Comments are closed.