Zdjęcie: Materiały Stowarzyszenia INPRO
Reklama

Miejsce, które ma integrować mieszkańców oraz gości z kraju i zagranicy, powstaje przy stacji PKP. To Międzynarodowe Centrum Młodzieży PERON. Aby rozpoczęło działalność, potrzebuje waszego wsparcia finansowego.

PERON jest inicjatywą działającego w Rzeszowie od 2014 roku Stowarzyszenia Projektów Międzynarodowych INPRO. Jego działacze zrealizowali dotychczas m.in. takie projekty, jak “Open Rzeszów” czy „Open Cafe”, których celem była integracja z osobami z innych krajów, które do stolicy Podkarpacia przyjeżdżają na studia lub do pracy.

Teraz INPRO chce pójść o krok dalej i stworzyć Międzynarodowe Centrum Młodzieży PERON, które powstaje na pierwszym piętrze we wschodnim skrzydle budynku obok dworca PKP w Rzeszowie. 

– Ciągle organizujemy warsztaty, spotkania, prelekcje, oraz wymiany młodzieży i szkolenia międzynarodowe, przyjmujemy wolontariuszy itd. Naturalnym dla nas było stworzyć taki ośrodek, gdzie nie tylko możemy realizować dotychczasowe działania, ale móc wyjść z jeszcze szerszą ofertą do odbiorców – mówi Beata Szmuc, wiceprezes INPRO.

Podobne centra młodzieży, jakie ma powstać w Rzeszowie, z powodzeniem działają za granicą. PERON ma mieć docelowo 340 m kw., 7 pokoi czteroosobowych, trzy łazienki z prysznicami, kuchnię, jadalnię, salę szkoleniową, recepcję i trzy biura. Tak przygotowane miejsce ma być przestrzenią społeczno-kulturalną z zapleczem noclegowym, w którym miejsce znajdą zarówno mieszańcy Rzeszowa i okolic, jak i wycieczki szkolne oraz turyści.

W centrum mają odbywać się debaty, warsztaty, spotkania i kluby młodzieżowe. -. Przyjeżdżać do nas będą również grupy dla których, oprócz noclegu i wyżywienia, nasi międzynarodowi wolontariusze przygotują warsztaty językowe i międzykulturowe. Mamy jeszcze wiele innych pomysłów – zapowiada Szmuc.

INPRO nad realizacją PERONU pracuje od roku. Do tej pory udało im się zdobyć pozwolenia, by w budynku można było zakwaterować turystów, stworzyć biznesplan oraz uzyskać dofinansowanie – 127 tys. zł na zrealizowanie części inwestycji. W między czasie PKP, które wspiera tę inicjatywę, w ciągu kilku ostatnich miesięcy wymieniło w budynku instalację wodno-kanalizacyjną oraz elektryczną. 

Aby PERON zaczął działać, INPRO potrzebuje jeszcze 50 tys. zł, za które będzie można wykonać remont. – Podłóg, przeprowadzić gruntowny remont ścian oraz zająć się wykończeniem łazienek. Pieniądze, które pozyskaliśmy z dofinansowania, wystarczyły na opłacenie projektu budowlanego, w tym ekspertyzy przeciwpożarowej, zakup instalacji przeciwpożarowej, wyposażenia pokoi: łóżka, szafy, materace, stoły, krzesła, dekoracje oraz części sprzętu AGD: pralki, suszarki i lodówki – wylicza Beata Szmuc.

INPRO brakującą kwotę zbiera przy pomocy platformy PolakPotrafi (link – TUTAJ). Stowarzyszeniu udało się już pozyskać 2,4 tys. zł. Zbiórka potrwa do końca marca br. Budowę PERONU można wspierać także poprzez darowiznę rzeczową. Ci, którzy chcieliby w taki sposób wesprzeć inwestycję, powinni skontaktować się ze stowarzyszeniem pod adresem: peron@goinpro.org

Jeśli wasze portfele okażą się hojne, to PERON w Rzeszowie zacznie działać już w czerwcu.

(jg)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

13 KOMENTARZE

  1. Też nie rozumiem zbiórki publicznej medialnej na prywatne przedsięwzięcie. Skoro chcą zrobić budynek, to niech ze swoich środków robią. A jak nie mają środków to niech nie szukają jeleni w internecie. Co różni WOŚP i tą firmę? WOŚP ma wszystko napisane wprost, ta firma Międzynarodowe Centrum Młodzieży PERON jest spółką z o.o – vide strona KRS; http://www.krs-online.com.pl/miedzynarodowe-centrum-mlodziezy-peron-sp-krs-10398856.html. Nawet swoje strony internetowej nie ma

  2. Nie rozumiem tej całej złości i hejtu, która się tu wylewa… Wydaje mi się, że niektórzy nie przeczytali artykułu ze zrozumieniem i skupili się tylko i wyłącznie na dwóch aspektach: międzynarodowym i hostelu…. A to nie tylko o to chodzi… Przynajmniej z artykułu wynika, że Międzynarodowe Centrum Młodzieży PERON będzie miejscem społeczno – kulturowym z zapleczem noclegowym, nie samym hostelem. Bardzo się cieszę, że takie miejsce powstanie w Rzeszowie i nie rozumiem tych komentarzy… Niby stolica innowacji, a gdy ktoś wpadnie na jakiś pomysł i poprosi o pomoc to odwracamy się plecami i nie pomagamy…. Musi stać się tragedia, żebyśmy się jednoczyli… Jest to bardzo smutne… Zwłaszcza, że dworzec kojarzy się większości osobom niezbyt dobrze i jest szansa na zmianę, żeby dworzec kojarzył się europejsko, turystycznie, żeby nasza kultura mogła rozkwitać, ale jeśli my nie uwierzymy, że tak może być i że się uda to nigdy tak nie będzie…

  3. tutaj nie ma uczciwej i dobrze płatnej pracy dla rzeszowian a co dopiero dla kogoś z zagranicy. Wątpię by ktoś tutaj specjalnie przyjeżdżał pracować gdy ma Kraków i Wrocław z lepszymi perspektywami. Co do zagospodarowania tego pustostanu no to jeszcze można się zgodzić. Ale pytanie czy Paniusia podzieli się potem z darczyńcami kasą, którą sobie będzie trzepać z wynajmu 😉 to jest tak jak ktoś pisał wcześniej szukanie naiwnych za kasę

  4. Pozwolę sobie nie zgodzić się z Pani/Pana zdaniem.

    W mojej ocenie, to stowarzyszenie działa przede wszystkim na swoją korzyść.

    Sądzę, że nieźle zarobili/zarobią na tym: firma która napisała biznesplan, prezes, wiceprezes, menedżer (stowarzyszenia), księgowa (nie byle jaka, tylko z uprawnieniami!) która rozliczy ten cały bałagan i może jeszcze kilka(?) osób które załapią się na jakieś funkcje.
    Skorzysta PKP (ktoś im odremontuje pięknie budynek, który przecież wróci niedługo do nich, a którego nikt nie chce wynająć (teraz w takim stanie i za taką kasę jaką proponują) od wieeelu lat).
    Firmy która dokona remontu nie liczę, bo oni przynajmniej wykonają konkretną robotę.

    Jeżeli jestem w błędzie, proszę mnie poprawić i przedstawić koszty działalności takiego stowarzyszenia.

  5. to stowarzyszenie i ta inicjatywa działa na korzyść Rzeszowa:
    1. zachęca młodzież z innych krajów do odwiedzenia naszego małego miasta na krańcach cywilizowanego świata. Ta młodzież może kiedyś przyjedzie tu pracować, albo inwestować.
    2. Rzeszów będzie promowany różnymi kanałami za granicą, będzie się o nim mówiło (wierzę że pozytywnie)
    3. zagospodarowany w wartościowy sposób zostanie ten nieużytek w środku miasta
    4. W mojej ocenie, wartość korzyści wizerunkowych i promocyjnych jest w dłuższej perspektywie znacznie większa niż poniesione nakłady

  6. Ja też tak chcę, brać sobie pensyjkę z bycia prezesem czy vice prezesem. Robić biznesy za unijne i państwowe pieniądze, a jak przyjdzie co do czego to wyciągnąć łapki po publiczne pieniądze. Śmieszne to.

  7. Przepraszam, za co się biorą? 😉
    Otóż ja, chciałbym wybudować jedynie niewielki dom i też wolałbym nie brać kredytu… szczególnie bankowego!

  8. Proponuję rozejrzeć się za uczciwą robotą a nie: stowarzyszenia, projekciki, prelekcyjki, warsztaciki, konferencyjki itd., a jak zabraknie kaski z dotacyjek, to myk zrzuta przez mieszkańców (których jak sądzę większość pierwszy raz słyszy o INPRO i jego inicjatywach) na jakieś Międzynarodowe Centrum Młodzieży PERON.

    Jeżeli jacyś przybysze, chcą się integrować, poznać naszą kulturę, język, zwyczaje itd., to czy ktokolwiek zabrania im “wyjść na miasto” lub poza jego granice, iść na koncert, do kawiarni, muzeum, kina, klubu, knajpy, czy gdziekolwiek im się tylko spodoba?

    Nie traktujmy ich jak półgłówków których trzeba wziąć za rączkę i oprowadzać po naszym mieście!

Comments are closed.