Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

Na ulicy Krakowskiej montują już główny element „Drabiny do Nieba”. 20-metrowy pomnik powstał według projektu autorstwa profesora Józefa Szajny. 

Budowa „Drabiny do Nieba” rozpoczęła się w marcu – na pasie zieleni rozdzielającym jezdnie ulicy Krakowskiej, na wysokości kościoła pw. Podwyższenia Krzyża. Stalowa drabina ma 20 m wysokości. Na jej szczeblach oraz przy jej podstawie będą schodzone buty.

„Drabinę do Nieba” finansują przedsiębiorcy na mocy porozumienia, podpisanego w lutym z władzami Rzeszowa. Drabina kosztuje ok. 2 mln zł. Upamiętni pochodzącego z Rzeszowa Józefa Szajnę, jednego z największych polskich reżyserów teatralnych drugiej połowy XX w.

Drabina miała być gotowa do końca czerwca, prace mają już jednak miesiąc opóźnienia. Aktualnie trwa montaż samej drabiny. Jej miejsce wskazał sam prof. Józef Szajna, gdy w 2007 roku, rok przed śmiercią, objeżdżał Rzeszów. 

– Idealnie widać stąd panoramę miasta i niebo – mówił wtedy Szajna. Pomysłodawcą postawienia drabiny jest Jerzy Fąfara, rzeszowski literat. Józef Szajna wykonał rysunek, a projektem technicznym zajął się jego syn Łukasz.

– Drabina jest montowana na fundamencie, pod którym wcześniej wykonano betonowe pale sięgające głębokości 14 m pod powierzchnię gruntu – mówi Aleksandra Wąsowicz-Duch, dyrektor Zarządu Zieleni Miejskiej w Rzeszowie.

Advertisement
Zdjęcie: Adam Lampart / Urząd Miasta Rzeszowa

Na konstrukcji jest pięć butów. Dwa kolejne o długości 150 cm i ważące 150 kg na cokole pomnika. Każdy podpisały autorki butów, uczennice „Plastyka”: Celina Winczowska, Agnieszka Ożóg, Daria Siwiec, Martyna Chorzępa, Kinga Fiołek i Wiktoria Curkowicz. 

Buty odlano z aluminium. – Mają one symbolizować ludzi, którzy poszli do nieba, a one po nich pozostały. To symbol tych, którzy coś zrobili dla naszego świata – tłumaczy Jerzy Fąfara. W rejonie przejścia dla pieszych stanie kamień z tablicą informacyjną.

Józef Szajna urodził się w Rzeszowie w 1922 roku, był m.in. więźniem obozu w Auschwitz, gdzie dwukrotnie trafił do bloku śmierci, dlatego w jego twórczości pojawiają się motywy dotyczące zagłady, zniszczenia, przemijania i kruchości ludzkiego życia.

Jednym z takich symboli jest właśnie drabina, po której idą zniszczone buty. – To droga do nieba nas wszystkich – mówił sam Józef Szajna, który zmarł w 2008 roku. 

Zdjęcie: Adam Lampart / Urząd Miasta Rzeszowa

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama