miłocińska
Foto. Rzeszów News
Reklama

Sprawa połączenia ulicy Miłocińskiej z Technologiczną w Rzeszowie do tej pory kojarzyła się głównie z protestami osób, które kategorycznie sprzeciwiają się otwarciu przejazdu. Do naszej redakcji wpłynął jednak mail, który całkowicie zmienia optykę tego konfliktu. Autorzy wiadomości twierdzą, że reprezentują interes tysięcy Rzeszowian odciętych od strefy Dworzysko i oskarżają drugą stronę o „nielegalną blokadę” miejskiej infrastruktury.

Dotychczasowa narracja skupiała się na obawach mieszkańców posesji przy ul. Miłocińskiej, którzy boją się nadmiernego ruchu pod swoimi oknami. Tymczasem z maila, który otrzymaliśmy, wyłania się obraz narastającej frustracji osób dojeżdżających do pracy oraz mieszkańców Przybyszówki.

„Nielegalna blokada” i interes mniejszości?

Autorzy miala stawiają odważną tezę: Ratusz ulega nielicznej grupie osób, ignorując potrzeby ponad tysięcy mieszkańców dzielnicy Przybyszówka. Według nich, obecna sytuacja to paraliż komunikacyjny.

„Ratusz Rzeszowa nie reaguje na jego NIELEGALNĄ blokade przez mieszkancow Milocińskiej. Przedkłada z jakiegos powodu interes nielicznej grupy osob mieszkajacych u zbiegu ulic Miłocińska i Parkowa ponad dobro ogółu” – czytamy w wiadomości.

W mailu podniesiono również argument o odcinaniu Rzeszowian od miejsc pracy w prężnie rozwijającej się strefie Dworzysko: „Mieszkancy Rzeszowa sa odcinani od miejsc pracy gdyż komunikacja ze strefa Dworzysko przez miasto praktycznie nie istnieje”.

Droga publiczna czy wewnętrzna? Ustalenia mieszkańców

Jednym z najmocniejszych punktów nadesłanej korespondencji jest analiza statusu prawnego spornego odcinka. Autorzy listu twierdzą, że sprawdzili zapisy w księgach wieczystych oraz na geoportalu. Z ich relacji wynika, że teren ten ma status drogi publicznej (KDD), a wszelkie próby przekształcenia go w drogę wewnętrzną są, w ich ocenie, pozbawione podstaw prawnych.

„W rzeczywistosci jest to szutrowa droga publiczna we wlaśnosci miasta Rzeszów wraz z pasem zieleni obok. (…) Ten sporny kawałek to normalna droga (KDD), na której mieszkańcy osiedla Miłocin posadzili sobie bezprawnie drzewka, natomiast ścieżka odgrodzona szlabanem oraz droga zastawiona betonem to ścieżka rowerowa oraz chodnik” – informuje autor maila.

Według relacji, pod koniec 2025 roku miało dojść do zmiany statusu części drogi, co autorzy listu nazywają „bezprawnym uwłaszczaniem się na działce miasta”.

Zagrożenie na Ceramicznej i rozwój Dworzyska

Mieszkańcy domagający się otwarcia łącznika wskazują na jeszcze jeden, dramatyczny aspekt – bezpieczeństwo na ulicy Ceramicznej, która obecnie przejmuje ruch. Opisują ją jako drogę niebezpieczną, niedostosowaną do mijania się aut.

„Na niebezpieczeństwo narazone sa matki pchające wozki wprost pod koła nadjezdżajacych aut na ulicy Ceramicznej (…) co obecnie dzieje sie na ulicy Ceramicznej stanowi bezpośrednie zagrożenie życia” – alarmują w liście.

Problem będzie narastał, bo strefa Dworzysko dynamicznie się rozwija. Nowe osiedla na kilkaset lokali oraz plany zatrudnienia setek osób przez firmę Bosch oznaczają, że bez sprawnego połączenia, korki na ul. Technologicznej będą się tylko wydłużać.

Kluczowe spotkanie w Ratuszu

Głos „drugiej strony” pojawia się w kluczowym momencie. Jutro, 27 marca o godzinie 8:00 rano w rzeszowskim Ratuszu, ma odbyć się kolejna runda dyskusji na temat otwarcia spornego łącznika.

AKTUALIZACJA

Jak się okazuje, sprawa ma swój ciąg dalszy. Do redakcji dotarł kolejny mail, w którym mieszkaniec ul. Miłocińskiej powołuje się na dokumenty Miejskiego Zarządu Dróg, Komendy Miejskiej Policji oraz Miejskiego Zarządu Dróg, z których wynika, że “odcinek drogi zlokalizowany pomiędzy ul. Parkową a granicami miasta (na działkach
nr 530/2 i 356/65, obręb 226) funkcjonuje jako droga wewnętrzna”.

Czym różnią się obie drogi? Droga publiczna należy do państwa lub samorządu (gminy, powiatu, województwa). Zarządza nią wyspecjalizowany organ (np. Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie). Ma ona swój numer i nadaną kategorię. Z kolei droga wewnętrzna może należeć do każdego – osoby prywatnej, wspólnoty mieszkaniowej, firmy czy dewelopera. Zarządcą jest właściciel terenu i to on decyduje o wszystkim, co się na niej dzieje.

Jak wygląda z ich dostępnością? Droga publiczna z zasady jest ogólnodostępna. Każdy ma prawo z niej korzystać zgodnie z przepisami ruchu drogowego. Nie można jej samowolnie zagrodzić szlabanem czy słupkami. Właściciel drogi wewnętrznej ma prawo ograniczyć dostęp. Może postawić tabliczkę „teren prywatny”, „zakaz wjazdu” lub zamontować szlaban.

(AM)

Czytaj więcej:

„Szachy 3D” kosztem mieszkańców. Gorący protest na Miłocińskiej i nagły odwrót maszyn

Czytasz Rzeszów News? Twoje wsparcie pozwoli nam działać sprawniej.

 

Reklama