Zdjęcie: Sebastian Stankiewicz / Rzeszów News

16 pługów wyjechało w sobotni wieczór na ulice Rzeszowa, by walczyć ze skutkami intensywnych opadów śniegu. W nocy ma się rozpocząć kolejne odśnieżanie chodników i zatok autobusowych. 

Ciężki sprzęt na ulicach Rzeszowa jest od piątku, od godz. 23:00. Pługi walczą z intensywnymi opadami śniegu. Po południu zaczął padać marznący deszcz, na jezdniach i chodnikach zrobiło się bardzo ślisko. 

Po krótkiej przerwie, wieczorem znów zaczął padać śnieg. – Do odśnieżania ulic znów wysyłamy 16 pługów. Zachodnia część miasta jest zabielona – mówił nam wieczorem Sławomir Progorowicz, prezes Miejskiego Przedsębiorstwa Gospodarki Komunalnej.

– Z powodu padającego też deszczu, paskudnie zrobiło się na chodnikach. Jeżeli opady śniegu będą małe, to chodniki i zatoki przystanków będziemy odśnieżać i posypywać od godz. 3:00 w nocy. Nocna ekipa jest na to przygotowana – zapowiada prezes Progorowicz. 

Do odśnieżania chodników i zatok mają też wyjechać małe ciągniki. Do godz. 19:00 ulice Rzeszowa były czterokrotnie posypane solą. – Do tej godziny zużyliśmy 400 ton soli i ok. 30-40 ton piasku – usłyszeliśmy w MPGK. 

Kilkadziesiąt kolizji 

Do wieczora w całym województwie podkarpackim na drogach policjanci odnotowali kilka wypadków i kilkadziesiąt kolizji. – Nikt nie zginął – raportowała wieczorem kom. Ewelina Wrona z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. 

Do godz. 19:00 podkarpaccy strażacy interweniowali 63 razy w związku z usuwaniem skutków intensywnych opadów śniegu w naszym regionie. Głównie usuwali gałęzie, leżące na jezdniach, chodnikach i posesjach. 

Bądź na bieżąco.

Rzeszów News - Google NewsObserwuj nas na Google News!

– Najwięcej interwencji odnotowaliśmy w powiatach: przemyskim, jarosławskim i bieszczadzkim. Na szczęście, nikt nie został ranny – przekazał bryg. Marcin Betleja, rzecznik Komendy Wojewódzkiej Państwowej Strażacy Pożarnej w Rzeszowie. 

W Rzeszowie i w powiecie rzeszowskim strażacy od rana mieli pięć interwencji. Rano w Lubeni wyciągali karetkę pogotowia, która utknęła w zaspie. W Tyczynie, przy ulicy Św. Krzyża, usuwali drzewo, które złamało się pod naporem śniegu. 

Do podobnego zdarzenia doszło w Rzeszowie przy ulicy Kardynała Karola Wojtyły. Z kolei przy ulicy Nowe Wzgórze strażacy usuwali z drogi powalony słup telefoniczny, w który wcześniej wjechał kierowca osobówki. 

– Na ul. Podkarpackiej pomagaliśmy kolejnej karetce wydostać się z zaspy – mówili nam wieczorem strażacy. Apelują do zarządców, właścicieli, administratorów budynków o usuwanie śniegu z dachów oraz nawisów śnieżnych i lodowych. 

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama