Zdjęcie: Pratt & Whitney Rzeszów
Reklama

We wtorek pierwsi pracownicy Pratt&Whitney w Rzeszowie otrzymali wypowiedzenia. Łącznie pracę ma stracić 303 osoby. Na jakich warunkach?

Początkiem sierpnia informowaliśmy, że Pratt&Whitney, który zajmuje się produkcją silników i części samolotowych, i która zatrudnia ogółem 4,5 tysiąca, planuje zbiorowe zwolnienia.

– Przemysł lotniczy został potężnie doświadczony kryzysem wywołanym przez pandemię koronawirusa. Ruch lotniczy spadł o ok. 80 proc, co przekłada się na olbrzymi spadek zamówień – mówił nam 5 sierpnia Andrzej Czarnecki, rzecznik Pratt&Whitney w Rzeszowie. 

Pracę w rzeszowskiej fabryce straci w sierpniu 303 pracowników produkcji. Pierwsze wypowiedzenia wręczono im we wtorek, 18 sierpnia – po zakończeniu negocjacji ze związkowcami i podpisaniu porozumienia. 

Dodatkowe odprawy i możliwość powrotu do pracy

Jak usłyszeliśmy od Romana Jakima, przewodniczącego NSZZ “Solidarność” w regionie rzeszowskim, związkowcom udało się wynegocjować korzystne warunki zwolnień. 

– Oprócz standardowych odpraw, które przysługują zwalnianym pracownikom z mocy prawa, firma zapewni dodatkowe świadczenia – twierdzi Roman Jakim. 

Cztery ponadprogramowe odprawy otrzymają ci pracownicy, którzy w firmie spędzili więcej niż dwie dekady, a jedną wszyscy, którzy przepracowali w niej od 2 do 20 lat.

To nie wszystko. Pracodawca zagwarantował w porozumieniu ze związkowcami, że w razie przyjęć do pracy w pierwszej kolejności rozpatrzy kandydaturę byłych pracowników.

– Do 15 miesięcy od zwolnienia Pratt&Whitney ma obowiązek zatrudnić zwolnionych w sierpniu pracowników. Po tym okresie, do końca 2022 roku, ma im dać przewagę na pierwszym etapie ewentualnej rekrutacji – wyjaśnia Roman Jakim.

Dodatkowe odprawy otrzymają też pracownicy, którzy aktualnie przechodzą na emeryturę lub planują to zrobić do końca 2021 roku.

To nie koniec zwolnień 

– Jesienią zwolnimy kolejne osoby – zapowiada Andrzej Czarnecki, rzecznik Pratt&Whitney, ale nie podaje konkretnych liczb. Nie znają ich także związkowcy z “Solidarności”.

– Niestety, nie dla wszystkich wystarcza pracy. Drugi etap zwolnień nastąpi w październiku. Tym razem dotknie pracowników nieprodukcyjnych. Muszą być zachowane proporcje, liczba zwolnionych będzie prawdopodobnie porównywalna z tą z pierwszej tury – przewiduje Jakim. 

Negocjacje przed jesiennymi zwolnieniami rozpoczną się we wrześniu. Związkowcy twierdzą, że w firmie trwa dyskusja nad tym, jakie nowe elementy produkcji wprowadzić do zakładu, tak by wyjść z kryzysu i ograniczyć zwolnienia. Tych doniesień nie potwierdzają jednak przedstawiciele Pratt&Whitney. 

(cm)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ: