400 osób protestuje przeciwko budowie wieżowców na osiedlu Zalesie

39
Fot. KR Studio Pracownia Architektoniczna. Na zdjęciu projekt Parku Nauki i Rozrywki
Reklama

„Jesteśmy stanowczo przeciwni blokowisku, które chce się nam zafundować” – napisali mieszkańcy Rzeszowa w liście do prezydenta Tadeusza Ferenca, który jest zwolennikiem budowy 18-piętrowych wieżowców na wzgórzach osiedla Zalesie.

List do Tadeusza Ferenca podpisało ponad 400 osób. Chodzi o tereny, które przylegają do ul. Spacerowej, ul. Białogórskiej i ul. Zelwerowicza, które zgodnie z miejscowym planem zagospodarowania z 2015 roku miały zostać przeznaczone na rekreacje. To właśnie tam miał powstać Park Nauki i Rozrywki.

„Nie psujmy tego, co jest piękne. (…)Pismem tym wyrażamy stanowczy sprzeciw blokowisku, które chce nam Pan zafundować. Jesteśmy Pana pomysłem oburzeni. Prosimy o uszanowanie woli mieszkańców Miasta Rzeszowa i realizację planów związanych z budową Kompleksu Naukowo-Rozrywkowego”  – czytamy w liście mieszkańców Rzeszowa  do Tadeusza Ferenca.

Wbrew woli mieszkańców?

Rzeszowianie nie wyobrażają sobie, aby wśród zabudowy domków jednorodzinnych wolnostojących lub tzw. „szeregówek” nagle wyrosły 18-piętrowe wieżowce, które chce wybudować jeden z rzeszowskich deweloperów. Ich zdaniem to naruszenie zasad dobrego sąsiedztwa oraz zaburzenie ładu urbanistycznego charakterystycznego dla tamtejszego terenu.

W liście do Tadeusza Ferenca mieszkańcy zaznaczyli również, że wielu z nich kupiło działki i wybudowało domy na os. Zalesie, bo to właśnie ten rejon miasta, w którym jest cisza. Mieszkańcy podkreślają również, że w budowę domów włożyli nierzadko oszczędności swojego życia. Budowa 18-piętrowych wieżowców na osiedlu odwróci ich życie do góry nogami.

„Panie Prezydencie, jak w tej sytuacji mają się słowa, które Pan wypowiedział przy różnych okazjach, że kocha Pan mieszkańców Rzeszowa, zawsze ma Pan na uwadze ich dobro (…)? – pytają rzeszowianie. „Pana działania są wbrew woli mieszkańców” – twierdzą autorzy listu.

Gdzie ma być „wielki świat” Ferenca?

Mieszkańcy wskazują również, że na terenie miasta za strzelnicą oraz na os. Zwięczyca znajdują się wielohektarowe tereny, na których Tadeusz Ferenc mógłby budować „swój wielki świat”, nie przeszkadzając nikomu, a tam gdzie deweloper chce budować „drapacze chmur” może powstać wieża widokowa z obserwatorium nieba.

„Standardy życia w bloku a w domu jednorodzinnym nie służą integracji społeczeństwa” – twierdzą mieszkańcy.

Przypomnijmy, że tereny na os. Zalesie miały mieć charakter rekreacyjny, dlatego planowano tam wybudować Park Nauki i Rozrywki. Projekt ten został jednak zawieszony, ponieważ po część terenów, na których miał powstać park, upomnieli się dawni właściciele gruntów.

Ci z kolei  otrzymali pozwolenie na zabudowę własnej działki, mimo, że jeszcze w 2015 roku Rada Miasta zgodziła się na to, by stworzyć plan zagospodarowania przestrzennego gwarantujący, że ponad 40-hektarowe tereny zachowają funkcję rekreacyjną.

Tadeusz Ferenc chciał, by prace nad stworzeniem planu zostały wstrzymane, bo jest zwolennikiem budowy wieżowców.

Pomysł ten nie spodobał się opozycyjnym radnym PiS, którzy także uważają, że wzgórza osiedla Zalesie powinny zachować funkcję rekreacyjną. Plan Ferenca na razie się nie udał. Radni jego koncepcję już raz odrzucili przy poparciu Platformy Obywatelskiej.  

PO: Punkt widokowy do „wycięcia”

Temat powróci na najbliższą sesję, która odbędzie się 11 lipca. Został przygotowany projekt uchwały o poprawieniu planu na tych terenach. Tym razem wyłączono z niego grunty, na które miasto wydało już deweloperowi tzw. warunki zabudowy. Developer ma pozwolenie na budowę dwóch domków jednorodzinnych, a planuje ich wybudować jeszcze cztery. Marzą mu się także wspomniane wieżowce.

Aby uratować pozostałą część terenów przed mieszkaniową zabudową, potrzebna jest nowa uchwała, która w planie zagospodarowania przestrzennego pozwoli uwzględnić zaistniałe zmiany.  Projekt uchwały mówi, że ponad 2-hektarowy teren w rejonie ul. Ziemowit i ul. Łukasiewicza, będący już w rękach prywatnych właścicieli, będzie mógł zostać zabudowany.

Oznacza to również, że pierwotny teren, który miał zostać przeznaczony na cele rekreacyjne, zmniejszy się do 37 hektarów.

– Tak skonstruowaną uchwałę jesteśmy w stanie przyjąć, ale pod jednym warunkiem. W tym 2-hektarowym terenie przeznaczonym pod zabudowę, znajduje się punkt widokowy. Chcemy go „wyciąć” i zamienić z terenami sąsiadującymi – tłumaczy Jolanta Kaźmierczak, szefowa Platformy Obywatelskiej w Radzie Miasta.

– Zgadzamy się również z opinią mieszkańców, że os. Zalesie powinno zostać zabudowane zgodnie z dotychczasową zabudową otoczenia – dodaje radna PO.

Jeśli podczas sesji opozycyjny klub PiS wraz z PO, która tworzy koalicję z proprezydenckim Rozwojem Rzeszowa, zagłosują przeciw betonowaniu os. Zalesia, to plan Tadeusza Ferenca o blokowisku spali na panewce.

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama

39 KOMENTARZE

  1. protestuję i będę protestować przeciwko budowie wspomnianego blokowiska!!! kupiłam dom przy ul. Spacerowej ze względu na park naukowo-rekreacyjny, który miał tu powstać, obietnic się dotrzymuje !!! a wszyscy obrzucający nas -mieszkańców Zalesia, przeciwników budowy wieżowców – błotem niech najpierw się zapoznają z uwarunkowaniami terenu, ludzie Wy chcecie udusić mieszkańców Rzeszowa???? zdajecie sobie sprawę, że taka 18piętrowa zapora na jednym z najwyższych wzniesień Rzeszowa zatrzyma dopływ powietrza do miasta ???? zanim zaczniecie wypisywać bzdury zapoznajcie się z faktami !!!!!!!!!! pewnie wielu z Was nawet nie wie, o jakie tereny spór się toczy… a jeśli już budować, to domki jednorodzinne, niech architektura krajobrazu będzie spójna !!! a plan zagospodarowania (podany do publicznej wiadomości), zakładający tutaj ponad 20-sto hektarowy park, chyba jest argumentem, przemawiającym za odrzuceniem pomysłu budowy wieżowców, szanujmy obietnice!

  2. większość widzę nie rozumie jednej podstawowej rzeczy. Jak ludzie kupowali domu to w planie zagospodarowania miały być tutaj tereny rekreacyjne! Ludzie wzięli kredyty zakupili domy a tu nagle zmiana o 180 stopni! To jest po prostu oszustwo i tyle – tak ciężko to zrozumieć? Gdyby urzednicy myśleli na kilka lat do przodu to to 3-5 lat temu zaplanowaliby tutaj wieżowce, nikt by domkó nie kupił i nie byłoby problemu żadnego. Można wtedy budować wieżowce. Co innego jest gdy w 2016 roku obiecuje się park, a rok później już 18 piętrowe wieżowce, które rzucą cień na dziesiątki domków bo jest to północny stok. Ludzie słońce będą oglądać tylko w TV.

  3. Nie po to wzięłam kredyt na 30 lat i kupiłam dom na spacerowej żeby teraz za oknem mieć wieżowiec.. Tak się nie robi.
    To jest osiedle domków gdzie szukałam ciszy i spokoju.

  4. Co to za problem? W każdym miescie mówią na to – miasto sie rozwija i buduje. Narzucając zasady psuje sie wolny rynek. Budujcie i powiekszajcie miasto. Nikt nie może miec miasta na wyłączność bo by nic nie powstalo.

  5. Ja popieram Ferenca w tym temacie. MIasto właśnie powinno się bardziej rozrastać w tamtą stronę. Jak najbardziej bloki powinny powstawać własnie tam, a że to komuś nie pasuje to raczej norma, bo każdy widzi tylko koniec swojego nosa i oczywiście wydaje mu się, że jedynie on ma prawo mieszkać w danym miejscu i nikt poza nim.

    • z obietnic trzeba się wywiązywać, może to nie jest dla ciebie ważne ale dla ludzi honoru tak. A urzędnicy powinni myśleć dalej niż kilka miesiący do przodu. Nie zrobili tego, więc dlaczego mieszkańcu muszą odpowiadać z ich błędy?

  6. Jest to punkt widzenia profana budowlanego, ale też wtrącę swoje trzy grosze.
    Pytanie – czy nad rozwojem Rzeszowa ma pieczę jakiś nadzór architektoniczny?
    Bo ja nie widzę jakiegokolwiek ładu przestrzennego ani wizualnego.
    Chaos budowlany, chaos reklamowy, chaos oświetleniowy.
    Wiem, tak jest w całej Polsce – ale to ponoć miasto innowacji – może i w tej dziedzinie da się coś zmienić na lepsze.

    • Załóżmy że wysokie budynki można będzie tylko budować w centrum i powstanie taki plan. Tyle że na Nowym Mieście protestowali również przeciwko powstaniu Apartamentów Zamkowych które mają 6 pięter! a protestowali Ci z 11 piętrowych 🙂

      Jest kapitalizm. Jeśli ktoś ma działkę budowlaną i pieniądze powinien z automatu mieć możliwość prowadzenia swojej działalności i zarabiania. Bo teraz do stanowienia o cudzej własności roszczą sobie prawa Ci którzy nawet nie mieszkają w pobliżu 🙂

      • Dokładnie, każdy chciałby wpływać na czyjeś decyzje podczas gdy nie ma do tego najmniejszego prawa. Twoja ziemia więc poza drobnymi ograniczeniami jak maksymalna czy minimalna wysokośc budynku to nie powinno być żadnych ograniczeń, a nie jak dziś, że byle dziadzo, który i tak za 5 lat może się przekręcić robi szum bo ma problem, że 20 metrów od niego powstanie budynek będacy domem dla nowych mieszkańców. Część ludzi najchętniej otowczyło by się hektarem parków i tyle. Problem polega na tym, że tacy ludzie zwyczajnie powinni się przenieść na wieś.

        Co do budynków wysokich to lepiej stworzyć osobną dzielnicę np na obszarze między Lubelską, a Warszawską za Staromieściem Ogrodami i tam ulokowac wszystkie możliwe biurowce, które ktoś chce budować, a nie w centrum. Tak jest w Paryżu i funkcjonuje to całkiem nieźle.

    • Zawsze mnie śmieszyli tacy jak ty pseudo znawcy urbanizacji i architektury. Dwudziesto paro letni ekspert z Rzeszowa, no litości. Jak chcesz coś zbudować wg swojego gustu to kup sobie najpierw ziemie, a potem zbuduj wg swoich fantazji ale za swoje pieniądze, a nie zmuszaj innych do tego, żeby realizowali twoje chore wizje. Najgorzej wyglądają w mieście właśnie te budynki gdzie pozwolono architektom na zbyt wiele. Przykładem niech będzie centrum konferencyjne przy lotnisku czy dziwaczne twory MWM Architekci czy jak oni się tam nazywają. Najpierw niech architekci sami dorównają do poziomu nowoczesnej Europy, a potem zaczną pouczać wszystkich dookoła jak należy budować bo jak na razie to nie mają oni nic ciekawego do pokazania, a poziom który reprezentują jest wyjątkowo niski.

      • Masz realisto racje, wolność Tomku w swoim domku.
        Nie podobają Ci się dzieła architektów?
        Kup sobie (jak sam radzisz) kawałek ziemi i wybuduj zamek Gargamela.

  7. W 18 piętrowym domu cirka 400 mieszkań. Na każde mieszkanie przyjmijmy przypadnie statystyczna rodzina mama tata i 1.5 dziecka…
    To i tak mi lekko wychodzi że za budową będzie ponad 3 razy tyle co protestujących. Więc decyzja powinna być tylko jedna – BUDOWAĆ

    Ci protestujący na prawdę myślą że zatrzymają postęp i rozwój stolicy Podkarpacia?

      • Dokladnie… Ja osobiście mieszkam w centrum miasta ale popieram mieszkańców tamtej okolicy 🙂
        Co to za rozwój gdzie wszystko jest pomieszane bez ładu i składu.
        Tu blok, tam blok a miedzy tym wszystkim domy jednorodzinne haha
        Ferenc niby taki światowy a gdzie on coś podobnego widział? Wszystkie wielkie miasta rozwijają sie w ten sposób że rosną w górę od centrum a nie od obrzeży i nikt tam nie buduje wieżowców pośrodku osiedla domków jednorodzinnych…

  8. Betonować, betonować, betonować.
    Nic lub niewiele robi w sprawie lodowiska, basenów, remontów dróg osiedlowych.
    Za to betonować przyrodę potrafi – ale się nie dziwie, starszy pan musi pozostawić po sobie betonowe pomniki.

    • Rocznie przybywa miastu 400-500 mieszkańców. No gdzieś mieszkać przecież muszą. Jeśli mówisz nie budować to może przyjmij kilku pod swój dach?

      • Nowa mieszkanko – mieszkań w Rzeszowie buduje się ostatnimi czasy 1,5 tys. – 2 tys. rocznie, w wielu rejonach i nie działa to na takiej zasadzie że deweloper chce tu i tu ma dostać zgodę bo jak nie to inni mają przyjmować pod swój dach. W tym miejscu miała być część rekreacyjna, zielone tereny z elementami małego zoo (projekt wspólny bodaj z Zamościem i Iwano-Frankowskiem). Odbyły się konsultacje, które miast zorganizowało w sali konferencyjnej jednego z sieciowych hoteli. Jak się być może domyślasz, nie za darmo. Rozdano materiały (mam w domu), mieszkańcy poświęcili swój czas żeby wziąć udział w dyskusji z pracownikami magistratu. Teraz okazuje się że wystąpiły roszczenia dawnym właścicieli. To w mieście nikt nie umie tego sprawdzić? Prywatny inwestor chodzi po urzędach żeby się przed inwestycją takich rzeczy dowiedzieć a miasto chce uczestniczyć w projekcie nie wiedząc jaka jest sytuacja prawna działek? Pokazuje wizualizacje, plany a tu proszę, klops. Kolejny. Jeszcze nie ucichła sprawa nie złożenia w terminie dokumentów dot. budowy obwodnicy południowej. Prezydent odwraca kota ogonem i mówi że to wina mieszkańców gdy każdy może sprawdzić do kiedy trzeba było dokumenty złożyć. Co to ma być? Cyrk i kpiny. Inwestycje ciągną się niemiłosiernie. Przed dwie kadencje tylko nowy asfalt, zero newralgicznych inwestycji w transport. Poza nowym mostem i łącznikiem Podkarpacka – Przemysłowa nic, zero. Wisłokostrada – jedna z najpilniejszych inwestycji kończyła się przez rok w polu, za chwilę będzie to jedynie dojazd do targowiska. Na co czekamy? Wspomniany łącznik. Droga S19 odcinek Świlcza – Kielanówka będzie gotowa lada moment, a łącznik za który odpowiada miasto kiedy? Mówi się o październiku. Droga ekspresowa S19 będzie stała ukończona i nieotwarta bo miasto nie może w terminie 3 kilometrów drogi zbudować. Witaj w Rzeszowie…

          • Nowa mieszkanko – witamy w pięknym mieście Rzeszowie.
            Mieście które przyłączyło do siebie mnóstwo okolicznych pól i łąk, ale budować chce koniecznie tam gdzie miały być tereny rekreacyjno wypoczynkowe.
            Ja już dawno przestałem się dziwić różnym rzeczom.
            Plany zagospodarowania przestrzennego to dla miasta „innowacji” problem nie do załatwienia. Dlaczego? To jest proste – bo wtedy nie można ręcznie sterować decyzjami. A sterowanie ręczne kusi. Dlaczego? – domyśl się.

          • Ktoś kiedyś mówił że lepiej się nie odezwać i wydać się głupim niż się odezwać i rozwiać wszelkie wątpliwości

  9. Budować budować i na nic nie patrzeć. Bo zawsze protestują. Niech Ci co protestują wykupią cudzą własność i oddadzą miastu na kolejny Park Papieski 🙂

    • Nie muszą oddawać miastu bo to już jest miejska działka…
      W miescie jest tyle terenów które można przeznaczyć pod budowę mieszkaniową że nie trzeba długo szukać 😉
      Przykładem może być osiedle na projektancie… Jeszcze kilka lat temu były tam górki pola doły a dziś ładne osiedle z cała infrastrukturą drogową, placami zabaw itp…
      Takich terenów nie brakuje na staroniwie czy choćby na północnych krańcach miasta 😉
      Jak Ferenc chce na siłę przyłączyć trzebownisko i Jasionkę to może warto by pomyśleć nad tym żeby miasto faktycznie rozrastało sie w tamtym kierunku…

      • Tyle że tam też będą protestować. Już lepiej w obecnych granicach budować i nie patrzeć na protesty bo te są zawsze i gdyby nimi się przejmować miasto zatrzymałoby się w rozwoju.

  10. Podobnie protestowały barany żeby nie powstał aqapark na bnaranówce a teraz dzieci posyłają do fontanny multimedialnej albo czekają aż kra zejdzie ze żwirowni.

  11. Mieszkańców przybywa to i budują. Lepsze bloki niż śmieszna motylarnia do której podatnicy będą musieli co rok dokładać bo na siebie nie zarobi.

  12. Trochę tu nieprawdy. „Drapacze chmur” to nie są budynki 18 piętrowe 🙂
    I wspomniany zwykły blok mieszkalny będzie oddalony i to dużo dalej niż np. 18 piętrowy Capital Towers od domków na Cegielnianej. Tam też protestowali 🙂

    I co? I nic. Stoi budynek, nikomu nie przeszkadza i nie ma problemu.

    • Na Pobitnym protestowali, na Drabiniance protestowali, na Nowym Mieście protestowali, na Baranówce protestowali… gdyby na poważnie brać te protesty to nic by w mieście nie powstało!

      • Na drabiniance gdy budowali blok na ulicy Kwiatkowskiego nawet telewizja Rzeszów była, protesty w nowinach i supernowościach. A dziś Ci co protestowali to robią zakupy w tym bloku bo otwarli samoobsługowy na parterze 🙂

        Dajcie se ludzie na wstrzymanie taka moja rada.

  13. Ratusz nie powinien brać pod uwagę takich protestów. Takie inwestycje to jednak miejsca pracy i zastrzyk dla lokalnej gospodarki. W Rzeszowie przecież najniższe zarobki w kraju. Ja tam się cieszę że ktoś chce tu a nie w Krakowie czy Lublinie inwestować swoje pieniążki.

  14. Nie ma w Rzeszowie osiedla gdzie ktoś nie protestowałby przeciwko czemukolwiek. To już nasz sport narodowy. Bez różnicy most, droga, chodnik, obwodnica, budynki mieszkalne.

    • jak nie protestować skoro mieszkańcy zostali oszukani? To nie było tak, że nie było w tym miejscu planu zagospodarowania. Był i miały być tereny rekreacyjne! Gdyby kilka lat temu ktoś tutaj zaplanował wieżowce to teraz nie byłoby żadnego problemu.
      Budować i planować trzeba z głową ale widzę że dla większości to jest zbyt trudne do ogarnięcia.
      Jeśli ktoś swoim kłamstwem chce niszczyć spokojne życie innym to jak najbardziej nalezy protestować.

Comments are closed.