Ciężarówki poza centrum Rzeszowa. Miejski łącznik z S19 oddany do użytku [ZDJĘCIA]

26
Reklama

Kierowcy mogą już korzystać z prawie 4-kilometrowej drogi od ulicy Podkarpackiej do drogi ekspresowej S19 węzeł Rzeszów Południe (Kielanówka).

 

W czwartek oficjalnie został puszczony ruch na tym odcinku. Jest on połączony z 6-kilometrową trasą S19 węzeł Świlcza – węzeł Rzeszów Południe (Kielanówka), którego budowa zakończyła się w październiku br. Z tego odcinka „ekspresówki” nie można było korzystać, dopóki ratusz nie zakończył budowy łącznika z S19, czyli od skrzyżowania ul. Podkarpackiej z ul. 9 Dywizji Piechoty.

Łącznik miał być gotowy w sierpniu, ale w trakcie robót okazało się, że jeden z nasypów opada, trzeba było go rozebrać i wybudować dwa razy większy. To spowodowało opóźnienia. Budowę łącznika miasto realizowało wspólnie z Generalną Dyrekcją Dróg Krajowych i Autostrad w Rzeszowie oraz Podkarpackim Urzędem Marszałkowskim.

– To bardzo ważna inwestycja dla miasta. To kontynuacja budowanej obwodnicy miejskiej – zachodniej i południowej. Zachodnia właśnie została zakończona. Kierowcy, jadący od strony Krosna, czy Jasła w kierunku Krakowa, Lublina, Warszawy, czy Przemyśla, nie muszą już wjeżdżać do centrum Rzeszowa. Łącznik jest częścią południowej autostradowej obwodnicy, którą będziemy budować w kierunku al. Sikorskiego i ulicy Krakowskiej. Chcemy ruch tranzytowy całkowicie wyprowadzić poza miasto – mówi nam Marek Ustrobiński, wiceprezydent Rzeszowa.

Budowa łącznika (po dwa pasy ruchu w obu kierunkach) kosztowała 105 mln zł, z czego 65 mln zł ratusz pozyskał z unijnego programu „Polska Wschodnia”.

– To jedna z najważniejszych dróg, której w tej chwili budujemy na Podkarpaciu. Mamy już autostradę A4, teraz priorytetem jest S19. To już drugi w tym roku odcinek „ekspresówki”, który oddajemy kierowcom do użytku. Kilka miesięcy temu udostępniliśmy 12-kilometrowy odcinek Sokołów Małopolski – Stobierna – przypomina Bogdan Tarnowski, dyrektor rzeszowskiego oddziału GDDKiA.

Łącznik od marca br. budowała firma Skanska. – Do maja 2018 roku musimy jeszcze wybudować drogi serwisowe – mówi Witold Miśtak, dyrektor ds. realizacji projektów w Skanska.

Na 3,5-kilometrowej trasie są trzy ronda. Kierowcy jadący od strony zachodniej w kierunku południa nie muszą już wjeżdżać do centrum Rzeszowa. Na otwarciu łącznika był m.in. Jerzy Kwieciński, wiceminister rozwoju, który był jedną z pierwszych osób, jakie miały okazję przejechać nowym odcinkiem S19.

– Jeszcze nikt nie sprawdzał, jaką prędkość osiąga się na tej drodze, ale naprawdę można dużo wyciągnąć – żartował Jerzy Kwieciński. – Droga jest dobrze zbudowana – dodał.

Łącznik z S19 jest częścią szlaku komunikacyjnego Via Carpthia, który ma połączyć północną i południową część Europy. Ciągnie się wzdłuż wschodniej granicy z Unii Europejskiej.

– Ta droga ma pomóc w rozwoju naszej wschodniej części kraju i wschodniej części UE. To droga, która przez wiele lat była zapomniana. Teraz mozolenie, odcinek po odcinku, ją budujemy. Cieszę się, że kolejne kilometry S19 oddajemy do użytku. Oddajemy jednocześnie połączenie z Rzeszowem. To bardzo ważne, by budując główne drogi przelotowe, miały one zapewniony dostęp do ośrodków miejskich – powiedział wiceminister Kwieciński.

Władze Rzeszowa liczą na to, że tereny wzdłuż łącznika będą zabudowywane. – Oprócz drogi, powstał także odwadniający kolektor deszczowy o średnicy 2 metrów do Wisłoka.  Będzie można do niego się przyłączyć. Jest zainteresowanie przedsiębiorców i inwestorów – twierdzi Marek Ustrobiński.

 (ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

Comments are closed.