„Piękne i okaleczone” – mobilna wystawa o drzewach na rzeszowskich bulwarach

3
Zdjęcie: Materiały organizatorów
Reklama

Na bulwarach nad Wisłokiem w najbliższy weekend będzie można obejrzeć wystawę fotografii przedstawiających okaleczone rzeszowskie drzewa. Autorami zdjęć są mieszkańcy stolicy Podkarpacia.  

„Piękne i okaleczone” to wystawa zdjęć pokazująca drastyczne przypadki działalności człowieka wobec  drzew z jednej strony, a ich naturalne piękno z drugiej. Fotografie zostały wykonane przez mieszkańców Rzeszowa. Prawie wszystkie drzewa przedstawione na zdjęciach rosną na terenie miasta (jedynym wyjątkiem jest dąb Józef z Wiśniowej). Niektóre z tych okaleczonych zostały już usunięte, a może walczą jeszcze o życie.

Celem wystawy jest zwrócenie uwagi na problem, jakim jest drastyczne podcinanie koron drzew, będące w praktyce ich okaleczaniem, a także skłonienie mieszkańców Rzeszowa, by nie byli bierni, gdy zaobserwują takie sytuacje.

Zbigniew Mieszkowicz, organizator mobilnej wystawy, czuje się zażenowany, ilekroć ma mówić lub pisać o potrzebie istnienia w przestrzeni miasta drzew.

– Bo to trochę tak jakbym próbował tłumaczyć i udowadniał konieczność istnienia słońca i jego ważnej funkcji w naszym życiu. O ile słońce nie jest bezpośrednio zagrożone działalnością człowieka i może spokojnie robić swoje, o tyle drzewa nie mają tego komfortu i często są przez nas ludzi przycinane lub wycinane, przez co pozbawiane swych funkcji życiowych – mówi Zbigniew Mieszkowicz.

Jego zdaniem osoby odpowiadające za nasze wspólne dobro, jakim jest czyste powietrze, a tym samym zdrowie, czy doznania estetyczne, z pełną premedytacją nierzadko działają na szkodę drzew.

– A przedsiębiorstwa, których podstawowym surowcem w produkcji jest drewno, czerpiąc z tego ogromne zyski, w zasadzie nie są zainteresowane działalnością ochraniarską, co najwyżej odtwarzającą potrzebny surowiec – uważa Mieszkowicz.

Organizatorzy weekendowej wystawy postulują powołanie w Rzeszowie Społecznych Strażników Drzew, którymi mogą zostać wrażliwe na piękno drzew osoby. – Ideą jest monitorowanie stanu zieleni, w szczególności drzew, na terenie który zamieszkuje dana osoba – przy okazji spaceru z psem, czy wyjścia na zakupy. Tak mało, a tak wiele – dodaje Zbigniew Mieszkowicz.

Prezentacja będzie miała charakter mobilny. Można będzie ją obejrzeć w okolicy bulwarów nad Wisłokiem, w sobotę i niedzielę (30 września i 1 października) w godzinach popołudniowych.

Zdjęcie: Materiały prasowe
Zdjęcie: Materiały prasowe

(mo)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

3 KOMENTARZE

  1. Pojedźcie mądrale choćby do Wiednia i zobaczcie jak tam się prowadzi drzewa i potem róbcie z siebie fachowców. To nie sztuka sadzić byle gdzie i byle co pozwalając aby drzewo rosło jak w lesie. Większa wichura i potem biadolenie. Taki mądrala wówczas siedzi cicho.

  2. Na wielu rzeszowskich osiedlach lokatorzy, po wprowadzeniu się do nowych bloków sadzili wokół nich drzewa.
    Często robili to 3 lub 4 metry od ściany.
    Puki drzewka były małe nikomu to nie przeszkadzało.
    Dziś, po 25 – 30 latach, drzewa urosły i się rozrosły, zasłaniają światło, istnieje obawa że w czasie wiatru gałęzie wybiją okna.
    Ale ekolodzy nie pozwalają ich tknąć.
    Tak ma być?

Comments are closed.