„Siemaszka” zaczyna nowy sezon. Co na teatromanów czeka w tym roku?

0
Zdjęcie: Piotr Woroniec jr / Rzeszów News
Reklama

Gorące premiery – spektakl o Edith Piaf i kardynale Kozłowieckim,  „Idiota” Dostojewskiego, „Kolacja dla głupca” w reżyserii mistrza gatunku, a do tego „Miłość i gniew” w dyrektorskim wykonaniu oraz pewne nowości edukacyjne. Teatr im. W. Siemaszkowej w Rzeszowie rozpoczął nowy sezon pełną parą.

Tegoroczny sezon w Teatrze im. W. Siemaszkowej  odbędzie się pod hasłem „Poszukiwanie miłości”. – Nie podyktowałem zaproszonym reżyserom tematu, ale jakoś tak wychodzi, że te dzieła, które będziemy realizować mówią o miłości, jej poszukiwaniu, nienasyceniu, dążeniu do jakiegoś ideału – wyjaśnia Jan Nowara, dyrektor teatru.

Jeśli zaś chodzi o premiery – zacznie się na wesoło, komedią w reżyserii mistrza gatunku, Marcina Sławińskiego, którego znamy z chociażby z hitu „Szalone nożyczki”. –  „Kolacja dla głupca” Francisa Vebera to ukłon w stronę publiczności, która szuka w teatrze oddechu, uśmiechu. Widzowie cenią nas za rzeczy, które skłaniają do refleksji, ale też oczekują od nas chwili radości – wyjaśnia Jan Nowara.

Ta słynna francuska komedia cieszy się niesłabnącą popularnością od dwudziestu lat. Warto też dodać, że Sławiński pierwszy raz będzie reżyserował „Kolację…” – nigdy wcześniej mistrz gatunku po ten tekst nie sięgał. A więc kto okaże się tytułowym głupcem i co go spotka? Pierwsi widzowie poznają odpowiedź na to pytanie już 23 września.

„Serce bez granic”

Kolejna premiera, która nastąpi 7 października, będzie rzeczą wyniesioną z genius loci (łac. „duch opiekuńczy danego miejsca”), w którym działamy. Chodzi o spektakl „Serce bez granic” poświęconej kardynałowi Adamowi Kozłowieckiemu – jednemu z najbardziej zasłużonych polskich misjonarzy, który przez sześćdziesiąt jeden lat pełnił posługę w Zambii i był nie tylko oddanym kapłanem i duszpasterzem, ale także odważnym obrońcą praw człowieka i orędownikiem niepodległości narodów.

– Scenariusz powstał w oparciu o bardzo dramatyczne listy kardynała, który był więźniem w Dachau i Auschwitz. Wartości dodatniej nada temu spektaklowi również Grzegorz Pawłowski, który wraca do nas po dłuższej nieobecności – wyjaśnia dyrektor „Siemaszki”.

Przypomnijmy, że aktor z desek teatru zniknął rok temu z powodu rozwarstwienia aorty i poważnej operacji, po której nastąpiły pewne komplikacje. „Serce bez granic” wyreżyseruje Sławomir Gaudyn.

Kolejny reżyser zaproszony przez Jana Nowarę – Szymon Kaczmarek wyreżyseruje „Idiotę” Fiodora Dostojewskiego, którego zobaczymy premierowo  9 grudnia. Za rosyjskim klasykiem, mistrzem literackich studiów natury i psychiki ludzkiej, artyści będą pytać o współczesnego jurodiwego, o jego świętość, miłość, której poszukuje, wartości, które wyznaje, w końcu – o rzeczywistość, która nie przystaje do jego stylu życia.

W jednej z głównych ról zobaczymy nowego aktora – Szymona Rzońcę. W teatrze zastąpi on Miłosza Karbownika, który swoja karierę aktorską chce zamienić reżyserską. Karbownika wciąż można oglądać w „Pogorzelisku” i w „Beze mnie”.

„Miłość i gniew”

Nowy sezon w „Siemaszce” będzie też obfitował w powroty sprzed lat. Mowa tu o spektaklu o słynnej francuskiej piosenkarce Edith Piaf, której życie i działalność artystyczna zainspirowała wielu ludzi.

– Spektakl ten pozostawił w emocjach ślad. Gdy ponownie zostałem dyrektorem teatru pojawiły się sygnały, że wart do tego tytułu wrócić, tym bardziej ze zespół „Siemaszkowej” jest bardzo śpiewający – wyjaśnia Jan Nowara.

– To jest ten sam tytuł, co przed laty, chociaż reżyser Jan Szurmiej, z pewnością odświeży go i trochę inaczej zainscenizuje. Z tytułową rolą zmierzą się Dagny Cipora i Małgorzata Pruchnik-Chołka – dodaje. Spektakl  o francuskiej piosenkarce zobaczymy 9 lutego na początek kolejnych Teatralnych Spotkań Karnawałowych.

Sam dyrektor teatru zmierzy się z kolei w kwietniu 2018 roku z „Miłością i gniewem” według kanonicznego dramatu  Johna Osborne’a. – Stuka emocjonalnie zapisuje potrzebę uczuć i niezgodę na banał, na rutynę życia – wyjaśnia reżyser spektaklu, czyli Jan Nowara.

Bohaterowie „Miłości i gniewu” będą prowadzić niebezpieczną grę w celu odczuwania ekstremalnych uczuć, które dostarczają życiodajnej energii i stanowią remedium na codzienną stagnację, obojętność i rutynę. Czy manipulacja uczuciami i brutalna szczerość okażą się lekarstwem czy trucizną? Zobaczymy w kwietniu.

Sezon zamknie „Sinobrody – nadzieja kobiet” Dei Loher, które do życia powoła Jakub Kasprzak. Spektakl będzie scenicznym spotkanie, kobiety i mężczyzny. Sinobrody – Henryk poszukując utraconej ukochanej, morduje te, które nie mogą jej zastąpić. Czy będzie on w stanie osiągnąć spełnienie? Czy rzeczywistość o której śni, ma szansę się wydarzyć? Przekonamy się o tym w maju 2018 roku.

Bez „Ballady o mieście R”

W propozycjach premierowych „Siemaszki” wciąż brakuje „Ballady o mieście R”, którą miała pojawić się już w ubiegłym roku na deskach teatru. Później miała zostać przełożona na początek tego sezonu, ale jak się okazuje, nic z tego nie wyszło.

– Wciąż muśmy czekać do tego momentu aż „Ballada….” stanie się  gotowym projektem – wyjaśnia krótko Jan Nowara i dodaje: – Projekt, który był bardzo interesujący jako idea, jako scenariusz, bo on istnieje w realizacji scenicznie, jak dotąd się nie sprawdził. Nie udało się wypracować pola współpracy między reżyser a zespołem i współrealizatorami, więc niemożliwe okazało się, abyśmy byli gotowi na premierą na początku roku.

Przyczyny, które spowodowały, że „Balladę…” trzeba póki co odłożyć do „teatralnego magazynu” są co najmniej dwie. Gdy dyrektor zagłębił się w projekt okazało się, że rokowania na to, aby podczas wakacji udało się przygotować, były niewielkie. Czas przygotowań skrócił również pomysł na to, aby ponownie jeździć ze spektaklem „Wyżej niż Połonina” tam, gdzie ludzie na co dzień nie mają dostępu do teatru.

– Jest ten tekst, są projekty scenografii… To jest rzecz, którą chciałbym, abyśmy zrobili, ale ona nie mieści się teraz w ramach tego sezonu – tłumaczy Jan Nowara.

W listopadzie Festiwal Nowego Teatru

W sezonie artystycznym 2017/2018 odbędzie się również czwarta edycja Festiwalu Nowego Teatru (listopad 2017), którego motywem przewodnim będzie hasło „Nowe mitologie”.

 – Poprzez konstrukcję programu pokażemy dający się wyraźnie ostatnio zaobserwować w teatrze powrót do klasyków, za pomocą którego artyści chcą rozmawiać ze swoją publicznością, pytać ją o naszą wspólną tożsamość, nasze – narodu – „duchowe jestestwo” – wyjaśnia Jagoda Skowron, rzecznik prasowy teatru.

Repertuar Festiwalu, oprócz nurtu głównego, tradycyjnie zostanie wzbogacony o szereg wydarzeń towarzyszących – czytania performatywne, pokazy filmowe spektakli, wystawy, debaty, warsztaty, rozmowy z twórcami.

Rozpoczynający się właśnie sezon obfitował też będzie w szereg działań o charakterze edukacyjnym, na program których składać się będą następujące propozycje: Dyskusyjny Klub Teatralny, warsztaty dla nauczycieli, projekt Teatr w plecaku (pokazy filmowe spektakli połączone z warsztatami w miejscowościach znacznie oddalonych od Rzeszowa, nie mających warunków do prezentacji przedstawień), Pogotowie teatralne (profesjonalne wsparcie dla małych lokalnych grup teatralnych), a także prowadzone w formie zabaw warsztaty dla dzieci (powiązane z poszczególnymi spektaklami).

joanna.goscinska@rzeszow-news.pl

Reklama