twardowskiego hulajnoga pożar
Zdjęcie: Adrian, czytelnik Rzeszów News

Groźny pożar wybuchł dzisiaj rano w jednym z bloków mieszkalnych przy ulicy Twardowskiego w Rzeszowie. Ogień, który najprawdopodobniej wywołała ładowana lub uszkodzona hulajnoga elektryczna, odciął drogę ucieczki dwóm osobom. Poszkodowani musieli ratować się ucieczką na balkon, skąd ewakuowali ich strażacy. Obie osoby trafiły do szpitala.

Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do rzeszowskich służb ratunkowych tuż po godzinie 6:00 rano. Na miejsce natychmiast zadysponowano znaczne siły: 5 zastępów Państwowej Straży Pożarnej oraz 1 zastęp Ochotniczej Straży Pożarnej z Rzeszowa-Słociny, a także patrol policji i zespoły ratownictwa medycznego.

Dramatyczna sytuacja o świcie

Gdy pierwsze wozy bojowe dotarły pod wskazany adres na ulicy Twardowskiego 15, większość mieszkańców trzypiętrowego bloku znajdowała się już na zewnątrz – zdołali oni ewakuować się samodzielnie przed przybyciem służb.

Sytuacja była jednak krytyczna w mieszkaniu na ostatniej kondygnacji budynku, gdzie znajdowało się źródło ognia.

Zdjęcie: KM PSP w Rzeszowie

Ewakuacja z balkonu przy użyciu drabiny

Jak ustalili strażacy, pożar wybuchł w przedpokoju lokalu mieszkalnego, błyskawicznie odcinając dwójce lokatorów jedyną drogę ucieczki przez drzwi wyjściowe. Gęsty dym i płomienie zmusiły mieszkańców do wyjścia na balkon.

Pod blokiem rozstawiono specjalistyczny samochód z drabiną mechaniczną. Jeden z ratowników wspiął się na wysokość drugiego piętra, aby bezpiecznie sprowadzić uwięzionych mieszkańców na dół. Poszkodowani, ze względu na ryzyko silnego podtrucia toksycznymi produktami spalania, zostali przekazani ratownikom medycznym i przetransportowani do rzeszowskiego szpitala, gdzie pozostają pod opieką lekarzy.

Zdjęcie: KM PSP w Rzeszowie

Siła ognia i zniszczenia

O tym, że pożar był gwałtowny, świadczą widoczne ślady zniszczeń na elewacji budynku. Ogień dosłownie spustoszył pomieszczenia. 

Wokół okna mieszkania, w którym doszło do pożaru, ściana została doszczętnie osmolona i poczerniała od sadzy. Odpadł również spory fragment zewnętrznej izolacji termicznej (styropianu), odsłaniając surową strukturę elewacji. Dzięki szybkiej i sprawnie przeprowadzonej akcji gaśniczej, strażakom udało się opanować żywioł, zanim ten rozprzestrzenił się na sąsiednie lokale oraz konstrukcję dachu.

Winna hulajnoga elektryczna?

Według wstępnych i nieoficjalnych wciąż ustaleń, bezpośrednią przyczyną wybuchu ognia w przedpokoju była hulajnoga elektryczna. Tego typu urządzenia, wyposażone w baterie litowo-jonowe, w przypadku wad fabrycznych, uszkodzeń mechanicznych lub niewłaściwego ładowania, mogą ulec tzw. ucieczce termicznej, co prowadzi do niezwykle gwałtownego pożaru, który bardzo trudno ugasić domowymi sposobami.

Dokładne okoliczności, stan techniczny urządzenia oraz ostateczną przyczynę tego groźnego zdarzenia będą teraz ustalać powołane do tego służby oraz biegły z zakresu pożarnictwa. (mob)

Czytaj więcej: 

Zmarł Henryk Victorini – człowiek, który „zaraził się” Bieszczadami. Znany jako „kowboj znad Sanu”