Zdjęcie: Materiały ośrodka ruchu drogowego

Egzaminatorzy z Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Rzeszowie wznowili protest. W poniedziałek do pracy nie przyszło 12 osób. Ponad połowa egzaminów praktycznych została odwołana. 

W poniedziałek (8 sierpnia) w rzeszowskim WORD do pracy miało się stawić 18 egzaminatorów. Nie przyszło 12. – Dwóch wzięło urlopy na żądanie, dziesięciu wysłało sms, że dostarczy zwolnienia lekarskie. Nie wiadomo jeszcze do kiedy nie będzie ich w pracy – powiedział nam Mirosław Marczak, kierownik działu egzaminowania WORD w Rzeszowie. 

W związku z tym, 60 proc. egzaminów praktycznych zaplanowanych na poniedziałek zostało odwołanych. – Ci, którzy mieli zdawać egzamin o godz. 7:00, 7:30 i 8:00, dopiero na miejscu dowiedzieli się, że nie będą mieć egzaminu. Do pozostałych telefonujemy, informujemy o sytuacji i proponujemy nowe terminy – dodaje Mirosław Marczak.

Testy teoretyczne odbywają się zgodnie z planem.  Na razie nie wiadomo, jak będzie wyglądał protest w kolejnych dniach. W rzeszowskim Ośrodku zatrudnionych jest 32 egzaminatorów. 

„Czujemy się oszukani” 

Po raz pierwszy egzaminatorzy protestowali na początku lipca. Wtedy również nie przyszli do pracy i także przedstawili zwolnienia lekarskie. Tak było też w 26 regionalnych ośrodkach w całej Polsce.

Egzaminatorzy domagają się wzrostu wynagrodzeń. Większość z nich zarabia poniżej 3 tys. zł netto. Na najwyższe zarobki, od 4 do 5 tys. zł brutto, mogą liczyć ci, którzy mają uprawnienia do egzaminowania w czterech kategoriach prawa jazdy. Protestujący chcą też zmian w systemie oceniania kursantów, aby decyzja o zaliczeniu egzaminu należała w głównej mierze do egzaminatora. 

Ministerstwo Infrastruktury obiecywało egzaminatorom, że powstanie zespół roboczy, który będzie pracować nad postulatami egzaminatorów. Następnie wiceminister Rafał Weber w odpowiedzi na interpelację poselską otwarcie przyznał, że podwyżek dla protestujących nie będzie. 

Wojciech Dusza z Komitetu Egzaminatorów RP w rozmowie z RMF FM powiedział, że egzaminatorzy czują się oszukani, teraz chcą rozmawiać już tylko z ministrem infrastruktury Andrzejem Adamczykiem. 

(la)

redakcja@rzeszow-news.pl

NAPISZ KOMENTARZ:
Reklama