Zdjęcie: Piotr Woroniec Jr / Rzeszów News
Reklama

– W robocie nie ma kolegów. Ścieżki rowerowe były budowane przed Magdoniem, za Magdonia i będą po Magdoniu – mówi Tadeusz Ferenc, prezydent Rzeszowa.

Ferenc w poniedziałek odniósł się do naszej niedzielnej publikacji dotyczącej apelu stowarzyszenia Rowery.Rzeszow.pl, które chce by prezydent Rzeszowa przywrócił Piotra Magdonia na stanowisko dyrektora Miejskiego Zarządu Dróg. Magdoń stracił stanowisko 15 września, bo – jak twierdzi Tadeusz Ferenc – były skargi mieszkańców na szefa MZD i opóźnienia w miejskich inwestycjach.

Rowerzyści uważają, że w ciągu ostatnich sześciu miesięcy współpraca stowarzyszenia z MZD zdecydowanie się poprawiła. Zdaniem rowerzystów wymiana dyrektora może opóźnić realizację rowerowych inwestycji. Do Tadeusza Ferenca wysłali właśnie list, w którym proszą go, by Piotrowi Magdoniowi dał jeszcze jedną szanse. W liście rowerzyści dziękują Ferencowi za „pracę w rozwój naszego Miasta”.

„Każdego dnia widzimy jak Rzeszów dynamicznie się rozwija, jest realizowanych wiele inwestycji, a kolejne są planowane. Cieszymy się, że możemy być częścią tego pięknego Miasta. Z roku na rok w Rzeszowie obserwujemy stabilny wzrost użytkowników rowerów, co potwierdzają nasze badania. Mieszkańców przybywa, część z nich wybiera rower jako środek transportu” – czytamy w liście do Tadeusza Ferenca.

Razem możemy więcej

Rowerzyści cieszą się, że w Rzeszowie „buduje coraz więcej dróg rowerowych, co pozwala rowerzystom na bezpieczną jazdę do pracy, domu czy szkoły”.  Większość inwestycji rowerowych realizuje Miejski Zarząd Dróg w Rzeszowie.

„Jako stowarzyszenie reprezentujące rzeszowskich rowerzystów staramy się na bieżąco składać uwagi do projektów i wspólnie z drogowcami poprawiać bezpieczeństwo w naszym Mieście. W tym roku w Rzeszowie realizujemy najważniejszy projekt rowerowy, który zakłada budowę bezpiecznych przejazdów dla rowerzystów w całym mieście”- czytamy w dalszej części listu.

Przejazdy rowerowe mają połączyć większość ścieżek rowerowych w jedną spójną sieć dróg rowerowych, a to rowerzystom pozwoli bezpieczniej poruszać się po mieście. Według stowarzyszenia projekt ten jest „owocem nawiązania dialogu środowiska rowerzystów z Miejskim Zarządem Dróg w Rzeszowie”.

„Dobra współpraca Dyrektorem Piotrem Magdoniem sprawiła że prace wystartowały, a przejazdy powstają jeden za drugim. Rowerzyści są zadowoleni ze współpracy z MZD i czekają na kolejne inwestycje pro-rowerowe; drogi, kładki, przejazdy itp. Chcemy pochwalić dotychczasową współpracę naszego stowarzyszenia z MZD i ZZM [Zarząd Zieleni Miejskiej – red.], oraz pokazać, że razem możemy więcej zdziałać dla naszego miasta” – czytamy w liście do Tadeusza Ferenca.

Ferenc: już nie wytrzymałem

Apel rowerzystów w ratuszu został odebrany z dużym zaskoczeniem. – Jeszcze do niedawna niepochlebnie wypowiadali się na temat Piotra Magdonia i MZD – mówi Maciej Chłodnicki, rzecznik prezydenta Rzeszowa.

Co zrobi teraz Tadeusz Ferenc? – Nie będę zmieniał decyzji. Piotr Magdoń nie realizował tego, co polecałem. Rowerzyści nie są jedyną grupą, która mnie namawiała do tego, żebym Magdonia przywrócił na stanowisko – mówi nam prezydent Ferenc.

Miasto już ogłosiło konkurs na nowego dyrektora MZD. Kandydaci mogą się zgłaszać do 29 września.

– Piotr Magdoń to mój bliski kolega, ale w robocie nie ma kolegów. Na tym stanowisku trzeba zdecydowanych działań. Moja wytrzymałość i nerwy też mają swoje granice. Jak wydaję polecenia, to mają być realizowane. Złych pracowników się usuwa – twierdzi Tadeusz Ferenc.

– A że rowerzyści teraz chwalą, że w mieście są budowane ścieżki rowerowe, to one powstawały przed Magdoniem, za Magdonia i będą po Magdoniu. Robota musi się robić – dodaje prezydent.

(ram)

redakcja@rzeszow-news.pl

Reklama

NAPISZ KOMENTARZ:

10 KOMENTARZE

  1. Despotyczna? Ferenc został wybrany w wolnych wyborach, za to nie przypominam sobie, żeby ktokolwiek dał prawo jakiemuś śmiesznemu stowarzyszeniu reprezentowania kogokolwiek.

  2. Rządy autorytarne zawsze podobają się gawiedzi:), jaki on dzielny, walczy o nasz dobrobyt, ale na końcu okazuje się, że to była tylko walka o władzę. Albo pokazania, że się ma władzę. Coś Pan Piotr powiedział, co się nie spodobało cesarzowi – i tyle. My zapłacimy odszkodowanie.

  3. Od kiedy to jakieś krszykliwe stowarzyszeni rządzi Rzeszowem? Każdego już co raz bardziezj denerwują, no może poza tą stroną, która jak widać jest z nimi nocno związana.

Comments are closed.